#ZzTAJ
Ostatnio, zważywszy na to, że jestem chwilowo bez pracy, postanowiłam się tym zająć. Można powiedzieć, że poczułam się jak młoda matka, bo seria obowiązków domowych spoczywała tylko na mnie, ale muszę przyznać, że spędziłyśmy ze sobą kilka naprawdę fantastycznych dni. Nadszedł też dzień kiedy ojciec małej, a mój wujek doszedł do siebie i widząc, że wszystko jest już w porządku mogłam z czystym sumieniem wrócić do swojego domu. I wtedy właśnie zauważyłam, że siostra jest smutna, a kiedy zapytałam co się stało, ona spojrzała na moją walizkę i odpowiedziała:
- To są właśnie wady tego, że mój tata przestał pić.
Zawsze byłyśmy ze sobą blisko, od samego początku traktowałam ją jak siostrę rodzoną, a nie kuzynkę, ale te słowa dały mi do zrozumienia, że zrobiłam naprawdę dobry uczynek. Nic mnie to nie kosztowało, a fakt, że mogłam komuś pomóc i dać poczucie bezpieczeństwa jest przeogromny.
Ojciec nieodpowiedzialny. Tobie gratuluję. I dziękuję, bo nie wiadomo, co by było z małą, gdyby nie Ty. :)
Na początku przeczytałem Twój nick i pomyślałem, że to jakiś nierozgarnięty komentarz, ale się miło zaskoczyłem. :)
Nie taki diabeł zły, jak go malują. :)
Oj przydalas sie jej, przydalas.
Wiem, ze dziecko bardzo by to prrzezywalo, ale chyba takie rzeczy nalezy zglaszac, moze kurator bedzie sprawdzal co z tym ojcem i czy pije. Takich spraw nie nalezy lekcewazyc, bo z kilku dni zrobi sie kilka tygodni lub miesiecy.. i kto wtedy zajmie sie dzieckiem?
Naprawdę cie podziwiam ;) Jestem dumna, że są tacy ludzie. Pamiętaj, że wszystko dobre co dajesz, wróci kiedys do ciebie z nawiązką.
Na pewno chciałaś dobrze i zaraz zaczną się minusy na mój komentarz sypać, ale muszę Ci to powiedzieć: takie czynności tylko utwierdzaja alkoholika w jego chorobie. Dałaś mu komunikat że wszystko ok, stworzyłas tzw. "Komfort picia". On nie przestanie. Będzie gorzej. Ojcu twojej kuzynki trzeba nawarstwiac kryzys, nie ma innej możliwości żeby z tego wyszedł, a mała miała normalne warunki do życia. Poczytaj, nawet na Wikipedii, o chorobie alkoholowej, żeby wiedzieć jak to przebiega. Jeżeli chcesz im pomóc w tej trudnej sytuacji to życzę Ci bardzo dużo siły i wytrwałości, będą Ci potrzebne.
Wartościowe wyznanie. Trzymajcie się razem :)
Jesteś wspaniałą osobą. :*
Na twoim miejscu starałabym się odebrać mu prawa rodzicielskie.
Gratuluję odwagi :) Nie każdego byłoby stać na takie poświęcenie. A słowa małej- zapewne bezcenne ;)
Dobre uczynki wracaja :)