#OFv7o
Co zrobił ksiądz? Nie wpisał uwagi, nie wysłał chłopaka do wychowawcy. Poprosił o ciszę i powiedział coś, co pamiętam do tej pory, mimo że gimnazjum ukończyłam już ładnych parę lat temu:
- Za każdym razem, gdy obrażacie drugiego człowieka, wyobraźcie sobie, że te słowa kierujecie do swojej mamy. I wtedy zastanówcie się, czy chcecie, by ona od was coś takiego usłyszała.
Potem kazał Tomkowi przeprosić Anię. W klasie było ponad 20 osób, nie wiem, czy ktoś poza mną pamięta te słowa. Ja przypominam sobie o nich za każdym razem, gdy chcę kogoś obrazić.
Najlepsza nauka, jaką otrzymałam w szkole.
Na pewno lepsza, niż wysyłanie do dyrektora albo pedagoga.
Czy ja wiem, pedagog mi np zawsze pomagał a dyrektor sie tylko wydzierał
Być może Tomek i reszta klasy nauczyli się szanować innych ludzi. W tych czasach o to bardzo trudno.
Myślę, że to dobra nauka też dla wielu czytelników anonimowych 😊
Mnie w szkole podstawowej obrażali koledzy. Nauczycielka siedziała przede mną i ani razu nie zareagowała. Przynajmniej ksiądz umiał jakoś przemówić do młodych ludzi w przeciwnienstwie, co do niektórych nauczycieli
Cholera... a żeś trafiła z tymi imionami.
Nazywam się Tomek, mam koleżankę Ankę i parę dobrych lat temu kłóciliśmy się na lekcji religii w 2 klasie gimnazjum. Już myślałem że to o mnie :x
co za zbieg okoliczności :) gwarantuje, że dobór imion jest zupełnie przypadkowy :)
Aż mi chęć na hejtowanie przeszła...
Mój pan z geografii kiedyś powiedział tak samo, tylko odnośnie szanowania jakiejś nauczycielki, z którą rozmawiał przed lekcją z nami, a za którą nasza klasa nie przepadala.
Ja pod koniec lekcji bym o tym zapomniał :D
Ksiądz który nas uczył kazał chłopakom kupować kwiatki i czekoladki na przeprosiny no i oczywiście przeprosić ba forum klasy. Pod warunkiem, że w klasie jest więcej dziewczyn niż chłopaków, na szczęście zawsze tak było :D Niestety los wikarego skazał go na inną parafię... :/
Jestem teraz w 3 klasie gimnazjum i co się dzieje na lekcji religii? Rzucanie wszystkim, darcie ryja, ogółem stado małp i chaos. A w klasie drugiej ktoś niedawno odpalił race na lekcji religii. Jedyne co mi pozostaje to słuchanie muzyki (bo ni wafla notatki nie napiszesz) i pilnowanie żeby mi plecaka nie zabrali :/