#EmY7l

Byłam w drugiej liceum, gdy zakochałam się w Patryku. On był typowym niegrzecznym chłopakiem. Przystojny, czarujący, inteligenty. Wszystkie dziewczyny się w nim kochały, więc gdy z całego wianuszka adoratorek wybrał mnie, byłam najszczęśliwsza na świecie. Związek z nim to był nieustanny wachlarz emocji. Ciągle imprezy, ogniska, poznawanie nowych osób. Patryk miał super pomysły, wszystkich znał, wszystko umiał załatwić. Rodzice na początku polubili mojego chłopaka. Zawsze mieli do mnie zaufanie, nigdy niczego nie zabraniali. Zresztą zawsze byłam taką grzeczną dziewczyną. Gdy skończyły się wakacje i zaczął rok szkolny, klasa maturalna, ja nadal imprezowałam. Zaczęłam wracać po wpływem alkoholu, rodzice dowiedzieli się, że wagaruję, dodatkowo raz do domu odwiozła mnie policja. Rodzice się wściekli, zabronili mi spotykać się z Patrykiem. Ja oczywiście nadal się z nim spotykałam, tylko w ukryciu. On był zły, że nie możemy się spotykać jak wcześniej. Nie zabezpieczaliśmy się, a mi było wszystko jedno, czy będziemy mieć dziecko – wtedy rodzice musieliby uznać nasz związek. Rodzice chcieli, żebym poszła na studia, ja natomiast załatwiłam nam pracę w Holandii, gdzie mieliśmy pojechać po maturze i już na zawsze ze sobą być. 
Tuż przed maturą Patryk zostawił mnie dla mojej jedynej najlepszej przyjaciółki. Byłam zła na nią, na rodziców, na wszystko. Do Holandii pojechałam sama. Później wróciłam do Polski, ale przeprowadziłam się na drugi koniec kraju. Byłam później w różnych związkach, ale żaden nie dorównywał mojej pierwszej miłości, ciągle o nim myślałam. Patryk nie miał FB, więc nawet nie za bardzo wiedziałam, co u niego, do rodziców też rzadko przyjeżdżałam. Przez te wszystkie lata fantazjowałam o moim idealnym Patryku. 
Obecnie mam 30 lat i jakiś czas temu byłam u rodziców w naszym miasteczku. Razem z ciocią wybrałam się na bazarek i tam zobaczyłam Patryka. Nie mogłam go poznać, w niczym nie przypominał mojego idealnego chłopaka. Był chudy, zniszczony, w jakichś dziwnych ubraniach. Podążał za swoją siostrą i miał jakiś taki nieobecny, straszny wzrok. Nie poznał mnie. Jako że ciocia zna wszystkie plotki w okolicy, to zapytałam o Patryka. Okazało się, że gdy wyjechałam, Patryk zrobił dziecko mojej przyjaciółce, potem zaczął ćpać, okradł ją i pobił. Rodziców też okradał, aż wyrzucili go z domu. Zamieszkał na jakiejś melinie z 50-letnią alkoholiczką, która potem zmarła. Ogólnie siostra mu pomogła i był na jakieś terapii. Obecnie mieszka w przytułku, ale całkowicie zgłupiał po narkotykach. 
Przez tyle lat fantazjowałam o Patryku i żałowałam, że nie jesteśmy razem. A teraz to się cieszę, że to nie ja zaszłam z nim w ciążę.
coztegoze2 Odpowiedz

Chyba najbardziej mnie szokuje w tej opowieści to, że mimo tylu lat nie byłaś w stanie spojrzeć krytycznie na tę pierwszą miłość sama. Seks bez zabezpieczenia, ciągłe imprezy, wagarowanie, picie. Serio to taki świetny związek? Nawet jak jest się nastolatką to się chce poczucia bezpieczeństwa. Ten związek Ci je dawał?

Tyle lat życia spędzone na fantazjowaniu o czymś co nie było prawdą od początku. I dopiero jak zobaczyłaś, że facet się stoczył byłaś w stanie przejrzeć na oczy.

zdystansowany Odpowiedz

Plotki czy fakty?

Dodaj anonimowe wyznanie