#HUrLE
Diagnoza nie była w pełni zrozumiała. Lekarka mówiła, że to może być rak jajnika, trzustka, która jakimś cudem znalazła się po lewej stronie, Bóg wie co jeszcze. Ze strachem w oczach dała mi natychmiastowe skierowanie do szpitala.
Jadąc samochodem myślałam tylko o tym, że nie chcę jeszcze umierać. Nawet nie mam 20 lat. Boże, czy to koniec mojego marnego życia?
Gdy dotarłam na miejsce, od razu zostałam zbadana. Miły lekarz (typ śmieszka) obejrzał mnie ze wszystkich stron, zadając mi pytania typu czy jestem w ciąży, czy uprawiam seks, co jadłam, ale żadna z odpowiedzi nie była przyczyną mojego pobytu w tym miejscu, więc postanowił zrobić rentgen. Rentgen jak to rentgen, bez żadnych ekscesów, tylko troszkę zimno w cycki było. W poczekalni kilka osób. Dobrze, że zdążyłam przed pobitymi typami i pijanymi laskami z połamanymi nosami, co dla piątkowych wieczorów jest normą.
Podczas czekania na wyrok minuty ciągnęły się jak godziny. Wtedy znowu ujrzałam miłego śmieszka-heheszka. Zaprosił mnie do gabinetu (na moje nieszczęście nie domknął drzwi), powiesił zdjęcie rentgenowskie na tej świecącej tablicy i powiedział: "TYLE GÓWNA W JELITACH TO JA NIGDY W ŻYCIU NIE WIDZIAŁEM". Zalecił mi lewatywę i stety bądź niestety, na tym się skończyło.
Miny ludzi w poczekalni bezcenne.
Troche nieprofesjonalna odzywka ale i tak parsknelam smiechem :D
jestem puszekpigmejski
KawaiiHitlerChan nikogo to nie obchodzi.
Osobiście lubię ten typ humoru.
Coś jak "proszę rozluźnić pupsko do badania" mojego ginekologa ;)
przynajmniej zrozumiała, a nie to co niektorzy- nawijają bez sensu 10 min a to kaszel
Serio? Nikt Cię nie spytał o zaparcie?
"W ciąży nie byłam bo z kim"😂😂😂 aż mi się anegdota przypomniała jak matka przyszła z córką (brzuszek w rozkwicie) do lekarza i mówi że się chorobą od kolegów z klasy zaraziła
To scena z Dr House'a, on wypatrywał gwiazdy betlejemskiej
Temat defekacji i wszystkiego co z tym związane jest tu ostatnio bardzo modny
Tak jak na początku anonimowych, jak to mówią historia kołem się toczy!
Chyba "historia kałem się toczy" xD
Takiego zakończenia się spidziewałam :)
Czyli krotko mowiac diagnoza " zatwardzenie " az kiszki pozatykalo :D
Tak myślałam, że o gowno się rozchodzi ;)
Cóż... lepsze zaparcie niż rak :D
"w ciąży nie byłam, bo z kim.."
Najlepsze zabezpieczenie:-P
padłam