#Fg5zN
Mój syn upierał się, że nie lubi lecza - wystarczyło zamiast ryżu podać do niego kluski spaghetti, posypać serem i voilà - pyszne bolognese gotowe.
Córka koleżanki niedzielny obiad zaczynała od drugiego dania - rosołu nie tknęła. A że zupki chińskie to najlepsze zupy na świecie, to wystarczyło ugotować z nich makaron i zalać pysznym rosołkiem. Dziewczę do tej pory nie wie, że zupkę jadło z kury, a nie CURRY ;)
Leczo z ryżem albo makaronem? W tern sposób nie jadłam. Zawsze jem samo leczo, bez dodatków.
Ale w każdym domu - każdą potrawę inaczej się spożywa.
U mnie w ogóle nie robi się takiego prawdziwego leczo (chociaż tak się u nas mówi). Wszyscy dodają cukinię, więc bardziej to przypomina ratatouille :D A do tego lubię dodać kurczaka, czy schab i podać z kaszą, ryżem, czy makaronem :)
Otóż to. Leczo to leczo, same warzywa i mięso. A z cukinią uwielbiam. ;)
Ja tez nie jem leczo z makaronem, czy ryżem. Chyba, że mało zostało, to wtedy czasem pomieszam z tym ryżem, czy czymś ;)
A u mnie się leczo z chlebem je :D
Leczo tylko i wyłącznie z ryżem;) jak byłam mała to nawet rosół z ryżem jadłam ;) mega pyszny polecam ;)
Z ziemniakami pycha ^^
A ja leczo tylko i wyłącznie z cukinii i pomidorów. Plus cebula, czosnek, chili i gałka muszkatołowa. Booskie
Leczo z ryżem? Nigdy się nie spotkałam, ale ciekawe... Może spróbuję. Ja zawsze z chlebem/bułką zjadam.
Ja z makaronem, ryżem, kaszą, co będzie.
U mnie czasem się je z ryżem lub makaronem
U mnie w domu rodzinnym zawsze byl ryz mniam mniam
Moja mama raz zrobiła mi rybę, która miała wyglądać jak kurczak, ale przecież czuć nawet różnicę w zapachu, szybko to wyłapałam i od tej pory (miałam wtedy 5 lat, obecnie mam 17) zaczęłam sama starać się robić jedzenie, a jeśli nie, to chociaż kontrolować jego "produkcję" w kuchni. Ryb jak nie jadłam, tak nie jem, a zaufania rodzicielce nigdy nie udało się odbudować. :v Tak to jest jak się z dziecka robi debila.
A po co? Nie no srsl, ja nienawidze lecza, jak byście mi go nie podali nie zjadłabym, więc po co je komuś wciskać na siłę? Piszesz że prawie dorosła młodzież czyli ok. 15, 16, 17 lat. Chyba potrafią się pogodzić z tym, że na obiad jest coś czego nie lubią i mogą sobie zrobić kanapkę czy coś innego
Jakbyś pisała o pięciolatkach zjadających tylko lizaki i chipsy to bym zrozumiała wprowadzanie zdrowych nawyków i kombinowanie z jedzeniem, ale prawie dorośli ludzie? To idiotyczne xD
Ale przynajmniej jedzą :p
o nie, makaron z zupki chińskiej? :|
sama chemia... co prawda jem czasami te ostre, ale w życiu bym nie zalała tego "MAKARONU" pysznym rosołkiem bo szkoda rosołku...
Fascynujace.
Ganja to najlepszy sposób by niejadek zjadł obiadek, od kiedy mój 5 letni syn przed obiadem 10 minut spędza w haszroomie wpierdala aż mu się uszy trzęsą
smiechlem xd
Dostałam niekontrolowanego ataku śmiechu. Ganja bawi.
W takim razie to było wybrzydzanie, a nie nielubienie. Ja lecza nienawidzę i nie tknę, choćby mi je podali na złotym talerzu. A na córkę koleżanki brak słów - to rosół i to rosół - smakują tak samo.
Akurat między ryżem a makaronem jest różnica, więc serio mogło lepiej smakować. Przynajmniej mi by lepiej smakowało
Ja nie jem jajc od kur
Wolisz od księdza?