W liceum poznałam Pawła. Od razu się zaprzyjaźniliśmy. Mieliśmy wspólną pasję. Mianowicie chcieliśmy być ratownikami. Udało nam się. Dostaliśmy nawet pracę w tej samej stacji. Po roku okazało się, że dziewczyna Pawła, Patrycja, jest w ciąży bliźniaczej. Jedna ona nie chciała mieć dzieci. Paweł liczył, że zmieni zdanie jak maluchy się urodzą, niestety tak się nie stało. Patrycja najpierw wyprowadziła się od niego i przyjeżdżała codziennie by odwiedzać córki, jednak z czasem wizyty stały się coraz rzadsze, aż w końcu po pół roku całkowicie zerwała kontakt z dziewczynkami. Paweł musiał z powrotem wprowadzić się do matki i siostry, gdyż sam nie dał rady pogodzić pracy, obowiązków domowych i wychowania bliźniaczek. Mimo że często wracał zmęczony do domu, zawsze miał czas dla dziewczynek. Gdy tylko miał wolną chwilę, grał z nimi w piłkę w ogrodzie, zabierał na plac zabaw, do zoo lub kina.
Niestety to wszystko postanowiła zniszczyć "matka", która po wprowadzeniu 500+ przypomniała sobie, że ma dzieci. Najpierw przyszła do Pawła i zasugerowała, że to są także jej dzieci i coś się jej należy (oczywiści chodziło TYLKO o pieniądze). Gdy on odmówił, zaczęła straszyć go opieką społeczną i sądem. Twierdziła, że ma utrudniony kontakt z dziewczynkami. Paweł stwierdził, że Patrycja może zobaczyć się z bliźniaczkami, ale tylko w obecności psychologa lub pracownika opieki społecznej. Gdy doszło do spotkania (bliźniaczki miały już 5 lat) pierwsze pytanie jakie zadała jedna z nich brzmiało: Kim jest ta pani?
I taki ktoś jak Patrycja ma czelność rościć sobie prawa do opieki nad córkami, które znają matkę jedynie ze zdjęcia?
Dodaj anonimowe wyznanie
Szkoda, że Paweł nie odebrał jej praw rodzicielskich.
No, właśnie! Już dawno powinien to zrobić. A przynajmniej teraz, póki dzieci jeszcze są małe.
Co ma do tego wiek dzieci?
Istotny jest wiek dzieci,bo później mogą potrzebować np. paszportu i wtedy konieczna jest zgoda obojga rodziców. Jak odbierze się prawa kończą się takie problemy.
Jeszcze śmieszniej by było jakby znalazła sobie idiotę i by sobie dziecko zrobiła dla jeszcze większego 500+ bo "hajs musi się zgadzać".
Żal przyjaciela ale dobrze, że nie daje sobą pomiatak.
Pomiatać*
Moja mama jest wychowawca w domu dziecka, odkad wprowadzili 500+ rodzice masowo zaczynali sobie "przypominac" o dzieciach. Niewazne ze niektore byly przez nich bite do nieprzytomnosci czy molestowane.. liczy sie 1000 zl w kieszeni
I znając życie oddają im te biedne dzieciaki, bo brakuje miejsca w domach dziecka :(
Jak można być takim okropnym człowiekiem. Nie dość że się nie zajmuje dziećmi to jeszcze chce pieniądze...
Chyba jej sie pomyliło.. To ONA powinna płacić alimenty
Nie bornie jej ale nie chciała mieć dzieci..oczywiscie kase mogla sobie już podarować skoro je zostawiła bo to juz chamstwo.. ale czasem ludziom wydaje się , że "a urodzisz to pokochasz" ale niekoniecznie tak jest zawsze..aczkolwiek zarowno aborcja jak i bycie wyrodną matką jest do kitu 😕
Istnieje coś takiego jak antykoncepcja.
PROJECT 500+
Niech gość wystąpi o alimenty. Co to ma być.
Oczywiście że ma prawo. Przecież to matka. Choćby była najgorsza i dziecko sprzedawała pijakom za flaszka, to zawsze będzie lepsza nic najcudowniejszy ojciec.
Co w tym dziwnego? W takim świecie żyjemy. Pewnie się skończy to tak, że matka dostanie dzieci, 500+, i alimenty. A dziewczynki skończą na ławce pod blokiem, jako maskotki okolicznych dresów.
"Paweł liczył, że zmieni zdanie jak maluchy się urodzą, "
Pawełek sam sobie winny.
Dlaczego? Mial jej dać pieniadze na skrobankę czy ją zostawić?
Czemu sam sobie winny? Oboje sami sobie winni, ale tylko jedna osoba zachowała się przyzwoicie.