#Sfb1d

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy razem z moimi znajomymi założyliśmy skromną kapelę. Graliśmy w naszej wsi, a później w miasteczkach. Rozwijaliśmy swoją pasję. Ja grałam na skrzypcach, jedna dziewczyna na pianinie, a dwóch chłopaków na gitarze. Naszym wokalistą był mój chłopak. Połączyliśmy muzykę klasyczną z popową. Świetnie się przy tym bawiliśmy, to nie była praca, to było doświadczenie.
Pewnego wieczoru, kiedy tworzyliśmy nową piosenkę, dostaliśmy maila z pewnej wytwórni z propozycją współpracy. Byliśmy w szoku, świętowaliśmy do rana. Czas do podpisania kontraktu mijał bardzo szybko, ponieważ pracowaliśmy nad nowymi utworami.
Wreszcie nadszedł ten dzień. Dzień podpisania kontraktu. Wsiedliśmy do samochodu. Niestety pogoda nam nie dopisała, padał śnieg i ulice były bardzo śliskie. Jechaliśmy bardzo powoli. Bałam się, że nie zdążymy na czas. Nagle dość ostry skręt. Za zakrętem wyjechał na nas rozpędzony samochód. To było tak szybko... Trzask. Hałas. Krzyki. Ból... Coś mocno przygniotło moją rękę. Coraz mocniejszy ból i... ciemność. Straciłam przytomność. Przez mgłę słyszałam jakieś głosy, światła. Budziłam się kilka razy, ale po chwili znów traciłam świadomość. Wreszcie ocknęłam się. Byłam poprzypinana jakimiś rurkami, koło mnie siedzieli rodzice. Mama, gdy mnie zobaczyła, poderwała się gwałtownie, aż zakręciło mi się w głowie. Znowu poczułam ten ból, ale oprócz bólu pustkę, jakbym straciła kawałek siebie. Nie czułam ręki, bo jej nie miałam... Straciłam rękę. Nie mogę już grać.

Jeszcze kilka miesięcy temu moim problemem było, co włożyć na podpisanie kontraktu, a teraz zastanawiam się, jak żyć bez ręki.
Skalar Odpowiedz

Przykro mi, że Cię to spotkało :(
Wierzę, że sobie poradzisz <3

ShwarzmaIer Odpowiedz

Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

Vito857 Odpowiedz

Popatrz na Monikę Kuszyńską, której przerwało rdzeń kręgowy w wypadku samochodowym. Daje radę, ty też dasz. Trzymam kciuki!

PaniPanda

Istnieje jeden mały szczegół... rdzeniem kręgowym się nie śpiewa, a ręką się jednak na skrzypcach gra. Rozumiem chęci podniesienia na duchu, ale to tak jakby powiedzieć skoczkowi narciarskiemu po stracie nogi, że będzie mógł dalej skakać i że da radę.

Solange

Jest jakaś Japonka w podobnej sytuacji, co autorka. Straciła prawe ramię, ale dzięki specjalnie zaprojektowanej protezie udało jej się wrócić do gry na skrzypcach. Pewnie drogie to, wymagające kolejnych lat praktyki, ale to nie tak, że nie ma nadziei. Może warto spróbować o to zawalczyć?

Vito857

@PaniPanda ma jeszcze drugą rękę, warto spróbować nią się posługiwać. Choćby spróbować.

PaniPanda

Próbować zawsze warto.

Dragomir

Nie no, pewnie, ma jeszcze stopy. Wy tak na serio?

Pers Odpowiedz

Naucz się grać drugą ręką! W jakimś programie typu mam talent była dziewczyna która straciła słuch, a jakoś nauczyła się ponownie grać na gitarze i śpiewać! Nic nie jest niemożliwe jeśli popracujesz nad tym, masz łatwiej bo umiesz grać, tylko wystarczy poćwiczyć robienie tego drugą ręką ;)

Dragomir Odpowiedz

Strasznie mi przykro, aż nie wiem co napisać...

czlek123 Odpowiedz

dasz radę jakoś trzymam kciuki
P. S. z ciekawości - czy innym się coś stało?

Metempsychosis Odpowiedz

Masz szczęście, podobno w takich przypadkach odczuwa się bule fantomowe... Po drugie co ty zmaterializowała się nagle w łóżku że jakama cię zobaczyła to aż się poderwała? Wcześniej cię w łóżku szpitalnym nie było?!

Dragomir

Jak odzyskała przytomność mózgu.

Ambiwalentnie136

Ty tak serio? Raz że błąd ortograficzny aż mnie razi w oczy to dodatkowo wykazujesz się szczytem debilizmu. Głupich nie sieja, a sami się rodzą...

Ambiwalentnie136

Ona odzyskała w porównaniu do niektórych

Dodaj anonimowe wyznanie