#ZF6Pl
Moja rodzicielka, nauczona przykrym doświadczeniem ustanowiła jako główną i najgłówniejszą zasadę w domu: "Nie rozmawiać z nieznajomymi".
Lecz ja, w wieku 6 lat, miałam już doskonale przygotowaną filozofię na obejście tego zakazu. Brzmiała ona mniej więcej tak, że nieznajomy to osoba, z którą się nigdy nie rozmawiało... no ale... jeśli ta osoba odezwała się do mnie pierwsza, to przecież to już nie jest nieznajomy, to już prawie-znajomy...
Tak więc 6-letnie ja nie rozmawiało z nieznajomymi... 6-letnie ja wpatrywało się w nich natrętnie, wzrokiem małego psychopaty, aż robiło im się niezręcznie i sami zaczynali rozmowę.
Przechodząc do historii właściwej:
Za którymś razem w parku, gdy moja matula zajmowała się moim młodszym, brzydszym i głupszym bratem, zauważyłam kobietę w wieku 35+ palącą fajki nieopodal ławki, na której siedziałam. Oczywiście, jako grzeczne i posłuszne potomstwo nie zaczęłam rozmowy... Po prostu siedziałam wgapiając moje wielkie, dziecięce oczęta w spojrzeniu przyszłego Kuby Rozpruwacza w wyżej wymienioną.
Babka rozejrzała się, patrząc na kogo się gapię, pokręciła trochę i w końcu przerwała niezręczną ciszę:
- Widzisz dziecko, palę papierosy, niedługo umrę i pójdę do nieba. - rzuciła mi przy okazji cierpiętniczo-pouczające spojrzenie.
<chwila ciszy>
<6-letnie ja prowadzi jakieś poważne rozważania w swoim dziecięcym móżdżku>
- Nie, - stwierdziłam głośno i kategorycznie - do nieba Pani nie pójdzie bo Pani wszystkie anioły potruje.
Brawo ja - chodząca kampania antynikotynowa od najmłodszych lat :D
No to ją zgasiłaś :D
jak papierosa :D
i jeszcze przydeptała ;p
Kampania antynikotynowa zawsze na propsie :D
Brawo ty 😂
Wiem, że to może niezbyt istotne, ale ta narracja- miód malina! <3
Dla mnie istotne. Dzięki ^^
Mistrz :D.
Brawo ty! :D
Padłam hahaha jesteś genialna 😊
You made my day 😂
Okej, historia generalnie fajna i śmieszna, riposta - genialna, ale określenia: "młodszym, brzydszym i głupszym bratem" oraz "bachor" jakoś niespecjalnie przypadły mi do gustu :)
Piona! No cóż, ale minusy i tak nam towarzyszą, bo mamy inne zdanie niż inni:)
haha :D To prawda. Na szczęście nie krzywdzą mnie takie minusiki. Nie sądzę, by to co napisałam było złe. Takie jest po prostu moje zdanie :)
Gdybym miała przejmować się minusami, to dawno usunęłabym już konto i wyjechała w Alpy. Popieram zdanie "Nie sądzę, by to co napisałam było złe." :), po prostu na anonimowych anonimowi nie lubią osób, które potrafią wyrazić swoje zdanie:D
Wydaje mi się, że autorka ma taki styl. Chciała w ten sposób nadać swojemu opowiadaniu pewien charakter, czyli "bezczelnego bachora" stąd takie zwroty. Natomiast czy taki styl komuś odpowiada to co innego ;)
kolejne wyznanie które pisze osoba nie mająca wszystkich klepek na swoich miejscach "młodszy, brzydszy, głupszy brat"
I jeszcze o sobie pisze "bachor" 😏😏
Nie masz rodzeństwa?
Hejty, wszędzie hejty.
Jej sprawa czy lubi swojego brata ewentualnie specjalnie go tak nazwała.
Ale gównoburza od razu się zaczyna.
Ja z moim rodzeństwem też się przezywamy, ale robimy to dla zabawy. :D Myślę że autorka też zrobiła to nie dlatego, że twierdzi że jest głupi, tylko dlatego że lubi się z nim droczyć :)
Wtedy w wieku 6 lat mogła tak o nim musieć. Pytanie czy nadal tak go określa.
Dajcie już spokój, nie podobają wam się wyznania, to przestańcie tu wchodzić, a nie ciągle narzekacie. Zresztą jeśli historie są takie straszne, to sami opiszcie coś co wam się przydarzyło :)
Widac ze jedynaczka :D
Po co pisać, że "widac, że jedynaczka"? Sama mam rodzeństwo i nie zdarzyło mi się, abym w ten sposób ich nazywała, i zgadzam się z @rasheya, bo napisany komentarz jest prawidłowy, wiem, że między znaiomymi, czy w rodzinie, można tak określać swoje rodzeństwo, ale wstawiając wyznanie na tę stronę naraża się na zgodne i odmienne zdania, co do takiego nazywania brata:)
W wyznaniu są takie określenia podane w sposób żartobliwy. Nie trzeba brać ich tak do siebie. Mając te 6 lat wiadomo że rodzeństwo się kłóci i uważa to drugie za głupsze. Później sie z tego wyrasta (lub nie).