Mieszkamy z chłopakiem za granicą, wspólnie kupiliśmy dom. Mój brat ma 16 lat i jest jedyną osobą w rodzinie, z jaką utrzymuję kontakt, ale mieszka w Polsce. Ostatni raz widziałam go w lato 2022, mamy bardzo dobre relacje i chciałam, żeby przyjechał do nas na parę dni, żebym mogła go znowu zobaczyć. Mój chłopak od razu odrzucił tę prośbę i wybuchł złością, stawiając swój komfort ponad to, że tęsknię za bratem i chciałabym go zobaczyć. Nie jest skłonny do jakichkolwiek kompromisów, jest introwertykiem i oczekuje zrozumienia… Jego argument jest taki, że to nasz wspólny dom i on nie chce, żeby tu ktoś nocował, bo jego to męczy. Ja z kolei uważam to za niedorzeczne, że do naszego wspólnego domu nie mogę „kogoś” zaprosić na noc…
Dodaj anonimowe wyznanie
To zafunduj bratu hotel. A jeżeli partner zabrania ci kontaktów z własnym bratem, to zastanów się jak się z tego związku ewakuować, bo na dłuższą metę będzie coraz bardziej toksyczny.
masz toksycznego faceta i dziwny związek, skoro wcześniej nie ustalaliście zasad. jak ja mieszkałam kiedyś chwilowo u mojego partnera, to nie przeszkadzało mu, gdy przyjeżdżali odwiedzić mnie rodzice, rodzeństwo czy przyjaciółki. nawet jak remontował dom i mieliśmy do użytku tylko jeden pokój, a akurat przyjechały dwie moje przyjaciółki, to spaliśmy we czwórkę w jednym łóżku i nawet sam się zaoferował, że będzie spał na tym najbardziej twardym brzegu.
sama jestem introwertyczką, ale to nie jest usprawiedliwienie dla egoizmu.
Mnie zastanawia jakim cudem kupiłaś dom z facetem, z którym nie macie ustalonych zasad. Nie mieszkaliście razem wcześniej? Jak to wcześniej działało?
No właśnie, to wasz wspólny dom - czyli też twój, a masz prawo przyjmować w nim gości, czy to się księciu podoba, czy nie.
pomysl o pojechaniu do brata lub oplac mu hotel
albo obojgu, dluzej ze soba pobedziecie
chociaz to dziwne zachowanie, ciekawe, czy kolezanke mozesz zaprosic na kawe czy wino, czy tez jesniepanu przeszkadza
po to ma sie dom, by moc wyjsc do innego pokoju jak cos ci nie pasuje
Fajny związek, widać jak bardzo facet cię szanuje. Zastanów się czy warto
zastanowic to sie powinna zanim kupili wspolnie mieszkanie
w zyciu bym nie chciala mieszkac z kims, kto mi zabrania miec gosci
Toksyczny facet. Teraz nie może przenocować brat przez kilka dni. A to Twoja jedyna rodzina na której Ci zależy. I on o tym wie. Za chwilę nie będziesz mogła spotkać się ze znajomymi potem do nich dzwonić. Później będzie kontrola z kim pracujesz i rozmawiasz. Albo to sobie szybko ulozycie albo powinnaś zastanowić się nad wyjściem z tego zwiazku
Mąż mojej koleżanki ma ten sam problem. Ona może przyjechać do nas na tydzień i jest OK. Jak ja miałam u nich raz przenocować, to już mu nie pasowało. A miałam tylko spać, bo cały dzień miałyśmy zajęty, a wracałam do domu rano.
A na jak długo chcesz zaprosić brata? Może niech najpierw będzie u Was, a jeśli faktycznie z mężem się nie dogadają, to hotel dla brata?
Twój chłopak na pewno jest tylko introwertykiem, a nie jakimś mocnym aspołeczniakiem? Bo rozumiem, że można woleć własne towarzystwo, niż innych ludzi (sama jestem introwertyczką), ale reagowanie z taką złością na kwestię przenocowania kilka dni Twojego brata to już mi trąci bardziej aspołecznością.
Oczekuje zrozumienia, ale on oczywiście nie poczuwa się do zrozumienia, że autorka chciałaby spędzić kilka dni z bratem, którego tak rzadko widzi?
Ludzie proponują hotel dla brata. A może zróbcie sobie jakiś wspólny kilkudniowy wypad tylko we dwoje? (Bez chłopaka, w końcu skoro tak mu źle w towarzystwie, to niech siedzi sam w domu).
No i uciekałabym od tego toksyka.
Gościnny i wyrozumiały ten twój chlopak. Pewnie ludzie go uwielbiają.