Moja historia zaczyna się od czegoś, co na pierwszy rzut oka może wydawać się nieistotne, ale jest źródłem mojego największego bólu. Chodzi o niesymetryczną twarz. Nie jest to coś, co mogłabym zmienić czy ukryć. Moja lewa strona twarzy jest bardziej wyraźna, podczas gdy prawa wydaje się być bardziej spłaszczona. To stało się dla mnie barierą nie do przeskoczenia. Wydaje mi się, że przeszkadza mi w znalezieniu partnera, nawet pracy. Ta walka jest tak cholernie trudna i ciężka do zniesienia... Nawet teraz, pisząc ten post, mam łzy w oczach, ponieważ jest mi niezmiernie smutno i ciężko. Czuję, że ludzie patrzą na mnie inaczej, jakby moja twarz definiowała mnie jako osobę. Próbuję zasłaniać twarz włosami, ale czasami to jest niewygodne, więc wkładam opaskę. Wtedy czuję, jak ludzie w sklepie odsuwają się ode mnie. Pewnego razu starsza kobieta zapytała mnie, co mi się stało z twarzą, a potem dodała, że gdyby to była ona, skończyłaby ze sobą. To słowa, które dźwięczą mi w uszach do dziś.
Cierpię z powodu tego, że nikt nie próbuje mnie poznać, tylko ocenia mnie na podstawie mojej twarzy. To jest coś, co sprawia, że moje życie jest trudne i dlatego chciałam to tutaj napisać. Może kiedyś to się zmieni, może kiedyś ludzie przestaną oceniać innych po wyglądzie. A póki co, walczę... każdego dnia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeśli to jest dla Ciebie aż tak wielkim problemem, proszę spróbuj (tylko spróbuj) skonsultować temat ze specjalistą od chirurgii plastycznej. Za niewielkie pieniądze (mówię o cenie wizyty konsultacyjnej) dowiesz się, czy jest szansa na zmianę Twojej sytuacji, a jeśli tak, to co należałoby w tym kierunku zrobić i ile będzie to kosztowało (pieniędzy oraz cierpienia).
Na zmianę nastawienia ludzi (w sensie: ocenianie po wyglądzie) raczej nie masz co liczyć - póki co, jest to najpopularniejsze i chyba najszybsze kryterium oceny drugiej osoby. Przy aktualnym poziomie gloryfikowania urody, młodości, itp, oraz przy dzisiejszym tempie życia, mało kto znajdzie chęci i czas na wnikanie, czy pod Twoją niesymetryczną twarzą nie kryje się przypadkiem cudowna, ciepła, niezwykła osobowość.
Od siebie życzę powodzenia we wszystkich dziedzinach Twojego życia.
Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie moc na konsultacje u chirurga plastyka - myślę, że wtedy łatwiej Ci będzie podjąć konkretne decyzje.
Też bym szła w operki, ale na to potrzeba kupy hajsu, a ona nie ma pracy. Mi pomogła rodzina, ale większość starszego pokolenia ma wylane na taki "problem" i tylko postuka się w głowę na pomysł o operacjach.
Gdyby tak Ci jeszcze charakter zoperować i może wreszcie byłabyś miła.
Here we go again.
A czy ja Cię jakoś obraziłem? Po prostu mogłabyś być trochę milsza.
Znowu się niepotrzebnie dopierdzielasz. Tak bardzo Ci mnie brakuje?
Oczywiście❤️ Tak dawno się kłóciliśmy.
Wiedziałam.
Mogłem napisać coś naprawdę niemiłego, a napisałem tylko to. Doceń moje dobre serduszko.
Ja też mogłam dalej pisać o Twojej obsesji, a widzisz jak się powstrzymałam.
Jakiej obsesji?
Nigdy nie przestaną. Większość ludzi ocenia. 'gdybym była gruba jak Ty, zobaczyłabym ze sobą". Podobnie z wzrostem, karnacja... No poprostu tutaj znajdziesz każdego co był oceniony przez coś innego i ma kompleksy.
Nie przeszkadza Ci niesymetryczna twarz, a poczucie pewności siebie itp. nawet mija znajoma mająca nie jak wiedźma (sama się z tego śmieje) i nadwagę znalazła dwóch długoletnich partnerów(uprzedzam- nie na raz).
Ba, czasem znajdziesz tu wyznania, że ktoś uważa się za 8/10 a miłości nie umie znaleźć.
Większość ludzi ma w nosie czy masz spłaszczoną twarz, a resztą nie warto się przejmować. Co Cię obchodzi jakaś raszpla? Tak samo byś się przejęła, gdyby powiedziała- masz sianowate włosy?
Ludzie nie przestaną oceniac po wyglądzie, bo to jest instynktowne. Jedyne co się zmienia, to to że dzięki ruchowi body-positive coraz częściej w reklamach, filmach itp widać "nieidealnych" ludzi i ludzi trochę mniej wszystkie niedoskonałości szokują. Tak, teraz idea tego ruchu została przeinaczona i jest używana do wymuszania pochwał dla osób zaniedbanych lub chorobliwie otyłych. Ale zamysł był super: nikt z nas nie jest idealny, ciała są różne, więc zaakceptujmy to, polubmy siebie jacy jesteśmy i cieszmy się życiem.
Na twoim miejscu popracowałabym nad pewnością siebie. Spróbuj się zaakceptować, polubić, zrób sobie super fryzurę, uśmiechaj się, pobaw się makijażem. Wydaje mi się, że twoje zachowanie może wpływać na to jak ludzie cię postrzegają. Cały czas skupiasz się na tym by chować część twarzy a jak ją odsłaniasz to skupiasz się na tym co inni myślą. Takie napięcie ciągłe widać i może budować mur między tobą a innymi. I sama możesz źle analizować też ich zachowania. Na pewno odsuwają się bo cię zobaczyli? A może po prostu ktoś za tobą coś zobaczył na wystawie, jeszcze kto inny się rozmyślił z zakupów? Sama pomyśl, czy jak stoisz w sklepie to patrzysz po twarzach ludzi dookoła czy skupiasz się na swoich sprawach?
A tym co ta stara krowa (nie strasza kobieta, bo nie zasługuje na szacunek) ci kiedyś powiedziała się nie przejmuj. Wiem, łatwo powiedzieć. Weź sama dla siebie pomyśl jak byś mogła jej odpowiedzieć by jej w pięty poszło, np "to czemu pani tego jeszcze nie zrobiła?". Nie ma to jak wygrana dyskusja w głowie :). Trzymaj się!
Jeśli tak Ci ktoś powiedział, to znaczy że nie ma prawdziwych problemów. Olej to.
Też mam asymetryczną twarz, a dokładnie jeden policzek widocznie większy. Od dzieciństwa lekarze kazali mi wyjmować cukierka z buzi, ludzie na ulicy pytali czy boli mnie ząb. Generalnie nie jest to przyjemne, ale cóż. Kto mnie zna to wie, że tak mam i tyle. Polecam nie przejmować się i zacząć zajmować się jakimiś ciekawszymi tematami niż coś na co nie mamy wpływu. Btw. Męża mam, pracę też, także nie ma powodu, żeby i Tobie się nie ułożyło w tych kwestiach :)
Zwykle ostrzykiwanie by dużo dało
"Może kiedyś to się zmieni, może kiedyś ludzie przestaną oceniać innych po wyglądzie." - nie przestaną. Smutne ale prawdziwe, więc mówię ci to wprost. Jeśli tak bardzo ci to przeszkadza, to w dzisiejszych czasach jest masa sposobów, by pozbyć się brzydoty, wszystko zależy od tego, czy uzbierasz odpowiednią ilość kasy, no i oczywiście od twojej odwagi, bo nie zawsze operacje wychodzą tak, jak powinny, więc musisz się liczyć, że coś może pójść nie tak, ale jak to mówią, kto chce być piękny, ten musi cierpieć. Twój wybór.
Niestety ludzie zawsze będą oceniać po wyglądzie. To jest pierwsze, co widzimy u innych osób. Jednak nie ma sensu przejmować się tym, co o nas myślą losowi ludzie spotkani na ulicy, w autobusie czy w urzędzie, którzy na dodatek nic dla nas nie znaczą. Każda twarz jest asymetryczna, a Twoja po prostu trochę bardziej. Jednak większy niż z twarzą masz problem z psychiką i poczuciem własnej wartości. Mnóstwo osób nieidealnych z wyglądu (chociaż to jest oczywiście kwestia subiektywna, mogą to być np. krzywe albo pożółkłe zęby, nadwaga, brzydka cera, blizny, zbyt niski/wysoki wzrost czy widoczne uszkodzenia ciała) układa sobie życie - znajduje pracę, partnera, zakłada rodzinę. Mam koleżankę, która też miała kompleksy z powodu swojego wyglądu - bardzo wysunięty podbródek, długi nos, okulary, blizny na dłoni od poparzeń, wysoki wzrost i duża stopa - a jednak stworzyła szczęśliwy związek, wyszła za mąż, urodziła dziecko. Jeśli masz odpowiednie środki, to zamiast iść na konsultację do chirurga plastycznego, radziłabym iść do dobrego psychologa i popracować nad pewnością siebie.
Jeśli tak ci to przeszkadza to może operacja plastyczna? Są pewne wskazania do zrobienia takiego zabiegu na NFZ. Tak naprawdę ludzie zwracają uwagę na Ciebie, nie na to jak wyglądasz. Jeśli złe czujesz się w swoim ciele to każda napotkana osoba zwróci ci na to uwagę
Każdy ma niesymetryczną twarz, i to jest właśnie naturalne piękno. A przytoczę Ci sytuację z dzieciństwa, będąc z nauczycielką siostry i siostrą na spacerze w parku, podeszła do nas jakaś staruszka i powiedziała do nauczycielki "dziękuj bogu, że chociaż jedno masz zdrowe" siostra jest okaleczona od narodzin przez partaczy w szpitalu, jest niesamodzielna, skrzywdzona...gdybym miał więcej lat sprzedałbym tej starej szlorze solidnego liścia w niewyparzoną gębę żeby dziękowała bogu, że jej nie zatłukłem na miejscu ^^ nie przejmuj się ludźmi. A jak ktoś coś takiego do Ciebie mówi, to odpowiedz "z takim (znajdź coś co delikwent ma na ryju) skończyłabym z sobą na Twoim miejscu" każdy coś ukrywam pod makijażem, włosami, ubraniami itp i nic nikomu do tego
Podobno asymetryczne twarze są fotogenicznie.
Rozumiem, że wszędzie ważny jest umiar, ale zrób ćwiczenie z lusterkiem, ustaw pionowo wzdłóż na zdjęciu dowolnej twarzy i zobacz, że te symetryczne (lusterko to pokaże), stają się kompletnie nieinteresujące i brzydkie.