Kiedy odkryłam, że skradziono mi rower, byłam zła. Kiedy odkryłam, że to tak naprawdę mój narzeczony go wziął, żeby pojechać do swojej kochanki, byłam wściekła. Jak zaczął się tłumaczyć, to zaczęłam się zastanawiać ile dostanę za morderstwo w afekcie. Jak myślicie?
Dodaj anonimowe wyznanie
Pierdziel rower, przejedź narzeczonego walcem. Dwa razy... albo trzy, dla pewności, że nie zmieści się więcej na siodełku.
Wygrałaś/eś tym komentarzem! :D
Zaproszenie na Mistrzów dostałeś już czy nie?
Walec walec walec WALEC !!!
Wszystkich nas przejedzie walec!!!
Uwielbiam *-*
W Polsce? Pewnie mniej niż on za kradzież roweru
Wszystko możliwe... Jak okaże skruchę to może skończy się na zawiasach :D
Klej na siodełko i przyklei dziada
Jeśli zaczęłaś się zastanawiać, to już niestety nie będzie w afekcie, tylko z premedytacją…
Nikt nie musi wiedzieć :D
Mam wyjątkowo słodki rower. Białe opony, różowe szprychy, turkusowa rama i koszyczek ze wstążeczkami. Już sobie wyobrażam na nim mężczyznę pomykającym do kochanki...
Rowerem do kochanki...musiało go naprawdę przypilić hehe
Pewnie piętnastaka, ale wyjdziesz po ośmiu za dobre sprawowanie.
Skoro już o tym napisałaś, to masz pełną poczytalnośc i "w afekcie" nie będzie uwzględnione, czyli dostaniesz 15-25 lat :D
Z tego co wiem 25 lat :p
Pomogę :D