#R4l9G
Pewnego wieczoru nas poniosło. Stało się. Jola przejęła inicjatywę i kochała mnie oralnie, a kiedy chciałem odwzajemnić jej pieszczoty okazało się, że Jola jest mężczyzną.
Zakochałem się w facecie, który przed chwilą robił mi dobrze!!! - Ta myśl nie dawała mi spokoju przez długi czas.
Oczywiście rozstaliśmy się, nie mogłem wybaczyć Joli tego kłamstwa, chciałem zapomnieć, byłem wściekły, ale tęsknota była silniejsza.
Postanowiliśmy z Jolą utrzymywać kontakty koleżeńskie (kino, kawa, spacer).
To jednak nie koniec...
Któregoś dnia Jola zaprosiła mnie do siebie by uczcić awans. Piliśmy drogie wino, tańczyliśmy, aż w końcu urwał mi się film. Gdy odzyskiwałem przytomność czułem ból nie mogłem się ruszyć. Byłem brutalnie gwałcony przez" półkobietę".
Nigdy nie czułem się tak okropnie.
Po Joli ślad zaginął...
To nie dziwię się że nie chciał(a) współzałożyc aż do ślubu...
A po ślubie... suprajs! :D XD
Trochę żenujące niektóre komentarze. Facet został zgwalcony. A tu głupie teksty "raz dziewczynka raz chlopaczek". Juz co jak co, ale gwalt nie jest dobrym tematem do żartów.
Istnieje coś takiego jak czarny humor. Żenujące jest to, że autor sobie z nim(nią?) popił, potańczył i dał się wykorzystać. Dla mnie pierwsza próba ich kochania się podchodzi pod gwałt, bo autor nie wiedział z kim ma zamiar iść do łóżka. Nie wiedział, bo ta jego Jola go po prostu nie poinformowała. Skoro już raz ta "pół kobieta" przejawiła chęć wykorzystania go, to po co dał jej kolejną szansę do wyrządzenia mu krzywdy?
Skoro Jola go oszukała w tak ważnym aspekcie życia, to powinien zerwać z nią kontakt. Jeśli tęsknił, to powinien się żenić i do tego by nie doszło.
Żadnej formy gwałtu nie popieram, nie winie tylko autora, ale czasem, jeśli używa się czegoś takiego jak mózg, to nie dochodzi do takich sytuacji.
Pierwsza próba ich kochania podchodzi pod świadomą zgodę na seks bo oboje tego chcieli, nie doszło do tego bo jego partnerka ZATAIŁA przed nim zawartość swojej bielizny. Za drugim razem jednak go WYKORZYSTAŁA SEKSUALNIE! Bo to wtedy bez jego zgody i wiedzy WYKORZYSTAŁA jego stań upojenia i zgwałciła go.
Tęsknota nie zawsze oznacza, że chcemy z kimś spędzić resztę życia. Chciał się z nią przyjaźnić bo jednak do tej pory stanowiła istotną część jego życia i można wywnioskować, że jedyne czym go zawiodła to swoimi genitaliami. Autor jest tutaj ofiarą.
Ale jesteście obłudni, aż nie można tego czekać. Pod każdym wyznaniem zgwałconej dziewczyny wszyscy krzyczą, że NIC nie usprawiedliwia gwałciciela, a tu?... Leczcie się. Tak podwójnych standardów jeszcze w życiu nie widziałam. Obrzydliwe.
Już widzę, jak zareagowalibyście na głupie żarty pod wyznaniem zgwałconej dziewczyny. Przerażają mnie te podwójne standardy. Może jeszcze zrzućmy winę na autora, co? Przez takich kretynów mężczyźni boją się/wstydzą zgłaszać na policję przypadków zgwałcenia że strachu przed napiętnowaniem.
@zoltamarchewa jak to nie doszło? Mi seks oralny z babo-chłopem by nie pasował i czułbym się wykorzystany. Wykorzystany i oszukany. Nie kusił bym Joli, umawiając się z nią i pijąc do nieprzytomności.
@Fuzekla sama się lecz. Zacytuj mi jakiś komentarz, z wyznania kobiety, gdzie jej współczuję. Obrzydliwe jest uogólniać bezpodstawnie.
@Shadowcat7 Nazywasz mnie kretynem? To takie odważne przez internet. Myśl i mów co chcesz, mnie przynajmniej tyłek nie boli :)
Niebiesky, nie zwracalam się bezpośrednio do Ciebie, mówiłam o wszystkich, którzy smieszkuja sobie pod wyznaniem o gwalcie. Ale skoro po przeczytaniu słowa "kretyn" uznales, że odnosi się ono do Ciebiw, to nie mam zamiaru się kłócić.
Dziwi Cię, że ludzie na stronie internetowej zwracają się do siebie za pośrednictwem Internetu?
Niebiesky, jeśli nie współczujesz zgwałconej kobiecie lub mężczyźnie, to jesteś po prostu idiotą i tyle. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć dlaczego?
Nic nie usprawiedliwia gwałtu, zawsze winny jest gwałciciel, a ofiara jest OFIARĄ. Choćby i autor był spity do nieprzytomności, nikt nie miał prawa go tknąć. Trzeba być naprawdę wielkim kretynem, żeby cokolwiek tutaj negować.
A co do hipokryzji, odnosiłam się bezpośrednio do osób, które zawsze bronią zgwałconych dziewczyn, a pod tym wyznaniem sobie śmieszkują. I tak, takie osoby powinny się leczyć, bo ich zachowania i komentarze tylko pogłębiają sytuację, w której gwałty wśród mężczyzn wciąż są zatajane, a ofiary boją się przyznać, co je spotkało. Czarny humor czarnym humorem, ale niektóre zachowania to po prostu świństwo.
Kocham czarny humor, ale nie powinno sie tego opowiadać w ten sposób!
Ej ludzie, facet został zgwałcony, a wy się naśmiewacie i drwicie z sytuacji. Gdyby to kobieta została zgwałcona nikt by się nie ośmielił napisać taki komentarz. Więc jak to jest?
A jakby kobietę facet zgwałcił analnie też byście tak się śmiali? Powinieneś iść na obdukcje i zglosic sie na policję.
Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek xD
Ale nikt nie mówił o transgender! :x
@DzieckoRosemarry
No to zaliczył dwie pieczenie na jednym ogniu!
Zagrajmy w skojarzenia: Pieczenie, ogień,ognisko, kie.....
Żeby życie miało smaczek, raz chłopaczek, raz zwierzaczek xD
Dlaczego uważacie, że zgwałcenie mężczyzny jest takie zabawne? Ja rozumiem czarny humor w gronie znajomych, ale takie teksty pod wyznaniem ofiary gwałtu są żałosne. Zachowujecie się jak troglodyci.
A jakby dziewczyna została zgwałcona, to wszyscy by wyzywali gwałciciela...
Pewnie zostane zminusowana, ale co tam. Dla mnie to nie wyglada na gwałt. Autor wszystko robil z wlasnej woli. Co prawda, to prawda - zostal oszukany. Ale z tego co zrozumialam z wyznania do współżycia nie doszlo. Tylko sie rozebrali i zauwazyl, ze Jola nie jest stuprocentową kobietą. Gdzie tu mowa o gwałcie?
MisPanda, "Któregoś dnia Jola zaprosiła mnie do siebie by uczcić awans. Piliśmy drogie wino, tańczyliśmy, aż w końcu urwał mi się film. Gdy odzyskiwałem przytomność czułem ból nie mogłem się ruszyć." Tu mowa o gwałcie.
Jeśli to wyznanie jest prawdziwe, to niektóre komentarze są naprawdę poniżej poziomu.
Żeście się uwzięli na te komentarze... To że danej jednostce nie pasuje komentarz, to nie znaczy że każdy myśli w ten sam sposób...
Nie wydaje mi się prawdziwe.
nie mogę pojąć, jak po tym pierwszym zdarzeniu chciałeś się z nią/nim dalej zadawać.
Widocznie lubi "pić drogie wino i tańczyć" z Jolą z penisem.
Jaki kraj, taka "Madame Butterfly"...
Jak da się tego nie zauważyć? Przecież to nie problem odróżnić tranwestytkę od "normalnej" kobiety.
W tym przypadku albo transseksualistkę, albo transwestytę.
Żeby nie było, jak jestem w 100% za prawami LGBT, tak tego złamasa czy też tę sukę posłałabym na dożywocie.
Bangkok ją wciągnął. Normalnie jak w kac vegas.