#Weg6i

Leżałam w szpitalu (oddział wewnętrzny) zawołali do mnie psychiatrę. Po wypytaniu o szczegóły medyczne, zaczęły się pytania bardziej "psychiatryczne".

- Ma pani dzieci?
- Nie.
- Męża?
- Nie.
- Chłopaka?
- Nie.
- Dlaczego?!
- Nie chcę.
Spojrzał w papiery, zadumał się nad nimi na chwilę.
- Nie chce pani mieć chłopaka dlatego, że ma pani chore nerki?
- To ja mam chore nerki???!!!
- O tym porozmawia pani ze swoim lekarzem prowadzącym*. To dlaczego pani nie chce mieć chłopaka?
- Mam inne preferencje.
- Jakie?
- Wolę kobiety.
- Ah... To ja już wszystko rozumiem...
- Teraz za to ja nic nie rozumiem...
- Po prostu wpadła pani w depresję, bo rodzina nie akceptuje pani homoseksualizmu.
- Absolutnie nie o to chodzi.
- Tak? A co pani rodzice o tym myślą?
- Uznali, ze jestem ich największą porażką, nie jestem już ich córką, a na koniec wyrzucili z domu, ale to było dawno i nie ma nic wspólnego z moją obecną sytuacją.
- No widzi pani! Ciężko jest być homoseksualistą wśród katolików.
- Mój ojciec jest ateistą. Matka chodzi do kościoła, bo "zawsze tak było" i nie wygląda jakby ją katolicyzm w ogóle interesował.
- Nie ucieknie pani od katolicyzmu w Polsce. Nawet jak pani nie wierzy, to i tak ma on wpływ na społeczeństwo, a ono na panią.
- Pan teraz próbuje mi powiedzieć, że moi rodzice dobrze zrobili, że mnie x lat temu wyrzucili z domu, bo żyjemy w katolickim społeczeństwie? No i w ogóle... co to ma wspólnego z tym, co się dzieje ze mną teraz?
- Pani się tylko wydaje, że to nie ma nic wspólnego...

Dalszego wywodu nie słuchałam. Wyszłam z trzaśnięciem drzwiami i wróciłam do łóżka.

Na wypisie później przeczytałam mniej więcej: "Próba samobójcza spowodowana brakiem akceptacji preferencji seksualnej do kobiet ze strony rodziców".

Oczywiście dialog nie jest dosłowny, bo z dyktafonem tam nie byłam, a zdarzenie miało miejsce z 10 lat temu.

---
* Okazało się, że z moimi nerkami wszystko w porządku. Nie wiem co mu się ubzdurało.
Unfallfrei Odpowiedz

Totalne brednie. Wymyślone od A do Z.

Nawet najgorszy psychiatra nie postawiłby takiej diagnozy to A.
B- był powód wizyty na oddziale wewnętrznym skoro faktycznie chciałaś popełnić samobójstwo ; ) inaczej wysłaliby psychologa, a nie psychiatre.
C- to, że rodzice tego nie zaakceptowali to też fakt jak stwierdziłaś, a to musiało mocno wpłynąć na psychikę.
D- skoro go nie słuchałaś to prowadził monolog?

Do kosza z tym wyznaniem, jest nieprawdziwe, a ośmiesza psychiatrów

PrzekleteDziecko

Skąd wiesz, że by nie postawił? Znasz wszystkich psychiatrów? Owszem, takie zachowanie jest durne, ale durniów w przyrodzie dostatek.
Autorka nie napisała, że uważa, że była w szpitalu bez powodu ani nie napisała, że uważa, że bez powodu zawołali psychiatrę.
To, że coś miało miejsce i wpłynęło na psychikę nie oznacza, że było przyczyną próby samobójczej, tym bardziej, że pytanie "dlaczego to pani zrobiła" w rozmowie nawet nie padło.

Sercowelove

W dodatku "zawołali do mnie psychiatrę"
i niżej
"Wyszłam z trzaśnięciem drzwiami i wróciłam do łóżka."

Unfallfrei

PrzekleteDziecko cała rozmowa jest absurdalna. Ja akurat kończę psychologię, ale wiem jak wygląda wywiad zarówno psychologiczny, jak i psychiatryczny. Wszystko ma reguły i ramki. Nie chce mi się wchodzić w szczegóły. Może autorka tekstu jest niezrównoważona emocjonalnie i słyszała co chciała usłyszeć, nie wiem, nie obchodzi mnie to. Takie wyznania po prostu są zbędne, bo po co czytać kłamstwa i potem wierzyć, że rozmowa z lekarzem lub psychologiem tak właśnie wygląda? Bez sensu.

kamehameaaa Odpowiedz

"Dalszego wywodu nie słuchałam. Wyszłam z trzaśnięciem drzwiami i wróciłam do łóżka."

Czyli miał rację pewnie, a ty nie wiesz na czym polega badanie psychiatryczne i w sumie dobrze, bo pozwoliło Cię to trafnie zdiagnozować. Psychiatrzy i psychologowie często mają bardzo nie standardowe metody badań - np. na potrzeby różnych rekrutacji

Jestemawsome

Czyli jaka byłaby normalna, zdrowa odpowiedź? Bo jesli ktoś wmawia Ci problem, którego nie ma albo, z którego nie zdajesz sobie sprawy to jak dla mnie wyjście jest normalną reakcją. Skoro lekarz po jednej informacji wystawia diagnozę to jak dla mnie nie jest kompetentny. Dziewczyna chce popełnić samobójstwo z jakiegoś powodu, a lekarz od razu sobie stwierdza swoją wersję na podstawie jednej sytuacji z iluśtam lat wstecz. To tak jakbym miała jakieśtam problemy, rzucił mnie facet czy coś, a ktoś by przyszedł z tekstem: to dlatego, że 10 lat temu zmarł ci ojciec.

MiecNadzieje

A na czym polega? Zawsze mnie to ciekawiło ☺

PSPChicken

Ah nieogarniam ludzi zgadzających się z komem kameha znaczy w tym wyznaniu jest bardzo wyraźna głupota psychiatry

zielonoszara

Mnie tez ciekawi

DEJ

to nie jest tak, że psychiatra wmawia jakiś problem. po pierwsze, opieramy się tylko na tym co napisała dziewczyna w wyznaniu, która jest ewidentnie zdenerwowana jej przebiegiem, a tak naprawdę rozmowa mogła wyglądać trochę inaczej. po drugie, lekarz miał jednak rację z tym, że dziewczyna nie jest akceptowana przez rodzinę. i nawet jeżeli miała teraz inne problemy, które doprowadziły do próby samobójczej, to nie da się udawać, że brak akceptacji rodziców nie miał żadnego wpływu na jej życie. tak samo jak przeżycia z dzieciństwa mają wpływ na całe nasze późniejsze życie, chociaż często tego nie dostrzegamy, tak samo duży wpływ, którego sami czasem nie widzimy, na nasze zachowania mają inne traumatyczne przeżycia- no a nikt chyba mi nie powie, że wyrzucenie z domu i wyrzeknięcie się własnego dziecka to takie nic dla naszej psychiki.

kamehameaaa

"Bo jesli ktoś wmawia Ci problem, którego nie ma..." TO CHCE ZOBACZYĆ JAK SIĘ ZACHOWUJESZ POD WPŁYWEM STRESU. takie trudne.

grubasek1

Podobno dobremu psychiatrze wystarczy 10 sekund na postawienie diagnozy. ;-)

78FS

Jestemawsome, poprawna odpowiedź to byłby stoicki spokój wbrew wszelkiej logice, ale to niemożliwe.

MamaPromyczka Odpowiedz

Nic z tego wyznania nie wynika.

ThisLove Odpowiedz

Przecież wydarzenia mają wplyw na naszą psychikę. Zazwyczaj przyczyna jest w dzieciństwie i relacjach.Nie zdajemy sobie z tego sprawy. To że rodzice sa nie wierzący nie wyklucza katolickiego systemu wartości. Nie zachowywalabym się jak dziecko i trzaskała drzwiami, nikt ci nic nie wmawiał. Nie chciałaś z nim gadać. Jeśli w dzieciństwie ktoś cię ośmieszył moze to spowodowac stopniowe obnizanie sie samooceny aż w koncu depresję. Psychiatrzy i psycholodzy szukają podświadomych i odleglych przyczyn, bo ma to znaczenie.

PrzekleteDziecko

Mnie tam najpierw pytali o powód, ten bezpośredni. Dopiero później dochodzili, czy było więcej, jakichś mniej oczywistych, przyczyn.

TruskawkowyPudding Odpowiedz

Może poprostu pomylił pacjentów. 😂

Jakpko537 Odpowiedz

Takie tam wciskalstwo. Mógł się po prostu spytać.
Współczuję wychowania w patologicznej rodzinie.

LorealinstantCare Odpowiedz

Może byłaś w szpitalu w Szczecinie? To by pasowało ;)

axz Odpowiedz

Jeśli autorka rzeczywiście była po próbie samobójczej, to powinna trafić na oddział (zagrożenie zycia), dla pełnej diagnostyki, a nie zostać wysłana na jednorazową rozmowę z psychiatrą.

shineondiamond Odpowiedz

skoro cie to tak oburzyło, to jednak ziarno prawdy moze byc w tym co on mowi. Nawet jesli sama przed sobą tego nie przyznajesz,

livanir

Ta logika psychiatry ma w sobie tyle samo logiki co tekst "Zapaliła pani papierosa w zeszłym roku? To pewnie pani sie słabo czuje, bo ma problemy z płucami!"

DEJ

@livanir twoja logika też jest bez sensu. niestety nie da się porównywać zdrowia psychicznego z fizycznym. faktycznie, papieros po roku nie będzie się dawał we znaki. ale traumatyczne przeżycia z przeszłości mogą się za człowiekiem ciągnąć latami.

Dodaj anonimowe wyznanie