#Tkt8S
Przyszedł dzień sprawdzianu, ja jak zawsze wyluzowana, bez stresu usiadłam do ławki i wyciągnęłam długopis. Mojemu koledze z ławki groziło zagrożenie z przedmiotu, więc jedynka z tego testu na 100% zostawiłaby go w tej klasie. Ok. Kartki mamy już przed sobą, długopisy w dłoniach i czas start! W trakcie testu zauważyłam, że kolega "zapuszcza żurawia" do mojego testu i spisuje. Pomyślałam sobie, że niech sobie spisuje, mi to nic nie zrobi, a on może dzięki mnie przejść do następnej klasy. Sprawdzian napisany.
Minął tydzień i pani już sprawdziła prace. Czas oddania, pani wyczytuje moje nazwisko, ja odbieram sprawdzian i widzę tam piękną 5. Siadam do ławki i nagle drugi raz słyszę moje nazwisko, podchodzę do pani i nauczycielka daje mi drugi sprawdzian. Moja mina - bezcenna, nie wiedziałam o co chodzi i moja nauczycielka też nie. Ja zdziwiona podchodzę do ławki siadam, wszyscy czytają testy, a mój kolega z ławki nadal nie dostał swojego...
Tak, okazało się że kolega tak zgapił, że zgapił ode mnie także imię i nazwisko :')
Ściąganie level hard :D
A chociaż zdał? :D
Wątpię
no co? Trzeba podać źródło cytowanej pracy :D
No to dobrze stwierdziłaś, że nie jest zbyt inteligentny ;D
Moja koleżanka też zapuszczała żurawia. Problem polegał jedynie na tym, ze miałyśmy inne grupy i żadna odpowiedz sie nie zgadzała do jej grupy XD
Oj no, jak spisywać to spisywać👌
Przy ściąganiu tez trzeba myslec :)
Była taka historia u mnie w szkole w tym roku
Tylko że u nas były inne sprawdziany(poprawy z całego półrocza) a kolega spisał wszystko jak leci.
Imię i nazwisko też
Ja się spodziewałam, że nauczycielka domyśliła się prawdy i sama postanowiła oddać Ci również tę drugą pracę. :/
Ja miałam z roztargnienia tak, że zaczęłam pisać imię koleżanki z ławki (obie mamy na 'a'), ale w połowie się zorientowałam. Ale żeby aż tak? Nie wiem jakim cudem ten koles mógł przepisać imię i nazwisko.