#UeLoN

Mając 15 lat, dostałam swój pierwszy dotykowy telefon, z pełnym pakietem internetu itp. Po pewnym czasie bardzo zaczęły interesować mnie znajomości internetowe. Już po niecałym miesiącu tak się wkręciłam w znajomości z płcią przeciwną, że niczym innym nie żyłam na co dzień. Każdą wolną chwilę wykorzystywałam na pisanie z obcymi mężczyznami. Już wtedy poczułam, że kręcą mnie starsi mężczyźni. Poznałam pewnego Pana X. Mieszkał ode mnie około 50 km (tak przynajmniej oświadczał). Miał 28 lat. Podobała mi się w nim dojrzałość, że był taki szarmancki, pracował w wojsku i bardzo skupiał się na mojej osobie. Czatowałam z nim przeszło pół roku. Dzwoniliśmy do siebie, długie kilkugodzinne rozmowy przez kamerkę, ciągle sms. Aż w końcu poczułam, że chcę się z nim spotkać. Po szkole, wraz z moją przyjaciółką, wybrałyśmy się do pobliskiej galerii handlowej w moim mieście. Przed tą galerią umówiłam się z Panem X, że będę na niego czekać. Po długiej chwili zajechał jednym z nowszych aut (moja przyjaciółka wszystko nagrywała, robiła zdjęcia jemu i jego samochodowi w razie jakby coś się stało). Wyglądał tak samo jak na zdjęciach czy na rozmowach video. Podczas rozmów śmiałam się, że musi przyjechać z miarą, żeby mógł zatrzymać spory odstęp ode mnie, gdyż trochę się go boję z powodu jego wieku. 
Po godzinę zaproponował przejażdżkę po okolicy. Ja podekscytowana zgodziłam się. Jeździliśmy jakiś czas bez żadnego celu, dopóki nie dostałam sms od taty, że mam wracać do domu niby od koleżanki, bo będziemy mieli gości. Kulturalnie odwiózł mnie domu. 

Do dwóch lat, dopóki nie dostałam dowodu osobistego, nie było mowy o jakimś całowaniu, obejmowaniu. Mogłam tylko liczyć na głaskanie głowy czy pocałunku w policzek. Miłość ukazała się po roku znajomości. I trwa do dzisiaj. Gdy dostałam dowód, wraz z nim pojechaliśmy na pierwszą wycieczkę na kilka dni razem. To był przełom w naszym związku. Różnicy wieku nie widać do teraz. Od roku nasze rodziny wiedzą o nas. A ja wraz z biegiem miesięcy czekam na ślub.
karlitoska Odpowiedz

Niby historia fajna, taka słodka pierdziawka, glaskal Cie po głowie, zamiast jak normalny, dorosły facet kochać się ze swoją ukochaną. Nie bardzo też rozumiem co może mieć w głowie 28 latek, który jest na całkowicie innym etapie życia, żeby czatować i umawiać się z 15 latka. Jak rozumiem Ty masz 18, a on 31? Jeśli historia nie jest zmyślona, mimo mojego braku zrozumienia, życzę szczęścia.

Dodaj anonimowe wyznanie