#QOcH5

Mam 17 lat i czuję się beznadziejny. Nie należę do szczególnie bogatej rodziny, niektórzy powiedzieliby, że jestem biedny. Nie mam dziewczyny ani bliskich przyjaciół. Uczę się słabo, jestem leniwy (bardzo), jedyne co mogę robić, coś, co sprawia mi przyjemność, to gry wideo i bezmyślne siedzenie na telefonie. Jak pokłócę się z rodzicami, z którymi nie mam jakichś super relacji, to zawsze zakazują mi grania, bo wiedzą, że tylko to mnie właściwie rusza. Czasami po poróżnieniu się z nimi popadam w dołek i potrafię się do nikogo nie odzywać i prawie nic nie jeść przez kilka dni.
I teraz to co mnie najbardziej boli. Nie jestem w niczym dobry, w rzeczach, które idą mi najlepiej jestem co najwyżej przeciętny. Wątpię, czy przy takiej kombinacji znajdę dobrą pracę lub czy ktokolwiek mnie pokocha, albo chociaż bardziej polubi. Nie jestem przystojny, zabawny czy inteligentny. Chciałem od zawsze grać na gitarze, ale za każdym razem jak zaczynam ćwiczyć, to mi się odechciewa, bo beznadziejnie mi idzie. Nie mam motywacji do praktycznie niczego, rzadko mam do kogo otworzyć gębę. Wydaje się, jakbym był zawieszony w jakiejś żałosnej rzeczywistości, w której nic się nie dzieje, a sam nie mogę lub nie mam motywacji, żeby coś zrobić, czuję jakbym był skazany na porażkę życiową. Piszę to właśnie po kłótni z ojcem i zastanawiam się, czy ktoś to w ogóle przeczyta i czy nie zostanę zjechany, jak prawie zawsze, kiedy szukam z samotności kontaktu w internecie. Ale żeby nie było aż tak smutno, to moja siostra przeprowadziła się z powrotem do domu rodzinnego, razem ze swoim szczeniakiem, z którym bardzo się polubiłem.
Savard Odpowiedz

Między zdrowiem a chorobami psychicznymi, istnieje szereg zaburzeń osobowości. Takie zaburzenia najczęściej kształtują się w okresie dojrzewania, i najczęściej powstają z braku wzorców poprawnego funkcjonowania w społeczeństwie/sprawiedliwego osądu swoich zachowań. Objawami niektórych z takich zaburzeń są schematy myślenia, które opisujesz.

Może wyda Ci się to zbyt radykalne albo przeciwnie - niepoważne, ale warto byłoby sobie pomóc w odpowiedzialny, dojrzały sposób jakim są samoświadomość, gotowość do porzucenia ochrony pt. "Jestem nieudacznikiem, nie spodziewajcie się po mnie niczego" i psychoanaliza pod nadzorem dobrego psychoterapeuty. Jest w Polsce kilka ośrodków leczenia zaburzeń osobowości, ale nie wiem czy przyjmują niepełnoletnich. Polecam się zainteresować. Powodzenia.

LubieBzy Odpowiedz

Chcę byś wiedział, że to przeczytałam i mocno chciałabym Cię utulić. Czy Twoje problemy z lenistwem były zawsze? Czy są od jakiegoś czasu? Pytam, bo nierzadko pojawia się jako objaw u osób z depresją, a Ty brzmisz, jakbyś co najmniej był w stanie depresyjnym. Może warto byłoby gdybyś pomyślał nad tym i spróbował wizyty u psychiatry. Jasne, na NFZ trzeba czekać, ale lepsze to niż nic.
Piszesz, że nie chcesz się uczyć. Może szkoła zawodowa byłaby dla Ciebie dobrą perspektywą? Miałbyś fach w ręku, który pomógłby Ci zabezpieczyć przyszłość, z przedmiotów ogólnych uczyłbyś się rzeczy przydatnych z perspektywy zawodu, co mogłoby Cię bardziej motywować, bo widziałbyś ich sens. Miałam kolegę, sam mówił, że nauka zawsze była dla niego trudna. Po gimnazjum poszedł do zawodówki na stolarza, trafił na fajne praktyki, gdzie został potem zatrudniony, był bardzo zadowolony. A stolarz potrafi dobrze zarobić.
Co do przyjaciół i dziewczyny, dopóki nie otworzysz się na ludzi i do nich nie wyjdziesz to ich nie znajdziesz. I nie ma na to innego sposobu. Szczerze wygląd dla dziewczyn nie jest tak bardzo istotny. Liczy się higiena, ogólne zadbanie, by chłopak umiał się kulturalnie zachować, takie podstawowe obycie wśród ludzi. By można porozmawiać, znaleźć wspólne tematy. Dużo pomaga wspólne poczucie humoru, szacunek do drugiego człowieka. Więc niezależnie od tego jak źle wyglądasz to zawsze masz szansę.

zdystansowany

On jest w wieku w której jest się już raczej po wyborze szkoły średniej lub zawodówki czy jak to teraz się nazywa. To jest ze sobą powiązane bo jak się nie dba o higienę to się źle wygląda a w marazmie często się o nią nie dba. Ja nigdy nie czekałem na psychiatrów z NFZ ale żaden mi nie pomógł ale pewnie to przez to że mieli robić to czego rodzice chcieli. Trzeba po pierwsze zacząć samemu kierować swym życiem.
Zawsze jest szansa na zrypanie szympansa cha cha.

zdystansowany Odpowiedz

Przestań grać w gry wideo to motywacja sama przyjdzie. A tak w ogóle to nie rozumiem. Mieszkałeś z rodzicami czy siostrą?

Dodaj anonimowe wyznanie