#Xy1GM

W szkole podstawowej mieliśmy do napisania recenzję naszego ulubionego filmu. Ja wybrałem jedną z części Gwiezdnych Wojen.

Jakież było moje zaskoczenie jak dostałem za to 1.
Jako uzasadnienie nauczycielka powiedziała, że nie zna takiego filmu i mam wybrać jakiś bardziej znany film.
TomaszWpierdol Odpowiedz

A recenzje nie są po to, by zachęcić do obejrzenia opisanego filmu? Jaki niedorozwój z tej nauczycielki...

mleko95

To tylko szkoła, to normalne. Ja kiedyś dostałem na informatyce trzy jedynki, dwie za pracę na lekcji i jedną za pyskowanie. Te dwie to za brak zrobienia zadania na komputerze, bo akurat mój był popsuty, a zastępczego nie było, a za pyskowanie, bo się zapytałem jak mam je zrobić skoro komputer jest zepsuty :D Szkoła tego nie zrozumiesz :P

Clary23

Ja byłam zagrożona z biologii. Dlaczego? Ponieważ byłam ponad 2 tygodnie chora i praktycznie nie umiałam się ruszyć z łóżka, a pisaliśmy wtedy 2 sprawdziany. Z racji tego, że w środku tygodnia czułam się lepiej, poszłam do szkoły, a tam z miejsca miałam przyjść do odpowiedzi z dwóch sprawdzianów. Zaraz przed końcem roku..super..

HungryPsychopath Odpowiedz

Po pierwsze, jak można nie znać tego filmu? :) Po drugie ( i najważniejsze), od kiedy to trzeba pisać recenzje tylko do "bardziej znanych filmów"? Coraz bardziej przeraża mnie tok rozumowania niektórych nauczycieli...

hasztak

Hmmm... ja osobiście nigdy tego nie oglądałam ;d
hmmm... coraz częściej dochodzę do wniosku, że "ocenianie zabija potencjał"

Kell

U mnie polinista dzielił książki i filmy na wartościowe, czyli te, które zna i te, które nic nie wnoszą, czyli te, ktorych nie znam. Wiecznie miałem złe oceny za Lema czy Sapkowskiego.

mglawyznan Odpowiedz

Zabiłabym ją ;x

Gotham Odpowiedz

Jak można nie znać Star Wars. Ok moze bylo to w latach 80 to bym zrozumiał :)

onekissandyouwillsee Odpowiedz

Było wybrać "Przeminęło z wiatrem", każdy przynajmniej słyszał tytuł... xD
Nie trafiłeś w gusta :D

prysznic Odpowiedz

A co jakby twoim ulubionym filmem był naprawdę jakiś mało znany film? Bez sensu. Każdy ma swój gust i nie musi lubić najpopularniejszych filmów.

blackliner Odpowiedz

Ludzie, kiedy do Was dotrze, że w szkołach nie pisze się zgodnie ze sobą tylko zgodnie z kluczem i wymogami nauczycieli? To nie zachód, tutaj nie ceni się kreatywności, ale pisanie zgodnie z określonym schematem. Smutna rzeczywistość, a szkoda, bo młodzież mamy zdolną, ale nauczycieli słabszych.

gdziejestmojsos

Skoro miał napisać recenzję SWOJEGO ULUBIONEGO filmu, to teraz klucz, czy wymogi nauczyciela, nie mają znaczenia, a swoją drogą, to nauczycielka dziwna.

CzlowiekTetnica

Człowieku, idąc tym trybem zabijasz kreatywność ucznia---> w pracy nie ma pomysłów, mogą go wywalić. Moja nauczycielka od polskiego nie lubi, gdy ktoś rżnie z netu, a za kreatywność wstawia dobre oceny... A na Zachodzie właśnie dzieciaki to muły i mają słabszy tok nauczania od nas "Cebul". A co do schematu: napisz recenzję książki, piszesz tylko tyle,żeby spełniać wymogi, a sam od siebie nic....Tak rosnąć będzie Pokolenie dzieci,które same sobie nie poradzą.

Kell

Pisanie pod klucz przypomina mi wypracowanie, które miała nalisac w szkole moja mama: kogo podziwiasz za najwiekszy wkład w odbudowanie wolnej Polski i dlaczego jest to Stalin.

mrruuu Odpowiedz

Boże. Jak się uda to po studiach będę uczyć takie małe szkraby.
Daj Panie bym nie zachowywała się jak ta kobieta.
Trzymajcie kciuki! :)

HungryPsychopath

"Małe szkraby"? Uważaj, co mówisz, bo może się okazać, że będą to wstrętne, niewychowane bachory. Z mojej obserwacji wynika, że takich teraz coraz więcej.

mrruuu

Wiesz, mogą to być okropne "bachory", aczkolwiek to wciąż dzieci, na które można w jakiś sposób wpłynąć.
Nie będę się szykować na wojnę z dzieciakami. Wolę myśleć pozytywnie mimo, że czasami na ulicy krew człowieka zalewa jak widzi małego chłopca, który klnie, jednocześnie paląc papierosa. Nie generalizuj, bo ze swoich doświadczeń wiem, że jest jeszcze sporo dobrze zachowujących się dzieci.

Szakal

Postawa niczym Ania Shirley !

Kell

Dzieci nie są glupie. Jeśli ktoś nimi gardzi, to one okazują to samo. Większość nauczycieli gardzi dziećmi, więc one gardzą nauczycielami, szkołą i edukacja. A jeśli okaże sie im szacunek, wszystki sie zmienia. I mogloby sie wydawac, że w gimnazjum są na to za srarzy, ale da sie. Wiem z praktyki.

Gro9 Odpowiedz

O.o
Szacunek. Nie wiedziałem że w Polsce są jeszcze jacyś pustelnicy....

Arachnea Odpowiedz

no to ja mam na odwrot, mogę wymyślać książki żeby bardziej pasowały do tematu, przeciez nauczyciel nie zna całej literatury jaką powstała :)

HungryPsychopath

Nie wiem, czy wiesz, ale można zwyczajnie sprawdzić, czy dana książka istnieje naprawdę. Od tego mamy np. internet. Na przestrzeni lat było już trochę osób, które próbowały sobie wymyślać jakieś książki, nawet i na maturze, dlatego teraz nie trafisz raczej na nauczyciela, który przymknie oko na jakiś nieznany tytuł i go nie sprawdzi. Nie ma głupich. Może kiedyś coś takiego uszło, ale teraz niekoniecznie. :)

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie