#Yercz

Chłopak, z którym się umówiłam, co chwilę proponował mi, że odwiezie mnie do domu, mówiąc, że chyba kiepsko się bawię.

Rzeczywiście kiepsko się bawiłam, bo co chwilę mnie zagadywał i chciał ze mną iść do domu.
niestudiujeprawa Odpowiedz

Może to on się kiepsko bawił i chciał się Ciebie pozbyć :<

Tulaa

Myślę, że jak on chciał iść z nią do domu to jednak chodzi o to żeby sie z nią przespać 😏

Shido

Tulaa you don't say?

MajaGraja

Shido jak coś to don't you say? :)

Furiatka

Co ty nie powiesz? ;)

Shido

MajaGraja, widzę nowa w internetach :D

Furiatka

Polecam kanal Arleny Witt I odcinek "say czy tell?", tam fajnie wyjasnila, mam nadzieje ze podalam wlasciwy

MajaGraja

Aa, ok już czaję, sorki haha

darkwalll Odpowiedz

Może liczył, że spotkanie nabierze tempa w drodze do domu? ;P

Gravity

Upss... Jednak nie było darmowego ruchanka xd

Serwatka31 Odpowiedz

W sumie to smutne.
Brzmi jak chłopak całkowicie pozbawiony pewności siebie, potrzebujący co chwila wyciągać od kogoś zapwenienie, że jest cokolwiek wart nawet w takich sprawach jak organizacja randki.
Jasne, to źle, że się tak na niej uwieszał ale w sumie, szkoda mi go.

FoxyLadie Odpowiedz

A ja ostatnio byłam na imprezie i cały wieczór i pół nocy spędziłam z pozmanym tam super facetem. Dziwiło mnie tylko, że cały czas chciał dolewać mi wino itp, ale robił to w żartobliwy sposób, toteż nic sobie nie myślałam. Po kilku godzinach intensywnego flirtu (obydwoje single na imprezie, specjalnie się z tym nie ukrywałam, bo po co) odprowadził mnie do domu. Chyba myślał, że wejdzie ze mną na górę, ale poczekałam, aż wsiądzie do taksówki i odjechał.

Niestety słuch po nim zaginął a przyznam, że spodziewałam się jakiejś głupiej wiadomości.

Po ok 2 tygodniach spotkałam organizatora owej imprezy. Trochę z wahaniem przyznał, że nie zna mnie od tej strony. Ja zdziwiona, o co chodzi, a ten, że 'najwyraźniej nie przeszkadza mi zajmować się mężczyznami w związku'. Ja w szoku. Nie dość, że ten burak podrywacz nie powiedział mi, że jest zajęty, to wszyscy inni wiedzieli i nikt nie omieszkał się o tym wspomnieć (byłam nowa w towarzystwie, praktycznie oprócz organizatora nikogo nie znałam). Jeszcze lepsze jest, że nie odzywał się, bo akurat po tej feralnej imprezie wybrał się ze swoją wybranką i jej rodziną (!) na wakacje!

Z pewnością przytrafiają się gorsze rzeczy, ale coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz i nie wierzę po prostu. Co innego wiedzieć, a co innego przeżyć. W każdym razie nie mogę wyjść z negatywnego podziwu dla jego ohydnej dwulicowości i nie mogę przeboleć, że publicznie zrobił ze mnie zimną, egoistyczną sukę. Niech ja dziada spotkam!!!

cane

FoxyLady tylko opisz jak dziada dorwiesz w swoje drobne, kobiece pazurki...

IWannaMore

Współczuję Ci. Tym bardziej, ze to Ty zostałaś obwiniona za całą sytuację, nie ten gnój, choć WSZYSCY wiedzieli, że on jest żonaty, a Ty jesteś w towarzystwie nowa i możesz o tym nie wiedzieć. Ale oczywiście łatwiej jest obciążyć winą bogu ducha winną kobietę, niż podejść do faceta i powiedzieć na głos, czy się świetnie bawi kiedy żona i dzieci są w domu. Twoi znajomi wcale nie są lepsi od tego gnoja. On zachowywał się nieuczciwie, ale oni nie zrobili kompletnie nic, by mu w tym przeszkodzić.

FoxyLadie

Tak, też byłam zła najbardziej na organizatora, bo właśnie to on powinien mnie poiformować. A inni, którzy mnie nie znali chyba myśleli, że dla mnie jest wszystko jasne i po prostu taka jestem. No w każdym razie co mogłam, to wyjaśniłam i mam nadzieję, że ta jego dziewczyna (dzieci nie mają) się zorientuje, z kim jest. No nic, mam nadzieję, że to mnie więcej w taki sposób nie spotka. Facet to świnia i jak chce zdradzać, to niech zdradza, ale nie zniosę obwiniania mnie o coś, na co nie mam wpływu.

Zresztą on się z niczym specjalnie nie krył w tamtym towarzystwie. Jak wychodziliśmy, to mnie na moment objął i tak nad widziała reszta. Ja nie wiem... Musi być mega pewny siebie i bezczelny, ja bym moje niecne zamiary starała siė ukryć na jego miejscu.

On się obraca, chyba ze swoją dziewczyną w zbliżonych kręgach tanecznych, co ja, w końcu na siebie wpadniemy. Ciekawe czy będzie ze swoją dziewczyną i już obmyślam, jakby się zachować na jego widok. Macie pomysł?

PurpleLila Odpowiedz

Czemu więc nie poszłaś po prostu do domu?

Fifacz

To by było zbyt proste.

IWannaMore

PurpleLila i Fifacz: Przeczytajcie tę historię jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem.

Dodaj anonimowe wyznanie