Kilka lat temu, kiedy miałam jakieś 12-13, pewnego pięknego popołudnia stwierdziłam, że jest to pora idealna, aby rozładować napięcie. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i już chwilę później siedziałam na kanapie z telefonem i ręką w spodniach. Po skończonej robocie umyłam ręce i poszłam oglądać telewizję. Po jakimś czasie stwierdziłam, że jakoś mi mokro. Poszłam do łazienki, żeby się wytrzeć, patrzę, a tu szok! Okres mi się zaczął! Szybka akcja, biegnę do salonu, a tam czerwona plama na kanapie. No jak ja mogłam tego nie zauważyć!? Rodzice wrócą za chwilę i jak ja im to wyjaśnię? No wstyd przecież! Szybka decyzja, nóż w rękę, przecinam sobie drugą rękę i krzywiąc się z bólu opatruję ją sobie.
Rodzice przychodzą, pytają co to za czerwona plama na kanapie, a ja z dumą w oczach (że nikt się nie zorientował) oznajmiam, że przecięłam sobie rękę jedząc pomarańczę.
Teraz jak patrzę na bliznę na ręce, to chce mi się śmiać z mojego toku myślenia...
Dodaj anonimowe wyznanie
Spokojnie mogłaś to zmyć
Szybko zimną wodą
Jak kanapa jasna to by ciężko było
Na pewno nie krzyczeliby na Ciebie jakbyś powiedziała prawdę
a tego akurat nie wiemy ;)
dzisas moglas po prostu powiedziec, ze siedzialas na kanapie ogladalas film czy cos i ci sie okres zaczal
Czasem każda z nas każdy, podejmuje jakieś decyzję blachę w życiu czy iracjonalne , z których po czasie się śmiejemy pozdrawiam
12-13 lat i rozładowywanie napięcia... jakby... co? ._.
nastolatkowie sie masturbuja, niespodzianka
i żeby nie bolało
Auć :x