#Q67Ny
Kiedy sprzątaczka wyszła, a ja byłem zajęty telefonem (taak, XXI wiek, te sprawy) dziecko, jak dziecko - drzwi zamknięte = natychmiastowa potrzeba wejścia do tego pokoju. Najpierw próbowała otworzyć klamką = za wysoko. Później siłą = zamek nie pozwala.
Więc co zrobiła?
Rozbiegła się ok. 10 metrów, po czym z impetem przywaliła głową w drzwi.
Nie, nie płakała. Po chwili wstała, zrobiła groźną minę do drzwi wyrażającą "to jeszcze nie koniec", po czym usiadła na swoim foteliku i zaczęła się bawić.
Rozumowanie dzieci nadal pozostawiam w katalogu "do zrozumienia".
Niezniszczalna :D
Bo z zawziętością nie wygrasz >:D
Pomysłowość dzieci ciągle zaskakuje :-)
nie przepadam, gdy ktoś pisze "nasza sprzątaczka", o wiele przyjemniej i z szacunkiem brzmi "pani sprzątająca" :)
A mi tam obojętnie, w tym drugim nie czuję jakiegoś większego szacumku od po prostu sprzątaczki.
Myślę ze szacunek należy sie każdemu człowiekowi, który do naszej osoby też ten szacunek ma 😊 A co do *naszej* myślę że nie jest to większą obraza, bo przecież mówi sie; nasz prawnik, nasza lekarka, nasza nauczycielka, więc dlaczego akurat przy sprzątaczce miałoby być to określenie obraźliwe.
@Mayoko masz rację, źle zacytowałam - chodziło o samo słowo "sprzątaczka"
Za to jaka odporność na przeszkody, już od małego :D
Mamy XX wiek?:D
Może autor zgubił "I"?
:D
Może wyznanie zostało dodane w XX tylko gdzies się wcześniej zagubiło:p
Albo sytuacja dziala sie w XX wieku,gdzie telefon byl nowoscią a co wiecej nie byl mobilny 😉
Ale o co wam chodzi, przecież tam jest XXI o.O
Też miałam na telefonie XX wiek, a na kompie mam XXI :D
#Medżik
Ale tam jest przecież XXI wiek.....
Sorry że nie na temat, ale czemu wyznań jest teraz mniej?
Mniej? Trzy dodane w ciągu paru minut, cud nad wisłą :'D
Mi się wydaje że jednak mniej, bo zawsze było jedno co 20 min a teraz jakieś dwa na godzinę :/
Na pewno niektóre (jak powyższe) są wątpliwej jakości. Ani nie są śmieszne, ani refleksyjne, ani smutne. Takie bezsmakowe - jak jedzenie kisielu z zatkanym nosem.
@HerbataMiStygnie
Myślę, że ten minus którego dostałeś/aś nie był dlatego że ktoś nie zrozumiał twojej wypowiedzi, ale za takie trochę chamskie odzywki do osób które zgadzają się z moim komentarzem. Np ten "ból dupy". Nie uważasz że to taki odrobinę hejt?
Wiesz jak to się mówi: Jak nie masz niczego miłego do powiedzenia to lepiej się nie odzywaj ;)
Ale ja wcale nie chce tu zaczynać kłótni, tak tylko mówię :)
Przepraszam, ale myślę, że powinieneś zabrać swoją siostrzenicę do lekarza. Piszę serio, skoro tak sobie przywaliła, to może mieć wstrząśnienie mózgu.
Moja kuzynka kiedyś jak wstawała, to się uderzyła głową w biurko (ma 4 lata, wtedy 3). A to nasz dialog zaraz po tym zdarzeniu:
Ja: Olciu! Boże, nic Ci się nie stało?!
Ola: *szyderczy uśmieszek* nie, nic :3 a cio??? :o
Ludzie, nie czepiajcie się! Znając tępo dodawania nowych wyznań, bardzo prawdopodobne ze wtedy był XX wiek 😉
Tępo może i jestem...
TEMPO.