Zmagam się z problemem ćpania. Kiedyś poddałam się ciekawości, ale niestety nie udało mi się ograniczyć do jednego eksperymentu. Ta substancja mnie nieodparcie przyciąga. Boję się, że mogę nie dożyć 25. roku życia.
Chwalisz się czy żalisz? Jeśli sama nie weźmiesz się za terapię i nie pójdziesz na odwyk, to nikt inny nic tu nie zrobi. A już na pewno nie na stronie z anonimowymi historiami.
Zależy, co bierzesz. To nie tak, że od razu wyciągniesz kopyta. Znam takich, co dożywają spokojnie starości, podobnie jak z palaczami, którzy potrafią truć się całe życie, ale mimo wszystko jakoś ciągną. Nie dramatyzowałbym.
Bez odwyku masz na to spore szanse
Zależy co bierze.
Chwalisz się czy żalisz? Jeśli sama nie weźmiesz się za terapię i nie pójdziesz na odwyk, to nikt inny nic tu nie zrobi. A już na pewno nie na stronie z anonimowymi historiami.
Cóż to za substancja? Zgaduję, że jakieś stymulanty.
Zależy, co bierzesz. To nie tak, że od razu wyciągniesz kopyta. Znam takich, co dożywają spokojnie starości, podobnie jak z palaczami, którzy potrafią truć się całe życie, ale mimo wszystko jakoś ciągną. Nie dramatyzowałbym.
A korzystasz z jakiejś pomocy z zewnątrz?