#RSlzD
Przyjrzała się mi uważnie, po czym zapytała: "Jesteś singielką?". Pomyślałam, że ona sama powinna to wiedzieć, skoro jest wróżką, jednak potwierdziłam, że nie mam obecnie chłopaka. Wtedy rozbawionym głosem wróżka dodała: "To świetnie! Bo miłość wreszcie puka do twych drzwi i dziś wieczorem spotkasz swojego jedynego". Gdy zapłaciłam za wróżbę, szybko wyszłam i w ciszy wyśmiałam wróżkę i tę jej przepowiednię. Jednak gdy szłam ulicą, wpadłam przez przypadek na jakiegoś chłopaka. Był mega przystojny, charyzmatyczny, a to jego umięśnienie... Każda by go chciała. Wtedy zrobił coś, czego nigdy bym się nie spodziewała - zaprosił mnie na "randkę", żeby się lepiej poznać.
Tak zaczęła się nasza znajomość. Zaczęliśmy się spotykać, chodzić razem na spacery. Pewnego dnia postanowiłam wrócić do wróżki, która wtedy przepowiedziała moją przyszłość. Kupiłam jej kwiaty w ramach wdzięczności. Jednak o dziwo spotkałam u niej mojego chłopaka, który z nią rozmawiał, jakby byli spokrewnieni. Potem wyjaśnił mi, że ta wróżka była tak naprawdę jego ciocią, a ta cała sztuczka była ukartowana, by znaleźć kawalerowi jakąś ładną dziewczynę.
Historia skończyła się dobrze. Nie złościłam się na niego długo, jednak po dziś dzień domagam się zwrotu pieniędzy za tamtą wróżbę...
Od razu mi się przypomnialo, jak koleżance mojej mamy wróżka przepowiadała: "będziesz żyła, aż do śmierci" xD
No to jej wiele powiedziała.....😀
Mimo wszystko powiedziała jej prawdę:P
Wielka prawda. Wróżki to jednak mają ten dar :)
Może jeszcze umrze na śmierć? :'D
a mówią, że życie to choroba
Zobaczymy czy wróżba się spełni :P
Słowo życie nie oznacza tylko funkcji życiowych..
Mogło chodzić o to, ze będzie zdrowa, ze bedzie żyć pełnią życia.. np na osoby w depresji często mowimy ze sa martwe, ze nie zyja..
Glupie slowa, ale jakies znaczenie mozna dodac do wszystkiego :p
Jak jakaś telenowela haha Ale zadziałało? Zadziałało.
No zwrot akcji fajny:) ale to trochę dziwne, że tak po prostu szukał "ładnej buźki". Wybierając Cię na początku tylko na to zwracali uwagę, to z jednej strony komplement, ale z drugiej takie płytkie...
Fakt, może patrzył z początku na wygląd. Ale wydaje mi się/wierzę, że gdyby Autorka okazała się "nieciekawa" pod względem charakteru- nie kontynuowałby tej znajomości ☺
Taka jest prawda, że pierwsza rzecz na jaką zwracamy uwagę to wygląd. I nikt temu nie może zaprzeczyć. To pierwsza rzecz, bo na nic więcej nie możemy zwrócić uwagi. Charakter i osobowość poznaje się później. Wygląd to coś co zwraca uwagę innych na nas i sprawia, że chcą nas poznać, a nasza osobowość, że chcą przy nas zostać i kontynuować znajomość ;) Taka ludzka natura. Nie oznacza, że to płytkie.
Nie płytkie tylko naturalne. No błagam, zawsze się najpierw patrzy na wygląd, a potem dopiero na charakter. Wyobrażasz sobie być z kimś kto Ci się nie podoba? Ja nie, to musi iść w parze- nie będę z kimś kto jest tylko przystojny, tak jak nie będę z kimś kto ma super charakter, ale mnie nie pociąga fizycznie.
@ZielonyKontener, masz rację z tym, że człowiek najpierw ma kontakt z wyglądem. Może na ulicy, na imprezie wygląd gra podstawową selekcję, ale raczej jak będąc najpierw w szkole, potem praca to nie wybieramy sobie znajomych na podstawie wyglądu. Zauważyłam zależność, że "ciacho" za którym wszyscy szaleją w szkole to czasem zwyczajna osoba, tylko jest wygadana, pewna siebie, otwarta:) jeżeli by tak było, że to wygląd sprawia, że ktoś chce nas poznać, to wiele ludzi, którzy nie wybijają się urodą by nie miały znajomych. To coś więcej sprawia, że chce się daną osobę poznać. Jej/jego uśmiech, który i owszem jest częścią wyglądu, ale fakt że uśmiecha się do obcej osoby świadczy, że jest np życzliwa:) może ktoś być ładny, ale gburowaty i się nadąsać, raczej do takiej osoby nie ma ochoty się podchodzić:) często znajomość, nawet na ulicy zaczyna się od przypadku, wpadnięcia na daną osobę, pomocy tej osobie, a nie dlatego, że zagadał bo jest ładna(choć i tak też jest) :) wygląd i owszem też jest dodatkiem:)
PS. da się zwrócić uwagę najpierw na charakter:) mój chłopak zauroczył mnie nim:) długo nie wiedziałam jak wygląda, magia czatu:)
Szaleństwo, nigdy tyle tu się nie opisałam:) temat mnie zainspirował więc wybaczcie:)
Merkury mnie chodziło bardziej o związki, miłość itp, a nie o przyjaźnie i znajomości. Wiadomo, znajomych i przyjaciół się nie wybiera po wyglądzie. Przy takich relacjach wygląd prawie w ogóle nie ma znaczenia. Przynajmniej dla mnie. Natomiast zanim umówisz się z facetem, który Cię zaczęło i go nie znasz to właśnie jego wygląd zadecyduje czy będziesz chciała się z nim spotkać. Nie tylko twarz i uśmiecha, ale też ubiór i czy jest schludny czy nie. Wiec to wygląd determinuje, na początku oczywiście, czy rozważamy kogoś jako partnera. Na początku i gdy spotykamy go osobiście. Fakt faktem czat ma swój urok, jednak co kto lubi ;)
"Umięśnienie..." chyba wiem w czym tkwi mój problem, może czas by pójść na siłownię 😜
Pie*dole, nie kocha się za wygląd
No ale Batman bez umięśnienia... Taki mało batmanowy...
Dlatego ja jestem batman, czyli prawie Batman...
Matko idę do cioci, niech mi kawalera szuka 😂
Pójdę z Tobą niech mi też poszuka xD
Polowanie na kawalerów 😂
Gdyby ktoś był chętny niech napiszę xD może uda się bez angażowania cioci xDD
Majac 15lat dla jaj na koncercie poszlam do wrozki z jednego z tygodnikow. Podalam date urodzenia. Rozlozyla karty i powiedziala mi ze chlopak z ktorym sie spotykam 10dni po moich urodzinach zostawi mnie bo juz kogos ma, a ona jest blizej mnie niz sie spodziewam. Wyjade daleko od niego. Po kilku latach odbede jeszcze dalsza podroz, bede cierpiec ale pozniej poznam mezczyzne z ktorym spedze reszte swojego zycia i bede wreszcie bardzo szczesliwa...
Moja szczenieca milosc dokladnie 10dni po moich urodzinach ze lzami w oczach oznajmil mi ze nie mozemy byc razem, okazalo sie ze spotyka sie ze starsza siostra mojej najlepszej psiapsioly. Skonczylam gimnazjum i wyjechalam na drugi koniec polski do taty. Teraz mam 26lat a od 5lat mieszkam w Holandii... Pytanie kiedy pojawi sie TEN z ktorym bede szczesliwa...
I teraz nie wiem czy z tą końcówka to żart, czy Ty tak serio z tymi pieniędzmi XD
Pewnie przy każdym obiedzie prosi o zwrot pieniędzy xD
Satysfakcja gwarantowana, albo zwrot pieniędzy. Jeśli autorka jest usatysfakcjonowana to nie ma prawa domagać się zwrotu pieniędzy. Żeby nie było - to ironia ;)
Szczęście w nieszczęściu ☺
ciekawy sposób 😊 życzę dużo szczęścia dla was!! 👍
Dużo nie straciłaś, a zyskałaś o wiele więcej :)