#KcrJN
Pewnego dnia, gdy stałam na przystanku, podszedł do mnie pan żul. Zadał jakże często używaną w żulowym słowniku prośbę o pieniądze. Zazwyczaj w takich sytuacjach udaję osobę z zagranicy (mam śródziemnomorski typ urody). Wywiązał się między nami taki dialog:
– Yyyy widzi pani, ja taki biedny jestem, nie mam co jeść, dałaby pani ze 2,50.
– Can you speak English?
– Kurna, ingliszów jej się zachciało!
W tym momencie, usatysfakcjonowana zwycięstwem, postanowiłam odejść. Jednak pan żul nie dał za wygraną. Rzucił do mnie: „Yes, I need 3 zł for food”. W tym momencie mnie zatkało. Wymamrotałam tylko: „Sorry, but I can't speak English. Can you speak German?”. Po kilku sekundach dotarł do mnie idiotyzm mojej wypowiedzi. Chciałam zapaść się pod ziemię. Pan żul za to, nie tracąc nadziei, wrzasnął na cały przystanek: „ICH BRAUCHE 3 ZŁ!!!”. Za swoje niebywałe zdolności językowe otrzymał ode mnie 10 zł (euro nie posiadałam).
Pozdrawiam Pana Żula – poliglotę!
Bo żule to często osoby co miały dużo w zyciu, a wybrały wódkę. Jak się wdasz w dyskusję z pijaczkiem to sie dowiadujesz ze po studiach jest albo ze pracowal za granicą, ze mial dom, ma dzieci. U mnie w miescie jest żul po prawie a inny po filozofii. :D
Ci dwaj ostatni to chyba tak zabalowali jako studenci, że tak im zostało do dziś.
ale jak wzrosła stawka za umiejętności
To się nazywa dokwalifikowanie się
Myślę, że polski też możesz zaliczyć, całkiem dobrze ci idzie
Niby żul, ale pacz jaki wykształcony :D Założę się, że ma takie dialogi dla mnóstwa języków :D
Albo po prostu kiedyś się ich uczył, a w życiu mu się trochę poplątało i skończył jak skończył?
Mnie denerwuje gdy ktoś mówi, że rozmawia po rosyjsku a przekleństwa i przedstawić się umie.
Czytałem to już z 7 razy na różnych stronach
Na anonimowych już też
Żul posiada lepszy poziom niż panie w okienkach na PKP.
No nie wiem czy tak dobrze "znasz" ten angiekski skoro używasz czasownika modalnego "can" w"can you speak English". Na zaawansowanym poziomie to logiczne, że bardziej naturalne jest użycie posiłkowego "do"
czyli Pan Żul zna języki obce, chociaż minimalnie a więc mógłby znależć jakąkolwiek prace ale po co... lepiej wyciągać od ludzi
Żule w większych miastach są przyzwyczajeni do takich sztuczek :)