#OAWW0

Historia stara jak świat. Mój (były) narzeczony zdradził mnie (wieleee razy) z moją „koleżanką”. Wszyscy pracowaliśmy sobie w jednej firmie ;) a on był naszym przełożonym.. A dałabym sobie za niego rękę uciąć..
jeba* ich pies.

Razem jeździli sobie na wyjazdy, weekendy, obiady, spacery. Od początku czułam, że coś jest nie tak, ale byłam taaaaak bardzo zakochana, tak szczerze ….

Człowiek to taka mieszanka Wszystkiego. Z jednej strony naiwność, z drugiej trzeźwość umysłu.
Komunikowali się przez maile i o ironio, zapisane hasła w przeglądarce go zdradziły. Był ostrożny, ale jeden mail się zachował.

Musieliśmy pracować wspólnie jeszcze rok, później ja byłam jej przełożoną...

Pozdrawiam.
Awtroil Odpowiedz

Też znałem kiedyś osoby, za które dał bym sobie rękę uciąć.
I nie miał bym teraz ręki.

KebabowyJohnny Odpowiedz

Trzy kebaby dla was. Nie kłóćcie się, przytulcie się.

Szwedacz

Kebab jako rozwiązanie wszystkich problemów. Twoje komentarze są bardzo pozytywne :)

MalinoweGofry Odpowiedz

Co tu jest w zasadzie anonimowe? Facet zdradzał, historia jakich wiele.

Dodaj anonimowe wyznanie