#Txpsh
Prababcia miała 90 kilka lat, była silną kobietą ale z początkami demencji. Głównie opiekowała się nią babcia, więc ja z mamą się nie wtrącałyśmy i tylko pomagałyśmy w miarę potrzeby. Jednak po śmierci babci opiekę nad nią przejęłyśmy my.
Szybko przekonałyśmy się, że prababcia wcale nie musi siedzieć w fotelu, wystarczyło troszkę przestawić meble, usunąć dywaniki i dać prababci laskę, żeby mogła się w miarę sprawnie przemieszczać. Przekonałyśmy się również, że prababcia wcale nie musi jeść wyłącznie kaszek. Zaczęłyśmy jej gotować normalne posiłki. Ogólnie okazało się, że z prababcią nie było tak źle, jak nam wmawiała babcia. Więc poszłyśmy o krok dalej, uzbierałyśmy pieniądze i kupiłyśmy wózek inwalidzki. Prababcia wychodziła na spacer ze mną pod rękę, a kiedy się zmęczyła kontynuowała spacer na wózku prowadzonym przez mamę. Potem kilka miesięcy odkładałyśmy pieniądze na wakacje. Wykupiłyśmy domek pod lasem na dwa tygodnie. Zabrałyśmy się oczywiście z prababcią i jej nowym czworonożnym przyjacielem. Była przeszczęśliwa mogąc zamoczyć nogi w jeziorze, wybrać się z pieskiem do lasu czy zwyczajnie cieszyć się słońcem.
Często słyszałyśmy od ludzi słowa podziwu za to, ile wysiłku wkładałyśmy w opiekę nad prababcią.
Do czasu gdy skończyła sto lat. Jej emerytura została oczywiście podniesiona, wynosiła prawie 3 tys. Jak drastycznie zmieniła się opinia ludzi na nasz temat? "Na pewno opiekują się babulką tylko dla emerytury", "Wygodne to takie życie, co? Trzymać biedną babuleńkę samą w domu i zbierać z nią hajs". Gdy zepsuł nam się telewizor, kupiłyśmy większy. Co na to inni? No przecież, że za babcine pieniądze. Remont łazienki? Przecież babcia sponsoruje.
Jaka szkoda, że nie dostrzegli, że kupiłyśmy również specjalny fotel dla babci. Wydałyśmy niemałe pieniądze na okulistę. Że łazienka po remoncie była lepiej przystosowana dla osób starszych. A na większym ekranie babcia lepiej widziała Wilka i Zająca.
Dwa lata po setnych urodzinach miałyśmy już zaplanowany wyjazd do rodziny prababci pod ukraińską granicą. Niestety, prababcia zmarła na trzy miesiące przed wyjazdem. To była grypa, która przekształciła się w zapalenie płuc.
Co usłyszałyśmy zamiast kondolencji? "Pewnie trudno wam teraz bez emeryturki", "Och, na pamiątkę macie teraz dużą łazienkę i telewizor!", "To problem z głowy. Ile odłożyłyście z tego hajsu?", "Szkoda. Już po tysiakach"...
Szczerze? Te słowa zabolały mnie bardziej niż śmierć prababci. Na to, że prababcia niedługo odejdzie byłam przygotowana. Na to, jakimi sukinsynami potrafią być ludzie, już nie.
Jesteście cudowne, ale zastanawiam się, co miało na celu zachowanie waszej babci? Dlaczego wmawiała wam, że z prababcią jest źle? Miałam nadzieję, że coś się wyjaśni :(
pewnie chciała żeby jej współczuć, że musi się opiekować i wkłada w to wiele wysiłku
A może babcia nie miala tyle siły na a opiekę aktywną po prostu? I może córka i wnuczka powinny "wtrącać się" wcześniej? Zauważcie że skoro prababcia była po 90tce to babcia też mogła być juz grubo po 70 a skoro zmarła to może nie czuła się tam dobrze żeby zapewniać aktywny czad matce?
A może babcia po prostu się bała? Chciała, żeby jej matka żyła jak najdłużej i dlatego tak o nią dbała, nie chciała, żeby się przemęczała?
Zgadzam się z kociarą16. Moja babcia mówiła tak o swojej matce, którą się opiekowała. W końcu prababcia nie wytrzymała i powiedziała, że aż tak się nią nie trzeba opiekować bo nie jest inwalidką, tylko jest stara. Niestety prababcia nie żyje :(
Pewnie niestety tal było wygodniej.
Aktualnie moja babcia opiekuje się swoją teściową, więc mam wgląd w sytuację. Na pewno łatwiej się jest zająć młodej wnuczce i jej mamie starszą osobą niż jednej babci. Babcia musi te dbać o siebie, pewnie też bierze jakies leki, więc pieniądze idą. Czasem może być tak, że babcia i teściowa (albo mama) się nie lubią. Więc nie ma co oczekiwać, że będą się zasypywać podarkami. Moja babcia czasem jest rozgoryczona tym jak prababcia ją traktuje, mimo że babcia jej gotuje, myje ją, zmienia pościel i sprząta dookoła niej. Także sytuacje są różne, ale stawiam na to, że babcia po prostu nie miała tyle sił, by aż tyle poświecić dla prababci.
Jak łatwo jest kogoś ocenić. Żal mi, że te gaduły nawet nie miały pojęcia ile musiałyście z siebie dać, by kochanej prababci ostatnie momenty życia minęły w spokoju i wygodzie. Może po prostu zmierzyli was własną miarką? Nie przejmujcie się, znacie prawdę i macie czyste sumienie, bo starowince z pewnością żyło się bardzo dobrze aż do ostatnich dni :)
Obgadac kogoś najłatwiej...
To straszne jak ludzie wszystko sprowadzają do pieniędzy.
Wielkie gratulacje dla Ciebie i Twojej mamy, za opiekę nad prababcią. Co do zachowania tych ludzi - szkoda słów...
Przynajmniej ostatnie lata spędziła szczęśliwie dzięki wam i mogła troche korzystać z życia.To co dla nie zrobiłyście jest piękne podarowałyście jej najpiękniejszy prezent serce i prawdziwe życie
Nie przejmujcie się opinią i tymi "kondolencjami" jesteście wspaniałe i życzę ci żeby twoje wnuki zaopiekowały się tobą i twoją mamą z taką samą miłością i troską jak wy opiekowałyście się twoją prababcią :)
Nie martw sie zawsze tak bedzie, ze znajdzie sie ktos "zyczliwy". Nawet jeslizababci pieniadze zrobilyscie lazienke, to uwierz to nic zlego ;) w koncu prababcia mogla spokojnie sie poruszac. Po Twoim wyznaniunie widac, ze zajmowalyscie sie prababcia za emeryture. Nie martw sie, jestescie super :-)
Po Twoim wyznaniu widac, ze NIE zajmowalyscie sie za emeryture. - Tak mialo brzmiec to zdanie, zjadlam "nie" :-P
Ludzie zawsze będą gadać. Choć ich przykre komentarze bolą, ważne że Ty wiesz, ze robiłyście to z mamą z miłości i bezinteresownie!
Ważne, że prababcia była szczęśliwa w ostatnich latach swojego życia. Nie warto patrzec na ludzi, dla których liczy sie tylko kasa. Brawo dla Was :)
Wy poprawiacie jakość zycia babcia a oni.... Brak słów...