#IkfZD
Wyremontowaliśmy łazienkę – babcia regularnie zanieczyszcza ją odchodami. Całą. Od toalety po ramy okienne, wannę w środku, pralkę... nie wiem i nie chcę wiedzieć, jak to się dzieje. Ale czasem przychodzi do niej koleżanka... ta znowu zostawia odchody na podłodze. Nigdy nie usłyszałam nawet „przepraszam”. Ciągle dokarmia mojego psa, mimo dosadnych sprzeciwów z mojej strony. Rzuca mu na podłogę, dywan, gdzie bądź resztki jedzenia. Szkoda tylko, że wszędzie u niej walają się tabletki i nierzadko mały pochłania je z kiełbasą. Zamiast kupić nowe ubrania, chodzi ciągle w tych z lat 70... mimo rozrostu rozmiaru. Jak? Rozcina paski, gumki razem z materiałem, spódnic nie dopina, tylko chwyta na pętelki z gumy do majtek. I nie. Nie ma groszowej emerytury jak inne babcie, ma więcej niż ja na pełnym etacie.
Nie istnieją dla niej klamki, zamykanie odbywa się poprzez trzaśnięcie. Nie gasi też światła po wyjściu z łazienki. Nocą przecież przez szybę nie widać, czy jest zapalone.
A rozkład pewnego radia na eM znamy na pamięć, mimo zamkniętych podwójnych drzwi. Im głośniej, tym chwała Pana jest większa.
Najlepsze, że ostatnio zostałam przedstawiona jakiemuś bratankowi babci jako „przyszywana wnuczka” (babcia jest drugą żoną mojego dziadka). Mimo wspólnego życia pod jednym dachem przez 30 lat...
Kto nie doświadczył, ten nie zrozumie.
Wyglada na demencję lub Alzhaimera. Nie wiem jaki charakter miała wcześniej, ale to może nie być zwykła piekielność i złośliwość. Warto byłoby ją zbadać, ustabilizować ten stan i może załatwić pielęgniarkę środowiskową, która by na kilka godzin przychodziła posiedzieć z babcią
Babcia ma klopoty z glowa, a wy nadal nie zabraliscie jej do lekarza?
Wpisz sobie w wyszukiwarkę hasło SKATOLIA.
I zabierzcie wreszcie babcię do lekarza (schizofrenia, demencja/Alzheimer, OCD, autyzm, wszystko jest możliwe), zamiast wypisywać opowiastki w internecie.
A gdzie ostrzeżenie dla jedzących?
Proponuję babci ryj wysmarować jej własnym gunwem. Prosto po podłodze ją przeciągnąć za nogi ryjem do dołu po zasranej podłodze. I tak za każdym razem. Powinno pomóc.
@Dragomir
Sądzę, że to choroba, a nie jakaś złośliwość - proponowana przez Ciebie akcja raczej nic nie zmieni (mózg chorego człowieka =/= mózg brudzącego szczeniaka czy kociaka).
A ja proponuje tobie terapie.
Frog też mi to wygląda na chorbę, on czasem pisze tak odklejone rzeczy jakby się śmigło oderwało