#RFCg8

Jestem uzależniona od samookaleczania.

Zaczęło się w 5 klasie podstawówki, zwykle zadrapania na zewnętrznej części ręki połamaną linijką, później do użytku wkroczył cyrkiel. Wiele dziewczyn to robiło, każda na swój sposób, ta która zrobiła coś do krwi była uważana za odważną. Jednak sprawa szybko trafiła do pedagoga i większość z tym skończyła, no właśnie, większość. 

Zaczęłam szukać innych rozwiązań, linijka i cyrkiel nie dawały mi tej samej przyjemności co na początku, zaczęło się popękane szkło, ruletka w której nie wiesz czy dany koniec jest wystarczająco ostry by zrobić ci krzywdę, a jednak i tak robisz to mocno na wypadek, gdyby miał być tępy.

W szkole zauważono że nie skończyłam z tą "zabawą" powiadomiono moją mamę, ta gdy wróciłam do domu przywaliła mi kilka razy w głowę mówiąc, że jestem popierdolona i że ona dopiero mi pokaże co to są problemy. I tak to trwało przez lata, były zmiany miejsc, zmiany narzędzi, zmiany częstotliwości oraz mocy. Na dzień dzisiejszy na całym moim ciele doliczyłam się ponad 100 blizn stworzonych przeze mnie, nie przeszkadzają mi w żadnym stopniu, jedne mniej widoczne, drugie bardziej. Z działania na całym ciele wróciłam do jednego miejsca, do przegubu.
Używam już tylko żyletek bądź skalpela, rany są otwarte na tyle, że gdy zginam rękę się zamykają, a gdy prostuję otwierają.

Piszę to nie po to by prawić morały jak to trzeba reagować na takie zachowania, a dla własnego uświadomienia sobie, że to nie jest już tylko zwykła zabawa, to uzależnienie od tego uczucia które jest nie do opisania. W końcu czas przyznać to przed samym sobą.
Luckaaa Odpowiedz

Nie wiem czemu minusujcie. Dobra historia, zaskakująco wiele osób ma ten problem. Z całego serca polecam Ci psychoterapię ponieważ z takim wieloletnim, silnym uzależnieniem sama sobie nie poradzisz, a może się to tylko pogłębiać, "zabawy" mogą się stawać bardzo niebezpieczne

tewu Odpowiedz

To co mnie zawsze najbardziej dziwi w samookaleczaniu to robienie z tego ceremonii i wręcz rodzaju kultu. Znam dziewczynę, która chwaliła mi się, że żyletkę którą się tnie trzyma w specjalnym pudełeczku wyłożonym białym jedwabiem (?) żeby było widać na nim plamki z krwi, inna znajoma pokazała swojemu chłopakowi specjalne miejsce z tyłu szafy na którym robiła rysunki swoją krwią. Myślę, że to podobnie niebezpieczne jak subkultura "motylków" a jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś poruszał ten temat od tej strony poza kwestiami typu "tniesz się? To napewno tylko moda!" które bardziej szkodzą niż pomagają bo jednocześnie nie dają pomocy osobom, które naprawdę robią to z powodu zaburzeń psychicznych, a dziewczyny, które po prostu chcą być "mroczne" i "inne" utwierdza w przekonaniu, że nikt ich nie rozumie.

ToTylkoJa90

Mam za sobą incydenty z samookaleczeniem się i u mnie nie było żadnego kultu, rytuałów,itp. Po prostu, czułam,że muszę dać upust emocjom, zagłuszyć wewnętrzny krzyk. Po wszystkim było mi wręcz głupio i wstyd. Więc, różnie to bywa.

ohlala

@ToTylkoJa90

To samo, chowałam narzędzia jak najgłębiej, żeby nikt nie znalazł.

TenTylerDurden Odpowiedz

Ja kiedyś zacząłem liczyć swoje blizny i mi wyszło ponad 300 xD ale ja ich nienawidzę

sloneczniki Odpowiedz

Ale leczysz się u psychiatry ?

Leczyłam. Wizyta u psychiatry polegała na pytaniu czy dać skierowanie do psychiatryka i zapłacie 200zł.

NeedYou

Mili to może czas zmienić lekarza? Kogoś kto do Ciebie dobrze?

NeedYou

*dotrze

sloneczniki

Możesz iść i do psychiatry i do psychologa na NFZ,czeka się, dlatego warto już teraz zapisać się w kolejkę. Co do szpitala psychiatrycznego moze to nie jest wcale głupi pomysł,poobserwują cię, zrobią ci badania, dobiorą leki i zaczną terapię. Taki szpital nie wygląda tak jak w horrorach i w wyznaniach, które się tu czasem pokazują. Większość to dobre miejsca.

Dragomir Odpowiedz

Chyba się starzeję, bo mi się zrobiło przykro...

Cero Odpowiedz

Przy końcówce wyznania zrobiło mi się słabo i niedobrze...

Chociaż też się okaleczałam, ale zawsze w emocjach. Jak już się uspokoiłam (okaleczanie się było jedynym sposobem bym się uspokoila i nie zrobiła czegoś jeszcze gorszego) to też robiło mi się słabo i chciało wymiotować. W sumie chyba dlatego poczułam się gorzej czytając to wyznanie.

Z jakiego województwa jesteś, autorko? Jeśli z mojego to będę w stanie polecić Ci tańszego psychiatrę i opowiedzieć o wojewódzkim psychiatryku (to po to byś się go nie bała w razie gdyby była potrzebna hospitalizacja. Chociaż okaleczanie zazwyczaj jest leczone ambulatoryjnie.

Jestem ze Śląska, i mimo iż wiem że to problem to jakoś nie widzę powodu żeby rezygnować po tylu latach, może to kwestia przyzwyczajenia.

Cero

Milli, hmmm... to ja znam tylko z województwa obok. Patrząc na ceny biletów to wizyta u lekarza + bilety kolejowe w obie strony (nie mówiąc już o benzynie) to koszt większy jak 200 zł. Poszukaj opinii o lekarzach na internecie - forach, stronach do tego przeznaczonych, etc.
Polecam Ci zrezygnować (z samookaleczenia się) chociażby dlatego, że kiedyś możesz mieć mniej szczęścia i wda się zakażenie. To już może być groźne dla zdrowia, a nawet życia.

Lunathiel

Jak jesteś ze Śląska to polecam ośrodek Kompas w Będzinie. Trochę się czeka na nfz, ale są też prywatne wizyty. Cena to (chyba?) 150 zł, więc niby dużo, ale i tak mniej niż chciała osoba u której byłaś, a naprawdę jestem w stanie ich polecić z całego serduszka, bo pomogli i mi i jednej bliskiej osobie :)

(trochę bold reveal, ale jeśli ma ci pomóc ta informacja to chrzanić, najwyżej mnie rozpozna ktoś)

Burok Odpowiedz

Na samym przedramieniu lewej ręki mam ponad 200 blizn, reszty ciała nie liczę. Nogi, brzuch... wszystko nożem. Do tego gaszenie papierosów na skórze, takie tam. Uwierz, da się z tego wyjść. Samookaleczanie trwało przez ponad 15 lat, ale udało mi się wyleczyć. Tobie również się uda, trzymam kciuki.

Wróciłam do czytania tego wyznania po kolejnej "zabawie", jakoś poprawił mi ten komentarz samopoczucie.

Miczupaczu Odpowiedz

Czego dzieciak nie zrobi żeby zaimponować rówieśnikom... czasami mnie to przeraża

NOTHING000 Odpowiedz

Tnij, tnij... Kiedyś ręka ci się omsknie i trafisz ostrzem tam, gdzie nie powinnaś :p

Dodaj anonimowe wyznanie