#HUrLE

Sytuacja przytrafiła mi się kilka miesięcy temu. Strasznie cierpiałam z powodu niesamowitego bólu brzucha, jak nigdy. W ciąży nie byłam, bo z kim; okres miałam, ale u mnie przebiega bezboleśnie. Pomijając ten cholerny ból, żyłam jak co dzień, ale po drugim dniu agonii nie wytrzymałam. Postanowiłam pójść do lekarza.

Diagnoza nie była w pełni zrozumiała. Lekarka mówiła, że to może być rak jajnika, trzustka, która jakimś cudem znalazła się po lewej stronie, Bóg wie co jeszcze. Ze strachem w oczach dała mi natychmiastowe skierowanie do szpitala.

Jadąc samochodem myślałam tylko o tym, że nie chcę jeszcze umierać. Nawet nie mam 20 lat. Boże, czy to koniec mojego marnego życia?
Gdy dotarłam na miejsce, od razu zostałam zbadana. Miły lekarz (typ śmieszka) obejrzał mnie ze wszystkich stron, zadając mi pytania typu czy jestem w ciąży, czy uprawiam seks, co jadłam, ale żadna z odpowiedzi nie była przyczyną mojego pobytu w tym miejscu, więc postanowił zrobić rentgen. Rentgen jak to rentgen, bez żadnych ekscesów, tylko troszkę zimno w cycki było. W poczekalni kilka osób. Dobrze, że zdążyłam przed pobitymi typami i pijanymi laskami z połamanymi nosami, co dla piątkowych wieczorów jest normą.

Podczas czekania na wyrok minuty ciągnęły się jak godziny. Wtedy znowu ujrzałam miłego śmieszka-heheszka. Zaprosił mnie do gabinetu (na moje nieszczęście nie domknął drzwi), powiesił zdjęcie rentgenowskie na tej świecącej tablicy i powiedział: "TYLE GÓWNA W JELITACH TO JA NIGDY W ŻYCIU NIE WIDZIAŁEM". Zalecił mi lewatywę i stety bądź niestety, na tym się skończyło.
Miny ludzi w poczekalni bezcenne.
BleBle Odpowiedz

Troche nieprofesjonalna odzywka ale i tak parsknelam smiechem :D

KawaiiHitlerChan

jestem puszekpigmejski

Szarlotkazjablkami

KawaiiHitlerChan nikogo to nie obchodzi.

KociaMama

Osobiście lubię ten typ humoru.
Coś jak "proszę rozluźnić pupsko do badania" mojego ginekologa ;)

Banek

przynajmniej zrozumiała, a nie to co niektorzy- nawijają bez sensu 10 min a to kaszel

gitarzystka Odpowiedz

Serio? Nikt Cię nie spytał o zaparcie?

Alfabetbezladu Odpowiedz

"W ciąży nie byłam bo z kim"😂😂😂 aż mi się anegdota przypomniała jak matka przyszła z córką (brzuszek w rozkwicie) do lekarza i mówi że się chorobą od kolegów z klasy zaraziła

Arbuz1234

To scena z Dr House'a, on wypatrywał gwiazdy betlejemskiej

KucykPony94 Odpowiedz

Temat defekacji i wszystkiego co z tym związane jest tu ostatnio bardzo modny

Yukon

Tak jak na początku anonimowych, jak to mówią historia kołem się toczy!

brzydkazlaiszczera

Chyba "historia kałem się toczy" xD

stutututu Odpowiedz

Takiego zakończenia się spidziewałam :)

mhmxxx Odpowiedz

Czyli krotko mowiac diagnoza " zatwardzenie " az kiszki pozatykalo :D

brzydkazlaiszczera Odpowiedz

Tak myślałam, że o gowno się rozchodzi ;)

szyszymora Odpowiedz

Cóż... lepsze zaparcie niż rak :D

NiepoprawnyRealista Odpowiedz

"w ciąży nie byłam, bo z kim.."
Najlepsze zabezpieczenie:-P

inniinna Odpowiedz

padłam

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie