Gdy szłam na rozmowę o pracę, byłam dość zdenerwowana, przed budynkiem postanowiłam jeszcze się przejrzeć w lusterku i poperfumować. Jak się okazało, zamiast perfum spakowałam do torebki małą piankę do golenia... Na szczęście udało mi się w miarę powycierać, ale zapach typowy dla pianki do golenia został.
PS Dostałam tę pracę :)
Dodaj anonimowe wyznanie
No, zarostu raczej nie miałaś, więc zapach pianki świadczył o tobie raczej pozytywnie, jako osobie która potrafi rozwiązywać problemy.
A może miała wąsa i dlatego tę piankę w ogóle kupiła, skąd wiesz?
Najwyraźniej przerasta cię połaczenie faktu posiadania pianki i braku wąsa. Nie przejmuj się, jeszcze może kiedyś opanujesz sztukę myślenia. Choćby na poziomie podstawowym. Trzymam za ciebie kciuki. Nie poddawaj się.
W sumie to całkiem przyjemny zapach.
Zdradzę ci tajemnicę, perfumy nie maskują potu, tylko go jeszcze bardziej potęgują. Lepiej się po prostu umyć i użyć antyperspirantu, niż wydzielać zapach, który drażni (i dusi) wszystkich wokół.
Taka dobra rada na kolejne rozmowy kwalifikacyjne...
... żebyś znowu nie śmierdziała.
Czyli Twoje dbanie o siebie kończy się na zimnej wodzie i szarym mydle?
Gdzie tu piszę o szarym mydle? Nie dopowiadaj sobie głupot. Mówię, żeby zadbała o higienę, a nie pryskała na bród i smród perfumy. Spotkałem wiele takich śmierdzielek, które udawały czyste, bo się wyperfumowały. Coś okropnego!
Schwarzmaler - wiadomo, że Ty się nie spocisz, ani z gorąca, ani ze zdenerwowania. Do tego musiałbyś wyjść z domu 😅
On się poci ze zdenerwowania pisząc te nienawistne komentarze 😂
Ja wiem ze Ty dla zasady musisz się dopierdolić do wszystkiego, ale autorka nigdzie nie pisała, że się spociła. Ludzie używają perfum nie tylko po to, żeby zamaskować zapach potu. No, chyba że to jest jedyne zastosowanie perfum jakie TY znasz...
bród? xd
no ale racje myc sie jednak wypada i uzywac antyperspirantu zamiast tylko sie psikac
Napisałem tak na wszelki wypadek, bo te polskie strojnisie w większości dbają tylko o pozory, a więc nałożą tonę tapety na brudną gębę i zadowolone. Nie zdziwiłbym się, gdyby się również nie myły. Przecież są perfumy. xD
Ten zapach podświadomie kojarzy się z kompetencją, elegancją i dbaniem o swój wizerunek, tak że wiesz :)
To była praca w modelingu? W pracy chyba powinny liczyć się kompetencje, a nie wygląd, czy kto czym pachnie.
No chyba że śmierdzi.
Praktycznie przy kazdym kontakcie z klientami "z ulicy" wyglad i przede wszystkim zapach, ma znaczenie. Mniejsze lub wieksze. Wyobraz sobie obdarta i smierdzaca stewardesse albo agenta ubezpieczeniowego.
W sumie to wizerunek bardzo się liczy w wielu zawodach, zwłaszcza tam, gdzie jest kontakt z klientem/petentem.
Jakoś nie bardzo by mnie przekonał wytatuowany na szyi i twarzy policjant lub adwokat, ulany rozlazły od tłuszczu dietetyk, brudna skołtuniona pielęgniarka, psycholog z miną znudzonego mopsa itp. Czaisz ten kierunek, czy jeszcze doprecyzować?