#PBBy8
Ów staruszek w czasach PRL-u zadawał się ze „złym” towarzystwem. Jego dwójka kolegów zaproponowała mu udział w gwałcie na dziewczynce, bo on miał taki domek na działce w lesie, to by się nadało idealnie. Nie wiedzieli, że staruszek w dzieciństwie miał młodszą siostrzyczkę, która się zabiła z tego powodu, że była gwałcona przez ich ojca. No i gdy mu owi koledzy zaproponowali to, w jego głowie zrodził się plan, jak dać im nauczkę.
No i się zaczyna historia:
Pewnego dnia, gdy szukali ofiary, staruszek zaproponował im po browarku. Do owych browarków wrzucił nasenne, po czym jego kompani zasnęli twardym snem. Obudzili się właśnie na tej działce u staruszka, związani i nadzy, w odpowiednich (wypiętych) pozycjach. Staruszek obracał się w tym „złym” gronie i zaproponował pewnym ludziom, by dać im nauczkę, a dla tych pewnych ludzi seks to seks. Nie wybrzydzali.
No i kompanów staruszka czekała pikantna noc, i podobno taka była... lecz nie jedna.
Potem im powiedzieli, że będą monitorowani, więc niech lepiej uważają.
Po miłej i dość uroczej opowieści starszego pana nie wiedziałem, co powiedzieć przez chwilę, w końcu powiedziałem: Się nie pierniczyliście.
No ogólnie w tej historii ktoś miał plan do dupy i ktoś inny mu to „dogłębnie” uświadomił.
Na końcu staruszek wziął Cię na warsztat aż klaskało. Ale macie fantazje chłopaki
To LGBT już całkiem powariowało, nawet za gwałty się bierze.