Ostatnio będąc z mamą i siostrą na spacerze, natknęliśmy się na niezłe zbiegowisko. Policja, straż pożarna, pełno gapiów. A w samym sercu zamieszania, leżące ciało. Nie ulegało wątpliwości, że leżący tam mężczyzna nie żyje. Bardzo prawdopodobne było też to, że popełnił samobójstwo skacząc z wieżowca, pod którym leżał.
Oglądam się na mamę i widzę, że jest przestraszona.
Spoglądam na siostrę...
I widzę, jak z uśmiechem na twarzy robi zdjęcie, podpisuje czymś typu ''zwłoki'' i wysyła znajomym...
Czy tylko mnie przeraża (wiem, że zabrzmię jak stary dziad) ta dzisiejsza młodzież?
Dodaj anonimowe wyznanie
Snapy życiem.
Boze czy tylko ja czasem zrzygam tym calym internetem!?
Ja sama jako przedstawicielka młodszego pokolenia czasami łapię się za głowę widząc co moi rówieśnicy wyczyniają , piszą lub mówią nie mając pojęcia nawet o czym tak w dużej mierze dyskutują bądź wygłaszają swoje '' zdanie '' ...
Nasze pokolenie to debile. :(
Nie tobie jedynej się to niestety zdarza c';
i każdy z waszego pokolenia myśli, że takie nie jest. słodkie
Także zauważyłam, że wiele obecnych tu osób to roczniki 2001-03, ale jestem mile zaskoczona, że moi rówieśnicy z tej strony sprzeciwiają się stereotypowi "gimbazjalisty" (już niedługo). Żeby złamać wszystko- nie mam fejsa, insta ani żadnych innych snapów itd.
Nie uogulniajcie nas wszystkich ;)
Zgadzam się z Wami, też używam snapa, ale nie robię tego w gronie rodziny, czy jakichś ważnych wydarzeniach. Po prostu uważam, że tak nie powinno się robić...
A może zamiast anonimowego udowadniania sobie jacy to jesteście inni - spacerek? Pozdrawiam ze studiów.
Nareszcie znalazłam kogoś, kto myśli tak samo jak ja! 😃
Ja tak samo. Bardzo często dziękuję w myślach moim starszym braciom, bo to dzięki nim nie mam wypranego mózgu :)
Tez mam ten problem niestety... Swoją drogą przeraża mnie to nasze społeczeństwo i to na kogo moge trafić obecnie na studiach a w przyszłości np w pracy czy coś... Z połową osób nawet nie nią o czym pogadać, chyba że o imprezach, ciuchach, snapach i lajkach na instagramie ;_;
Jestem rocznik 2003 ;) mam fejsa, snapa, instagrama, ale nie wstawiam tam niewiadomo czego. Mam za to znajoma, która wstawia zdjęcia całując się ze swoim chłopakiem. Jest w moim wieku ;-;
To ja troszkę zmieniając temat...
Mam znajomego, który wyjechał na Opener'a. Wszystko fajnie, tyle, że nagrywał snapy. Ale jaką ilość... Całe jego snapchat story było w filmikach z koncertów, łącznie trwały jakoś z pół godziny. Serio? Nie można się bawić i tańczyć na koncercie, tylko nałogowo nagrywać filmiki, które i tak znikną za 24 godziny...?
Przeciez jest opcja ,zapisz,
Mnie boli, że z racji wieku jestem poprzez takie sytuacje oceniana z góry.
Mojej dosyć dalekiej koleżanki mama umarła. Oczywiście współczucie, płacz itd. Kiedys znalazłam jej 'aska' gdzie odpowiadała na wszystkie pytania dotyczące jej śmierci, historii choroby, nawet zdjęcie grobu i aktu zgonu. Chociaż gdyby poczekała trochę, ale ona juz w dzien śmierci zaczęła swoją przygodę z odpowiadaniem na pytania.
Moja znajoma jest obrzydliwie rozpuszczona.Jedziemy autobusem,wsiada starszy pan,ewidentne biedny,jakaś siatka z zakupami.Był brudny,smutny.A ona ?Zdjęcie. A snapa z podpisem ,,Żuuuuuul,biedak xdddddd"
Mam nadzieję, że owy pan tego nie widział...
A niechże i ona zazna biedy i samotności! Wysłałabym takich do jakiegoś plemienia afrykańskiego. Niech zobaczy, co to życie i jak może być wdzięczena za swoje!
To nie wina młodzieży, ona sama z siebie zła nie jest. Staje się taka przez brak nadzoru dorosłych.
Mimo gdy ktos wpadnie w "nieodpowiednie kregi" to jak sie zachowa zalezy od jego charakteru, ktory jest jednak od najmlodszych lat ksztalrowany przez rodzine.
nie zgadzam się z tym, mam dwóch kuzynów, bracia, dzieli ich rok różnicy, oboje byli wychowywani tak samo, z takim samym nadzorem i miłością, dom bez przemocy czy alkoholu, moje wujostwo to świetni ludzie, a jednak jeden z nich wyrósł na świetnego człowieka, ma narzeczoną, którą bardzo szanuje, pracuje, jest dobry i kochany dla wszystkich, a drugi to totalny cham, jak miał dziewczynę, to potrafił pluć jej prosto w twarz i wyzywać przy mnie od głupich idiotek, kradnie, ma problemy z policją, i to w nastoletnim życiu inne dzieciaki tak na niego wpłynęli, zadawał się z najgorszą młodzieżą w mojej wsi, jeden z jego przyjaciół niedawno przedawkował, drugi siedzi w więzieniu
Mimo wszystko uwazam ze nie jest to wina srodowiska. Z wlasnego przykladu, po wyjsciu z "gimbazy" i wejsciu w "szerokie horyzont" szkoly sredniej tez zaczalem zadawac sie z roznymi ludzmi w szkole poznalem kilku dilerow i zakumplowalem sie z nimi w pracy trzymalem z ziomeczkami po odsiadce, a mimo wszystko nie stalem sie niewiadomo jakim zloczyncą. Po prostu nawet wsród tych ktorzy maja inne zdanie niz wszyscy trzeba miec wlasne zdanie.
Masakra...Co się dzieje z ludźmi..
idiotka z niej. sorry
Jak tylko pojawia sie wyznanie o negatywnym zachowaniu "tej dzisiejszej mlodziezy" natychmiast sypie sie mnostwo kpmentarzy od przedstawicieli tejze sugerujacych jak bardzo roznia sie oni od swych rozpuszczonych rówieśnikow ;)
Bo tak naprawdę to tu jest dużo rozgarniętych osób w młodym wieku a takie ewenementy pojawiają się od czasu do czasu. ;)