#KBFsx

Większość z nas ma jakiś swój sposób na zasypianie. Jedni liczą barany, inni mają specjalne techniki oddychania, jeszcze inni czytają Krzyżaków. Mojego sposobu nie pobije jednak nikt, bowiem zawsze jestem w stanie zasnąć, słysząc chociaż kawałek pewnej bardzo wesołej piosenki, którą możecie kojarzyć z reklamy pewnego złocistego trunku na literę Ż.

Wyobraźcie sobie więc taką sytuację: Jadę sobie tramwajem do domu, zmęczony całym dniem pracy, aż tu nagle dosiada się jakiś delikwent z słuchawkami na uszach, które jak się później okazało, były nie do końca wpięte w jego telefon. Zgadnijcie, jakiej piosenki słuchał...
PS: Ocknąłem się trzy przystanki za moim.
zimoidzjuzstad Odpowiedz

E tam, sposób z wyobrażaniem sobie ludzi skaczących z okna, aż ostatnia osoba nie może się zabić, bo sterta ciał pod oknem to uniemożliwia, jak dla mnie przebija to tutaj.

Dodaj anonimowe wyznanie