Mój pięciolatek od dłuższego czasu namawiał mnie na kupno królika. W końcu przemyślałam sprawę i zdecydowałam, że to najwyższy czas na nowe zwierzątko w domu - naukę odpowiedzialności itd. Kupiłam królika i zanim pozwoliłam go nawet pogłaskać, to wzięłam młodego i tłumaczyłam mu wszystko co związane z opieką nad zwierzęciem. Pogadanka zajęła z godzinę, a na koniec kazałam mu wszystko powtórzyć. W połowie odpowiedzi uciął i stwierdził "Kurczę... strasznie tego dużo... a nie moglibyśmy go po prostu zjeść?".
Dodaj anonimowe wyznanie
Dla mnie, to ściema.
Pierw zakup, potem edukacja.
Jeżeli jednak masz problem z gryzoniem, to robiłem kilka razy pasztet z mięsem królika. W razie czego, pytaj.
Pasztet jest dobry, choć wolę potrawkę.
Pięciolatek nie zajmie się królikiem. Pokoju też nie sprzątnie.
Trochę od dupy strony kwestia kupienia-tłumaczenia.
Do tego 5 letnie dziecko nie zajmie sie nawet mało wymagającym chomikiem, a co dopiero zwierzęciem, u któego odpowiednie sprzęty są zwyczajnei za duże, by dziecko je ogarnęło. Do tego same instynktowe zachowania zwierzęcia i jego ogólna delikatność. PIęciolatek zazwyczaj by chciał sobie zwierzątko ponosić - przy króliku z bardzo dużym prawdopodobieństwem zrobi mu podnoszeniem krzywdę - choćby z tego względu, że fizycznie nie będie w stanie zrobić tego w sposób bezpieczny. DO tego kwestii, że samo podnoszenie, jest dla królika wybitnie stresujące (prosty atawizm, gdzie podniesienie = drapieżnik), a stres dla królików bywa bardzo często zabójczy (nazywając to łopatologicznie - dosłownie - śmierć ze strachu) W połączeniu z wrzaskami przy zabawie... cóż. Oswajanie - długotrwały proces, wymagający cierpliwości - i nie działa to tak, że mamusia oswoi, to dziecko będzie się bawić. Szczególnie, że dziecko będzie właśnie elementem stresującym. A po kilku miesiącach jeszcze odpalą się króliczkowi hormony i terytorializm - przy samicy sama agresja, przy samcu z dodatkiem sikania z wyskoku - sama przyjemność...
Dlatego trzyma się je w klatce.
"Kupiłam królika i [....] wzięłam młodego i tłumaczyłam mu wszystko"
Zła kolejność.