Był taki okres, kiedy notorycznie, częściej niż zwykle, zaczepiana byłam na mieście przez żuli chcących wyżebrać jakieś drobne, byłam nimi już zmęczona i zdenerwowana. Nie chciało mi się na nich patrzeć, a co dopiero słuchać tych samych wymyślonych historii (idiotyczne, mówią "nie chodzi mi o pieniądze, proszę mnie wysłuchać", potem nawijają 10 minut o swojej tragicznej sytuacji życiowej, a na końcu proszą o pieniądze). Kiedy więc pewnego słonecznego poranka wchodząc do Biedronki zauważyłam, że kolejny tego typu osobnik zaczyna pewnym krokiem iść w moją stronę i już otwiera usta, żeby coś powiedzieć, krzyknęłam głośne "NIE!".
Osobnik przystanął, z początku ze zdziwieniem malującym się na twarzy, które po chwili ustąpiło czemuś na kształt urazy i odkrzyknął:
- Ja nie chciałem od ciebie pieniędzy!!!
- A co chciałeś?
Nie odpowiedział od razu, popatrzył gniewnie, rzekł tylko "Nie jesteśmy na ty!" i odszedł obrażony :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Bardzo mnie tacy ludzie denerwują. Czasami się boję że jak im nie dam pieniędzy to mi coś zrobią.
no to im daj pieniadze . kazdy popelnia bledy w swoim zyciu i " zulom " tez nalezy wybaczyc . stad muj apel - ludzie , dajcie 2 zl dla nich jak prosza !
@TheReds nie wyzywaj mnie od tych brudasow
Żeby dołożył do swojego alkoholowego dobytku? Nie, dzięki ;)
Spokojnie ludzie, Azorrr to tylko troll, znudzony dzieciak i nic więcej :)
Na mnie raz Pani menelka się obraziła! :) Nigdy nie daję pieniędzy ale za to proponuję kupno chleba/mleka/masła. Jednakże pani menelka obraziła się i odeszła ponieważ chciałam zakupić chleb w pobliskiej żabce, a nie w sklepie, który pani menelka wskazała. Foch i już ;)
Mnie zaczepiła kiedyś pani żulka, na moja odpowiedź że nie mam pieniędzy, odeszła, pogardliwie rzucając w moja stronę, że mam sie w takim razie wziąć do roboty. Nosz kutwa...
Powiedział że nie jesteście na ty ale sam do ciebie też zwrócił się w taki sposób. :o)
O matko, ale jesteś spostrzegawczy/a!
Zawsze mówię że nie mam drobnych i tyle. Raz usłyszałam od pani menelki że jestem zwykłą, samolubna kur*ą i na pewno właśnie wracam z pracy to jakim cudem nie mam pieniędzy...
Ja pracuje w galerii handlowej i co niedzielę wychodząc z pracy słyszałam tą samą gadkę od normalnego faceta:"przepraszam, zabrakło mi paliwa, czy jako kierowca może mi pani pomoc?" - aż pewnego razu nerwy tak mi puściły, że kazałam mu oddawać moje 2 złote które dałam mu za pierwszym razem. Potem jeszcze kilka minut jechałam za nim autem i krzyczałam. Polecam 😊
2 złote na paliwo?
"Księciuniu daj piątaka"
Zaiste, jakie oni mają sposoby i przemyślane zdania na wyżulenie kasy.
Pewnie oglądali gumisie z ksieciuniem Iktornem 😂
Możliwe, bo tacy ludzi są zazwyczaj wychowani na starszych filmach, bajkach i stąd te teksty. Przeważnie panowie żulowie mają około 50 lat. Najlepsze jest to jak oni potrafią powiedzieć kiedy chcą pieniądze. Przeważnie nigdy na początku. Coś tam gadają, następuje cisza i "Panie pożycz mi pan 2 złote"
Może to nie był żul.
Zwrócił się do autorki "Ciebie", a potem gada, że nie są "na ty"
Terminal. Pytaj o terminal płatniczy, bo gotówki nie nosisz. Czasem usłyszysz, że pojebana/y jesteś - z uśmiechem odpowiadasz "nawzajem". Zanim żul ogarnie, ty spokojnie zdążysz się oddalić.