#HAIq8

Moja babcia mieszka w bloku, w którym mieszka też większość dresów z całego miasta. Pewnej niedzieli, jak pojechałam z rodzicami do sklepu znajdującego się naprzeciw bloku babci, tata zaproponował, żebyśmy zabrali ją na obiad do siebie. Miałam po nią iść, a rodzice w tym czasie robili zakupy.

Otwieram drzwi od klatki, a tam... Stoi grupka wcześniej wspomnianych dresów, pijących piwo. Stwierdziłam, że lepszym pomysłem będzie przedzieranie się pomiędzy nimi, niż zawrócenie i przyznanie się do strachu. Udało się! Żyję! Podchodzę do drzwi babci, pukam. Zamknięte, nikogo nie ma w domu. Ja już bliska łez. Bo przecież będę musiała przejść obok nich znowu... Schodzę piętro niżej - na parter. Czuję ich wzrok na sobie. Pukam do sąsiadki z nadzieją, że tam znajdę babcię. Muszę przyznać, że nigdy się tak nie cieszyłam na jej widok.

Babcia wychodzi, jakieś śmichy-chichy z dresami, ja zbieram szczękę z podłogi. Wchodzę z babcią do sklepu, mówię jej, żeby nawet z nimi nie rozmawiała, bo jeszcze jej coś zrobią. Zabiją, okradną czy coś. Obwiniam tatę, że mnie tam wysłał samą, przecież mogli mnie zabić! I wtedy odzywa się babcia, że przecież to tacy grzeczni chłopcy, a jeden z nich to nawet prawo studiuje. Do końca dnia była powodem śmiechów w mojej rodzinie...

Jak się okazało, powiedzenie "nie oceniaj dresa po dresie", ostatnio znane na anonimowych, jest jak najbardziej prawdziwe.
IreneAdler Odpowiedz

Czytając anonimowe powinnaś już wiedzieć, że istnieją miłe dresy! 😂😁

78FS

Właśnie, co za zaniedbanie.

Drojan

Oj będzie karny jeżyk za zaniedbanie Anonimowych!

Trapezik Odpowiedz

Nie musisz się martwić o babcię, obstawę ma :D

redrainbow Odpowiedz

Moja babcia też od jakiegoś czasu mieszka sama w bloku. Wiadomo, kto zazwyczaj staje pod klatką... Ona znalazła na to super sposób :D za każdym razem mówiła im dzień dobry lub dobry wieczór i się uśmiechała. Teraz "dresy" oprócz tego, że witają się z babcią to jeszcze otwierają jej drzwi do klatki :) Czasami wystarczy być miłym.

pocaahontaas Odpowiedz

Studiuje prawo, Ty przeszłaś dwa razy i nic o tym nie wspomniał? Coś tu nie gra.. :P

Romario Odpowiedz

Dres studiujący prawo? To brzmi równie abstrakcyjnie jak Kulawy Jednorożec Latający Nad Sadzawką Pełną Czerwonych Drucików o.O

Jasnosiwa

Boże, co ja czytam XD

Adamm Odpowiedz

Czy tylko ja uśmiecham się przy pierwszych zdaniach wspomonajacych o dresach, bo wiem co się stanie?

blacksheep Odpowiedz

Ja kiedyś szłam do cioci i też spotkałam grupkę dresów w bloku, otworzyli mi drzwi i życzeli miłego dnia :D

pro8l3m Odpowiedz

Takie trochę "niech babcia se pier*olnie" w tramwaju/autobusie :)

swagerxd Odpowiedz

mit o dresach ponownie obalony :D

wesioo Odpowiedz

Mi raz taki sebek otworzył drzwi do klatki schodowej, ja nic nie powiedziałam, bo czułam się nieco dziwnie, na co on sam sobie odpowiedział "nie ma za co" 😅

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie