#Z6Yoi
Kiedy moi rodzice oznajmili swoim rodzinom, że biorą ślub, rozpoczęła się wojna rodzinna. Matka mojego ojca stwierdziła, że jej synek nie ma prawa ożenić się z kobietą spoza Śląska. Natomiast rodzina mojej mamy nie chciała śląskiego brudasa w swojej rodzinie. Całe moje dzieciństwo spędziłam w kłótniach i przemocy psychicznej. Moja babcia od strony ojca była potworem. Próbowała mnie buntować przeciwko mojej mamie, a jak nie robiłam tego, co ona chciała, to upokarzała mnie seksualnie. Nigdy nikomu tego nie powiedziałam. Pamiętam, że kiedyś poprosiła mnie, bym zwyzywała mamę od szmat i dziwek. Nie zrobiłam tego. W zamian babcia zaprowadziła mnie do swojego pokoju i rozebrała mnie. Śmiała się z moich piersi i biła mnie w okolicach intymnych. Robiła to wielokrotnie - mieszkała z nami, a rodziców często nie było w domu, bo praca. Kiedy miałam 14 lat, babcia umarła. Rodzice przestali się kłócić i było widać, że naprawdę się kochają.
Problem jest w tym, że ja do dzisiaj mam problemy psychiczne przez to, co robiła mi babcia. Dzisiaj mam 29 lat, wielokrotnie myślałam o samobójstwie, nigdy nie miałam partnera i od lat chodzę na terapię. Rodzice zastanawiają się, co zrobili nie tak. Nigdy im tego nie powiem, wstydzę się, chociaż wiem, że nie powinnam.
Jak chcesz przepracować problem, skoro ukrywasz go?
Powinnaś pójść do terapeuty zajmującego się przemocą seksualną. Nie marnuj sobie życia, bo szkoda tego! Jesteś młoda, przed Tobą dobre 50 lat życia. Zadbaj, by był to lepszy czas.
A co do rodziców, w trakcie terapii możliwe, że będziesz chciała im o tym opowiedzieć. Ale to nie teraz, teraz zadbaj o swoje zdrowie.
A właśnie powinnaś. Wydrukuj im i daj.