#UqBYc

Kładę się do łóżka, już chcę zamykać oczy, gdy po osiedlu roznosi się krzyk kobiety, ja oczy jak pięć złotych i do okna. Słychać okrzyki i tak jakby ktoś przyjmował ciosy na ciało. Ja sama z dzieckiem, co tu robić? Dzwonić na policję? Iść sprawdzić w lasek za blokami i samej oberwać? Roztrzęsiona patrzę przez okno i widzę, że z bloku obok wychodzi dwóch kolesi. Myślę sobie – uratują tę dziewczynę. A oni co? Hyc do auta i sobie pojechali, a na pewno słyszeli te krzyki, kurde, całe osiedle musiało słyszeć! Dopiero jakaś starsza pani, tzw. monitoring osiedlowy, zaczęła drzeć się przez okno, z którego musiała widzieć akcję, bo napastnik krzyknął coś w stylu: „Spier...!” i uciekł.

Zawsze myślałam, że na moim osiedlu jest bezpiecznie. Teraz wiem, że mogliby mnie w nocy na żywca rozrywać, a na mój krzyk zareagowałaby co najwyżej starsza pani, nikt więcej.
NocnaZmora Odpowiedz

Jeszcze jak byłam dzieciakiem (jakieś 20 lat temu) uczono mnie, że lepiej krzyczeć "pali się" niż "pomocy". Większa szansa, że ktoś zareaguje.

StaryCap Odpowiedz

Szkoda zdrowia na pomaganie obcym. Jeszcze jakiemuś chłopaczkowi bym pomógł, ale kobiecie nigdy. Gdy zaczniesz okładać sebe który leje swoją karyne, nagle karynie robi się szkoda seby i zaczyna lać swojego obrońcę. Na policji okazuje się że to Ty ich zaatakowałeś, a idź w pissdu, to nie są dobre czasy na bycie bohaterem. Każdego można urazić, obrazić, a kobietę zmolestowac sama swoją obecnością w jej pobliżu.

N0Ra858

Nie wszystkie kobiety takie są..

MaryL2 Odpowiedz

No tak, to tamci goście powinni nadstawiać karku, bo ty to masz dziecko, to wiadomo, jesteś usprawiedliwiona. Ani krzyknąć człowiek nie może, ani pod 112 zadzwonić, jak ma dziecko. Dobrze, że staruszka nie szukała wymówek…

CentralnyMan Odpowiedz

Wiele osób boi się że też zostaną poszkodowani. Ale wystarczy chociaż zadzwonić na policję

Anonimowane Odpowiedz

Od tego jest nr 112. Dyspozytor podejmuje decyzje czy sytuacja wymaga wysłania policji

bazienka Odpowiedz

historia troche jak u Kitty Genovese

coztegoze2 Odpowiedz

Przecież sama nie zareagowałaś a mogłaś a teraz się skarżysz. To taki problem zadzwonić na 112?

andrzejandrzej Odpowiedz

Kiedyś miałem tamtych sąsiadów. Trochę patologia. Ale nawet przez głowę mi nie przyszło by wzywać pały jak on ją prał a czasem ostro. Dlaczego? Otóż gdy jej nie lał to zachowywali się okropnie Muzyka o 3 lub 4w nocy na cały regulator to norma. Hałasy trzaski. Prośby nic nie dawały, wzywanie policji również. Zatem gdy się lali to siedziałem i słuchałem ciesząc się.

Dodaj anonimowe wyznanie