#a0lrr

Byłam w centrum handlowym, tłum ludzi, zima.
Zachciało mi się do toalety, mega parcie na  "dwójeczkę". Kolejka jak cholera, stoję, czekam, zaraz się w gacie zesram.

Czekam.

Czekam.

JEST! Dopadłam drzwi, wlatuję do środka i moim oczom ukazuje się totalny syf.
Brudno, przepełnione śmietniki, smrodek. Paskudnie. Jednak zew natury jest na tyle potężny, że nie ma czasu na wybrzydzanie, trzeba jakoś sobie poradzić. Szyyyybkooo! Ledwo spodnie odpięłam, tak blisko było katastrofy.

W pozycji "na Małysza" załatwiłam, co musiałam. Sięgam po papier... Nie ma. No nic, w torebce jakieś chusteczki się znalazły.
I w tym momencie odwracam się, a na klapie sedesu dumnie spoczywa moje "dzieło", wieeeelgachna, śmierdząca kupa. Nie trafiłam do otworu w tym pośpiechu.
Papieru w kibelku brak. Jak się okazało, szczoty też nie było. Masakra!

Ogarnęłam, na ile zdołałam, chusteczkami, które miałam w torebce. Wspierałam się (ble) zawartością śmietnika, żeby to trochę ogarnąć. No cóż, efekt średni, wstyd było z tego kibelka wyjść i stawić czoła dłuuugiej kolejce kobitek na zewnątrz. Żenada jak diabli. No, ale co było zrobić.

Czerwona jak burak wyszłam z kabiny, na wpół zasłaniając twarz kurtką, rzuciłam tylko do następnej z kolejki: "straszny syf, nie polecam".

Do dziś mi wstyd.
DrakkainenVuko Odpowiedz

Ja bym szczerze uwierzyła w ten tekst, gdybyś nie zaslaniala czerwonej twarzy XD więc prawie wybrnęłaś
P. S. Współczuję

bazienka

czy ja wiem, jak mi cos smierdzi, tez zazwyczaj zaslaniam twarz ( dwukierunkowy zoladek), zinterpretowalabym to jako wyraz skrajnego obrzydzenia
sposob genialny
i mega szacunek za probe naprawienia zniszczen, niektore zostawilyby jak jest i wyszly

jestemminusem Odpowiedz

ważne, że zrobiłaś, co mogłaś :D

Mara666 Odpowiedz

Właśnie to kocham w kobiecych toaletach publicznych. Każdy gada że syf, A samemu się dokłada. Obrzydlistwo!

ZabaApokalipsy

Ja jeszcze nigdy nie natrafiłam na syf w damskich... Najwyżej listek papieru na podłodze, albo kropelka moczu na desce

MissWilczusiaPL

@ZabaApokalipsy to miałaś naprawdę ogromne szczęście, ja raczej sie rzadko z tym spotykam w dużych galeriach, ale w mniej odwiedzanych przez ludzi miejscach... no cóż, sprzątaczki tez tam raczej nieczęsto zaglądają 😖

bezdomna

U mnie w pracy damski kibel to tragedia. Ciągle nasrane i nie spuszczone (już nie mówię o wyczyszczeniu kibla szczotką, ale o zwykłym naciśnięciu guzika od spłuczki...), zdarza się, że na tej wielkiej kupie nie leży nawet listek papieru, co sugeruje, że właścicielka kupy nawet się nie podtarła. Porozrzucane podpaski i tampony, brudne oczywiście, to norma. Ostatnio widziałam krew spływającą po sedesie i robiącą kałużę na podłodze. Widywałam też pływające w kiblu opakowania po czipsach czy batonach i to już musiał ktoś zrobić specjalnie, bo przecież zaraz obok ma kosz.
Pracuję w Anglii, w międzynarodowej firmie, gdzie kobiety mają zawsze nienaganny makijaż i zrobione paznokcie. Wstyd mi za moją płeć, serio.

SzafaPelnaKicksow

A ja już dawałam raz komenta pod innym wyznaniem. Jestem sprzątaczką więc widzę różnicę między damskim kiblem a męskim. W damskiej na ogół czysto, nie śmierdzi, deska nigdy nie oblana. Czasem mały skrawek papieru na podłodze ale wygląda to na robotę "niechcący"
U facetów - żółty sylikon trzymający kibel przy ścianie, podłoga wokół już zaszła moczem że nawet odkamieniacz nie daje rady, pożółkłe ścianki działowe czy jak to się nazywa, kibel oblany, oddany, smród jak cholera.
A dzisiaj to już widziałam hit - gile i smarki na kafelkach naprzeciwko kibla. Tak, w męskiej.
Panie w porównaniu z panami to czyscioszki

bazienka

chodze do damskich i meskich ( do meskich w takich miejscach jak knajpy, koncertownie czy mac jest zwykle mniejsza kolejka)
fakt, w meskich smierdzi moczem z pisuarow, ale to w damskich sa dramaty typu nalane/nasrane na deske, zapchane, bo debilki wrzucaja tam podpaski, albo te podpaski otwarte wszem i wobec na ziemi pomimo obecnosci kosza
w korpo widzialam na wlasne oczy krew mieieczna rozsmarowana na drzwiczkach kabiny, byly slady paluchow

SzafaPelnaKicksow

Masakra nie wiem co kieruje tymi ludźmi...
Byłam ostatnio w knajpie i dwie damulki przede mną zostawiły papier na desce z techniki "na malarza" i zostawiły mokre ręczniki na umywalce, nie w koszu. Za mną była pani w kolejce. Założyłam rękawice (zawsze mam kilka sztuk w torebce na zaś) i posprzątałam ten syf, żeby nie było na mnie. Wstyd zostawić toaletę w takim stanie.
Najśmieszniejsze jest to, że ludzie boją się puszczać bąki publicznie a brudnego kibla to już się nie wstydzą

Przynajmniej

@SzafaPelnaKicksow Ja nie rozumiem tej wojny o to, kto zostawia bałagan w toaletach, a kto nie, były tu już takie wyznania i pod każdym jest to samo... Jak wnioskuję po ilości komentarzy popierających dane stanowisko, jest po równo.

Przynajmniej

@bazienka Ale jakby facet wparował do toalety damskiej to już byś pewnie nie była zadowolona, co? Po to jest ten podział, żeby go przestrzegać, a nie wszędzie robić to, co jest wygodniejsze.

KuropatwaWDrzewie Odpowiedz

nie polecam XD

Azus Odpowiedz

I dlatego damskie kibelki wyglądają, jak wyglądają...przekleństwo obsługi we wszystkich miejscach.
Facet, co najwyżej obsika deskę...baba nasra na nią....

Przynajmniej Odpowiedz

Właśnie takie jak Ty się przyczyniają do tego syfu.

KruszynkaDrobniutka Odpowiedz

Kiedyś jak jechałam pociągiem to w jednej z toalet był podobny syf.

Przynajmniej

@KruszynkaDrobniutka Tam to ciężko jest nawet znaleźć miejsce na zrobienie syfu.

Dodaj anonimowe wyznanie