Kilka lat temu, gdy miałem około 5-6 lat, pojechałem z tatą do sklepu. Spytałem się go czy mogę wziąć sobie Coca-colę, zgodził się. Gdy ja stałem przy lodówce z napojami, on poszedł do półki z warzywami.
Wtedy krzyknąłem przez cały sklep:
-Tato, to ja wezmę pół litra!
Dodaj anonimowe wyznanie
A tata krzyczy: weź litr od razu :D
Albo dwa, dla siostry/brata jeszcze będzie :D
Od małego wie co dobre😀
- dobrze synku, a ja wezmę marchewkę na zagryzkę :D
Dzisiaj w Biedrze mój trzyletni brat:
-Tatoooo! A piwa nie bierzemy? Weź piwo!
Na cały regulator... :D
Oj, wyszło trochę dwuznacznie :D
A tata na to: pół litra to mało, weź lepiej dwa 😄
Wyobrażam sobie dumną minę ojca.
Co to jest nic?
Pół litra na dwóch.
O,5 na dwóch to jest dobre jak jeden nie pije 😂😂
Co to jest litr na czterech, jak trzech pić nie chce ;)
Hahaha.
Takie małe dzieci nie powinny chyba pic coli, ale to moje skromne zdanie.
Nie wiem dlaczego te minusy. Jestem tego samego zdania.
Popieram!
Czemu małe dzieci nie powinny pić coli? :)