#Zw7YV

Dziś mija pół roku, odkąd wyjechałam na drugi koniec Polski, by uciec od patologicznej rodziny (zaniedbywanie dzieci, przemoc głównie psychiczna, alkohol, MOPS, rodzice nigdy nie pracowali legalnie, ojciec na czarno, dorywczo).
Mieli mi pomagać finansowo – nie otrzymałam ani złotówki, ale to nieważne, bo wolę mieć święty spokój niż ich pieniądze. I czuję, że wreszcie zaczynam przystosowywać się do życia z ludźmi. Coraz mniej się boję. Sama chodzę do sklepu, załatwiam sprawy, co przy takiej fobii do ludzi wyniesionej z domu jest bardzo dużym sukcesem. Obecnie szukam drugiej pracy, bo poprzednia firma zbankrutowała.

Co w tym anonimowego?
Oni wszyscy w domu myślą, że wyjechałam, by uczyć się w innej szkole, zgodnie ze swoimi talentami.
MaryL4 Odpowiedz

Dobrze zrobiłaś. Odpoczniesz trochę, podleczysz się i może wrócisz do nauki. Podziwiam za umiejętność zrywania toksycznych relacji. Obyś tylko partnera dobrze wybrała 🙏 żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę

Dodaj anonimowe wyznanie