#NRzxu
Niektórzy byli za, inni przeciw. Nie mogłam zrozumieć, czemu obie strony nie dadzą sobie spokoju, skoro i tak każdy ma własne zdanie. A potem przypomniałam sobie, jaka byłam kiedyś.
W liceum tworzyłyśmy paczkę kilku przyjaciółek. Miałyśmy takie same poglądy. Uważałyśmy, że oddawanie cnoty w wieku 16 lat to totalne zeszmacenie, że faceci to świnie, że jak kocha to poczeka, nawet i do ślubu. Szczyciłyśmy się tym, jakie to jesteśmy czyściutkie i przewracałyśmy oczami, słysząc na przerwach problemy koleżanek z ich chłopakami. Miewałyśmy chłopaków, a raczej kilka gówniarskich randek i ogólną bekę z tematu.
W klasie była koleżanka – spokojna, mądra dziewczyna, która miała chłopaka od 14 roku życia. To wyszło na światło dzienne bardzo późno, bo nigdy o nim nie wspominała. A i tak wyobrażałyśmy sobie, że kujonka w okularach to tylko go trzyma za rękę. Do czasu, aż w 3 klasie zapytana wprost przez jedną wścibską przyjaciółkę, potwierdziła, że z nim sypia, a na nasze zaskoczenie odpowiedziała, że przecież są ze sobą aż 4 lata i co w tym dziwnego.
Zaczęłyśmy się od niej odsuwać. Nie tak od razu i nie tak jawnie, nie umiem nawet powiedzieć dlaczego. Zupełnie jakby skończyły się wspólne tematy. Ale teraz wiem, że to my byłyśmy kretynkami. Nie sztuką było zachować dziewictwo, skoro nikt nas nie chciał, a i nam na nikim nie zależało. Ta, która „dała dupy”, jak mówiłyśmy, pozostała wesołą, dobrą i zdolną dziewczyną o fajnej osobowości. A nasze osobowości? Byłyśmy zazdrosne, obgadywałyśmy, obrażałyśmy za plecami i rżałyśmy jak idiotki, rumieniąc się na słowo „seks”. Czy naprawdę byłyśmy takie lepsze?
Zresztą czas pokazał, że i na dziewictwie wcale nam nie zależało. Jedna zaszła w ciążę tuż po maturze i zerwała z nami kontakt. Druga szlajała się po klubach, zachowując wprawdzie swój mały skarb między nogami, ale pozwalając się obmacywać, klepać i lizać z kim popadnie w kiblu. A ja zwyczajnie dałam się zbajerować pierwszemu, który wykazał zainteresowanie i, cóż, przeminęło z wiatrem.
Dziewczyny, nawet nie macie pojęcia, jak jesteście oceniane przez inne koleżanki. Nawet jeśli wam powiedzą banał w stylu, że to osobista sprawa każdego i że szanują wasze zdanie, prawie na pewno w swoich myślach i tak wartościują wasze zachowanie. Myślą, że są lepsze i że one by tak nie mogły. Tak naprawdę mogłyby, tak naprawdę jeszcze zaskoczą same siebie. Taka właśnie byłam. Dopiero po wielu latach i doświadczeniach mogę otwarcie powiedzieć, że mam totalnie gdzieś cudze pożycie. Naprawdę daleko i głęboko. I że nigdy nie ocenię innej laski, wnioskując po tym, jak i z kim się prowadzi.
Ja tam mam pojęcie, że jestem ocenina. Każdy jest. I to na każdym kroku. Grunt mieć to w dupie :D
Podpisuję się pod tym 😂
To zawsze jakiś sposób na ratowanie świętej błony :)
Głodnemu... i te sprawy 😁
Ile rzeczy trzeba mieć w dupie to się w głowie nie mieści xD... I niestety to prawda...
Domyślam się, że ludzie mnie pewnie obgadują, ale kogo to obchodzi. Wolę żyć w zgodzie ze sobą niż w zgodzie z czyimiś poglądami. ;>
To świadczy o dojrzałości, to w jaki sposób się oceniłaś - szkoda, że tak mało osób dostrzega swoje błędy.
Ważne, że już tak nie oceniasz.
Każdy robi to co uważa za słuszne, i niepotrzebne jest takie chamskie ocenianie.
Wielki szacunek do autorki za taką autorefleksję.
Nie jest wcale łatwo spojżeć na siebie z dystansu i obiektywnie ocenić.
@FuckYourself
Faktycznie, zrobiłem błąd.
Zdarza się.
Ty pewnie ich nie popełniasz skoro je tak ochoczo wytykasz innym.
@FuckYourself
Popełnienie błędu ortograficznego nie zmienia mojego obywatelstwa.
Błądzić jest rzeczą ludzką, Boską wybaczać.
Życzę więcej wyrozumiałości i mniej spinania pośladów o drobiazgi.
@FuckYourself
Pozwól więc, że zademonstruję tobie poprawne zwrócenie uwagi bez wzbudzania negatywnych emocji:
"Kolego, wygląda na to, że zrobiłeś błąd w słowie 'spojrzeć'. Pozdrawiam"
Twój komentarz zaś sugeruje, że jako najprawdziwsza polka, która nigdy nie robi błędów, wolno ci wysyłać ludzi do czytania słownika. To dosyć egoistyczne, i świadczy o tym, że bawisz się w grammar nazi dla podbudowania swojej niskiej samooceny.
Wierzę, że stać cię na więcej.
To ciekawe, że znasz osobiście większość 'szyderców' Komorowskiego, i wiesz jakie 'byki walą'.
Nie wiem tylko jaki to ma związek z moim błędem.
Przez to dużo osób cierpi. Ja naprzyklad miałam sytuacje, gdzie chłopaki z którymi byłam, po zerwaniu, chwalili się że ze mną spali, a była to nie prawda. Jedna grupka znajomych przestała się do mnie odzywać, uważając ze jestem zwyczajna szmata i wymyślali kolejne bujdy. przez to chciałam się zabić, i myślałam ze jestem najgorsza i w ogóle ze nikt mnie nie pokocha itd. Na szczęście poszłam do pcyhologa, i odzyskałam wartość siebie. Najgorsze jest to, ze niektóre osoby mimo ze popełniły błędy to nie miały tyle szczęścia ani pomocy, i po prostu nie wytrzymały...
Szczerze, to kiedyś martwiłam się tym, że mam 24 lata i wciąż jestem dziewicą... Albo raczej, że nie uprawiałam seksu. Al z biegiem czasu stwierdziłam, że seks i stracenie dziewictwa to nie jest jakieś magiczne przeżycie, które wyznacza twoją dojrzałość, albo fakt, że w pewnym wieku powinno się już ten klejnocik między nogami stracić. Zdystansowałam się też w stosunku do innych ludzi, bo to po prostu nie moja sprawa, kiedy kto z kim sypia (no, chyba, że mówimy o czymś nielegalnym). Sama też nie uważam, że to jakiś wstyd, że nie uprawiałam seksu, bo nie czuję się przez to gorsza.
Przypominacie mi taką grupę obrońców czystości z "Łatwej Dziewczyny" :D
Wydaje mi się, że nikt normalny nie powinien oceniać drugiej osoby przez pryzmat jej seksualnych przeżyć lub ich braku. Choć na tej stronie to niestety norma.
Wybacz, ale "na tym świecie" to jeszcze większe uogólnienie :) nie czepiam się, rozbawiło mnie to.
a ja bym powiedziała właśnie, że na tej stronie, nigdzie indziej nie spotkałam się z takim wysypem komentarzy, nawet i o mnie, że jestem puszczalska, dziwka, itd., tylko dlatego, że lubię seks i uprawiam go nawet gdy nie jestem w związku
To prawda, na szczęście ci geniusze byli minusowani. Zobaczyłam raz nawet użytkownika, który twierdził, że facetowi trudniej jest namówić przypadkową laskę na seks niż na odwrót. To miało być niezbytym dowodem, że dziewczyna, która lubi seks jest puszczalska, a taki sam facet to król życia i samiec alfa XD
FuckYourself Jak ktoś słusznie zauważył, sama posłużyłaś się jeszcze większym uogólnieniem.
Tak, pisałam o tej stronie, bo tylko tutaj zdarzyło mi się czytać wyzwiska i obrażanie skierowane w stronę ludzi, którzy uprawiają seks. W realnym życiu się z tym praktycznie nie spotykam. Może dlatego, że nie otaczam się zakompleksionymi frustratami, którzy lubują się w obrażaniu każdego, kto ma inne poglądy? Napisałam to, co zaobserwowałam. Moje przedmówczynie podały już przykłady, więc nie będę się powtarzać. :)
twój super komentarz jednak nie jest aż tak odkrywczy, zdarzało mi się bywać na różnych innych anonimowych stronach czy forach, ludzie tam też dyskutowali na przeróżne tematy, seksualne również, ale jak już mówiłam, nigdzie nie spotkałam się z taką falą nienawiści i wyzwisk jak tutaj
A ja powiem z drugiej strony.
Miałem dziewczynę, która nie chciała zaczynać jeszcze (miała wtedy 16 lat, ja byłem 2 lata starszy). Myślę sobie, okej, nie będę jej siłą zabierał...
Rozstaliśmy się i tydzień później pukał ją facet, którego znała wlasnie ten tydzień a potem płacz i lament jak bardzo żałuje, że z nim i tak szybko... (Kopnął ją w tyłek po dwóch miesiącach)
W wielu negatywnych komentarzach nie chodzi nawet o wiek, tylko o świadomość, a raczej jej brak. Równie dobrze w wieku 22 lat jak i 14 można mieć orzeszek zamiast mózgu i sypiać z byle kim, a potem szukać ojca na spotted...