#OuO1z

Jako świeżo upieczona licealistka na wymarzonym profilu miałam poważny problem. Nie miałam chłopaka. I bardzo mnie to smuciło. Tak więc pewnego popołudnia postanowiłam podbić rekord dziewczęco-naiwnej głupoty.

Wracałam ze szkoły, gdy nagle moim oczom ukazał się cud chłopak. Idealny! Wysoki, przystojny, typ sportowca i na oko student. Strasznie chciałam zwrócić na siebie jego uwagę, więc uknułam plan. Wysiadłam na tym samym przystanku co on (warto dodać, że o jakieś 5 przystanków za daleko). Szybko go wyprzedziłam i „przypadkiem” upuściłam klucze pod nogi mego wybranka, po czym zadowolona ze słuchawkami w uszach podreptałam przed siebie.

Minęły już 2 lata, a ja nadal nie znalazłam tych kluczy.
Frappucino Odpowiedz

Może miał wadę wzroku?...;)

xxyyzz Odpowiedz

Może on też miał słuchawki i po prostu nie usłyszał upadającego przedmiotu?😀

TomaszWpierdol Odpowiedz

Geniusz... Szkoda, że chłopak się nie skusił. Może chciał Cię strollować ;P

Dragomir Odpowiedz

Myślałem że się ostentacyjnie pochylisz żeby je podnieść, eksponując przy tym swoje wdzięki. Albo że zagadasz a tu niewypał. A wyszło jeszcze gorzej.

Hamlet Odpowiedz

Dziwne priorytety. Nie rozumiem jak mogłaś did nie cofnąć.

Dodaj anonimowe wyznanie