#JGRsU
Dowiedziałam się, że mój luby był ze mną, bo założył się z kolegami, że mnie przeleci.
Pewnie myślicie, że powiedział mi, że na początku było to dla zakładu, ale poczuł coś do mnie, pokochał czy coś w tym stylu.
Niestety, w rzeczywistości, gdy dowiedziałam się o zakładzie, nie chciałam w niego uwierzyć, więc poszłam do mojego chłopaka, bo chciałam, żeby mi wszystko wytłumaczył, a on zaczął się ze mnie śmiać, że uwierzyłam w jego słowa, kiedy mówił, że mnie kocha...
Od tego zdarzenia minął już spory kawał czasu, a ja do tej pory nie mogę się pozbierać i znaleźć sobie kogoś, bo za każdym razem jak nadarza się okazja na jakiś związek, to boje się, że znowu spotka mnie to samo. Jestem świadoma, że nie każdy jest taki sam, ale nie potrafię przełamać strachu. Boje się, że już zawsze będę samotna.
Dlatego proszę was, zanim zaczniecie sobie robić z kogoś żarty, przemyślcie, czy to dobry pomysł...
Ostatnio pełno historii o zakładach. Ile masz lat? To nie ma byc chamskie pytanie, po prostu zastanawia mnie, w jakiej grupie wiekowej takie historie się zdarzają... tak czy siak to straszne świństwo i szczerze współczuję, mam nadzieję że nie zdążył osiągnąć swojego celu.
W liceum także zdarzają się takie historie. A niby już poważni ludzie. Yhym..
W szkole średniej przeważnie... W gimbazie jest dopiero etap rysowania członków.
Też obstawiam koniec gimnazjum początek liceum :-/ tylko dziwi mnie ze teraz dziewczyny tak szybko idą do łóżka z chłopakiem:-/
No tak, racja, jak się idzie do łóżka z kimś kogo się ledwo zna, to nic dziwnego, że takie zakłady mają rację bytu. Nie mowie tu o autorce, ale często dziewczyny 15-16 letnie nie szanują się i wskakuja kolegom do łóżek. ..
Przyrodźenia to teraz w podstawówce
Znam dwóch takich, którzy robili sobie takie zakłady mając około 25-27 lat..
Ludzie w tym wieku już często mają ułożone życie a im zakłady w głowach :/
Pierwsza milosc, czyli pewnie gimnazjum
Niekoniecznie, ja swoją pierwszą miłość przeżyłam w liceum. Niestety opowieść nie kończy się happy endem
Istnienie takich ludzi przechodzi ludzkie pojęcie. Bardzo współczuje i rozumiem Twój strach, trzymaj się!
Miałam podobnie, współczuję. Z tym, że u mnie nie było to tak mocne zakochanie. Pozbierałam się jakoś. A on zakład wygrał.
Przykro mi, że coś takiego Cię spotkało. Sama kilka lat temu byłam w fałszywej relacji, bardzo to przeżyłam więc trochę Cię rozumiem. Jedyne co mogę Ci poradzić to zmienić trochę nastawienie i wziąć to na klatę. Uznać to za nieszczęście, które Cię wzmocni. Po jakimś czasie zaczyna działać, po kilku latach wszystko po Tobie spływa... :) Trzymaj się
Ja swoją pierwszą miłość przeżyłam podobnie, bo chłopak z którym byłam założył się z kolegą o 20 zł, że mnie poderwie. :-( Od tego zdarzenia patrzę na chłopców bardzo sceptycznie.
Też zdarzyła mi się podobna sytuacja i od tego momentu bardzo trudno przychodzi mi zaufanie drugiej osobie. Nie życzę tego nikomu :)
tez zawsze sie tego boje.. dlatego boje sie rozmawiac z chłopakami czy nawet sie do nich usmiechnac, bo mam wrazenie ze zrobia sobie ze mnie żarty.. tak przynajmniej zachowywali sie ci wszyscy niedorozwoje w gimnazjum.. ale czy w liceum/ na studiach sa lepsi? nie sądzę
Takie zakłady są dla frajerów...
Co za kutas
Też tak miałam i to dwa razy .
Ciężko mi było obojętnie komu zaufać
Mimo tego stworzyłam związek który trwa ponad 2 lata chociaż na początku bardzo ciężko było jemu zaufać .
Mimo wszystko nadal to pamiętam i gardzi takimi ludźmi .
Mam nadzieje ze i tobie się uda powodzenia !