#Y9RE0

Pamiętacie historię "Quo vadis, gołębiu"?
Była ona dla mnie zabawna do momentu, aż wracając zmęczona po pracy nie zagadałam do obcego gołębia, w miejscu publicznym, na głos.
Zapytałam czułym głosem: "Co taki smutny siedzisz?".
Nie odpowiedział :(
Chytryszczur Odpowiedz

ktoś podeśle tę historię?

eszeweria

Czekam z tobą

cypherpt5

#OS7gg

Wittusus

Cybherpt5 no chyba nie

chaeturtle

cypherpt5 ARMY?

Niezweryfikowany

Podpinam się ;)

AntoniMacierewicz Odpowiedz

Ty to krejzolka jesteś

ElzabethMidford

Powiedział A. Macierewicz...

Hermiona12

Oj tam krejzolka, ja kiedyś wracałam z pracy o 1 w nocy to przez 10 minut obserwowałam jak jeż przechodzi przez ulicę, a potem zaczęłam do niego mówić, tylko tyle dobrze, że o tej porze ulice mojego miasta są puste

muffinas21 Odpowiedz

Ja od przeczytania tego wyznania zawsze, gdy widzę gołębia myślę sobie "Quo vadis, gołebiu? " xD

WiedzminGeralt Odpowiedz

Może to był człowiek zaklęty w gołębia z depresją, że nikt go nie rozumie i jak się go zapytałaś był w takim szoku, że nie odpowiedział? Pomyślałaś o tym?

BeatryChez Odpowiedz

"zagadałam do obcego gołębia" - rozumiem, że jakby gołąb nie był obcy, to by odpowiedział :D

theendiscoming Odpowiedz

jaki niekulturalny gołąb

GrazynaZarkoOffical Odpowiedz

A mi gołębie siadają na rękach

stupidpeople Odpowiedz

A ja zawsze gadam z psem na dworze. Myślałam, że to normalne, bo ogólnie to podobnie jak gołąb, słyszy dźwięki :(

softkitty Odpowiedz

Niezbyt rozmowny goląbek:)

momn Odpowiedz

ja czesto mowie do ptakow...jak taki podejdzie blisko i zaczyna sie gapic,to mowie mu "Dziedobry".

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie