Kładę się do łóżka, już chcę zamykać oczy, gdy po osiedlu roznosi się krzyk kobiety, ja oczy jak pięć złotych i do okna. Słychać okrzyki i tak jakby ktoś przyjmował ciosy na ciało. Ja sama z dzieckiem, co tu robić? Dzwonić na policję? Iść sprawdzić w lasek za blokami i samej oberwać? Roztrzęsiona patrzę przez okno i widzę, że z bloku obok wychodzi dwóch kolesi. Myślę sobie – uratują tę dziewczynę. A oni co? Hyc do auta i sobie pojechali, a na pewno słyszeli te krzyki, kurde, całe osiedle musiało słyszeć! Dopiero jakaś starsza pani, tzw. monitoring osiedlowy, zaczęła drzeć się przez okno, z którego musiała widzieć akcję, bo napastnik krzyknął coś w stylu: „Spier...!” i uciekł.
Zawsze myślałam, że na moim osiedlu jest bezpiecznie. Teraz wiem, że mogliby mnie w nocy na żywca rozrywać, a na mój krzyk zareagowałaby co najwyżej starsza pani, nikt więcej.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeszcze jak byłam dzieciakiem (jakieś 20 lat temu) uczono mnie, że lepiej krzyczeć "pali się" niż "pomocy". Większa szansa, że ktoś zareaguje.
Szkoda zdrowia na pomaganie obcym. Jeszcze jakiemuś chłopaczkowi bym pomógł, ale kobiecie nigdy. Gdy zaczniesz okładać sebe który leje swoją karyne, nagle karynie robi się szkoda seby i zaczyna lać swojego obrońcę. Na policji okazuje się że to Ty ich zaatakowałeś, a idź w pissdu, to nie są dobre czasy na bycie bohaterem. Każdego można urazić, obrazić, a kobietę zmolestowac sama swoją obecnością w jej pobliżu.
Nie wszystkie kobiety takie są..
No tak, to tamci goście powinni nadstawiać karku, bo ty to masz dziecko, to wiadomo, jesteś usprawiedliwiona. Ani krzyknąć człowiek nie może, ani pod 112 zadzwonić, jak ma dziecko. Dobrze, że staruszka nie szukała wymówek…
Wiele osób boi się że też zostaną poszkodowani. Ale wystarczy chociaż zadzwonić na policję
Od tego jest nr 112. Dyspozytor podejmuje decyzje czy sytuacja wymaga wysłania policji
historia troche jak u Kitty Genovese
Przecież sama nie zareagowałaś a mogłaś a teraz się skarżysz. To taki problem zadzwonić na 112?
Kiedyś miałem tamtych sąsiadów. Trochę patologia. Ale nawet przez głowę mi nie przyszło by wzywać pały jak on ją prał a czasem ostro. Dlaczego? Otóż gdy jej nie lał to zachowywali się okropnie Muzyka o 3 lub 4w nocy na cały regulator to norma. Hałasy trzaski. Prośby nic nie dawały, wzywanie policji również. Zatem gdy się lali to siedziałem i słuchałem ciesząc się.