#DB0P3

Rozstałem się z kobietą po kilkunastoletnim związku. Po 3 miesiącach poznałem inną partnerkę. Zakochaliśmy się w sobie do szaleństwa i od paru miesięcy mieszkamy razem. Bardzo łatwo mi było zapomnieć o poprzedniej i cieszę się, że zniknęła z mojego życia. Nie myślę o niej i już na pewno nie darzę jej żadnym uczuciem.
Problem jest taki, że zdarzyło mi się kilka razy zwrócić do mojej dziewczyny po imieniu mojej eks. Kilka razy, tzn. mam na myśli raz na dwa tygodnie albo miesiąc, nie wiem, bo nie liczę interwałów. Zawsze znosi to bardzo wyrozumiale i nie ma żadnych spięć, przeproszę i po kłopocie. Ostatnim razem, jak ją nazwałem imieniem mojej eks, a nawet nie nazwałem, tylko wymówiłem pierwsze dwie litery i się zahamowałem, to już widziałem zauważalny smutek na jej twarzy i padło pytanie, czy za 5 lat też będę do niej tak mówił. Ogólnie też sam na siebie byłem bardzo zły. Najgorsze jest to, że nie mam nad tym żadnej kontroli :/ Nie chcę jej tak nazywać, to się dzieje po prostu samo z siebie raz na jakiś czas.
Dodam, że obydwie mają dość krótkie imiona, zaczynające się od tej samej litery i trochę wywnioskowałem, że mój mózg sam mi klepie w głowie to, czego się nauczył przez tyle lat, ale nie jestem ekspertem.
Jest jakaś metoda na to, bo czuję się bezsilny?
kociaczekslodziaczek Odpowiedz

Miałem podobnie, z czasem po prostu minie.
To normalne, że jak byłeś z kimś kilkanaście lat to ciężko pozbyć się tych automatów z głowy.

Tydyt Odpowiedz

Za 5 lat już się nie będziesz mylił, ale warto raz na jakiś czas powiedzieć jej, ze to ona jest twoim szczęściem i ogólnie kilka komplementów, tak żeby zawsze była pewna, że te pomyłki są przypadkowe i nie myślisz o eks.

SzczekaPies Odpowiedz

Trzeba było się zdecydować na drugą o tym samym imieniu.

Czaroit Odpowiedz

Hmm. Nie miałabym pewności, czy to tylko nawyk wynikający z długiego związku. Być może chodzi o coś więcej. Może w czymś Ci byłą przypomina? Czymś nieoczywistym? Zapach, to, jak zakłada włosy za ucho? Jak się śmieje? A może wcale nie o to chodzi? Może robisz to wówczas, gdy ona Cię czymś lekko zirytuje, wytrąci z równowagi?

Przyjrzyj się uważnie, KIEDY się tak do niej zwracasz. Co ona zrobiła/powiedziała chwilę wcześniej? Co w tym momencie akurat czułeś? Ludzka podświadomość to cwana bestia, ona nic nie robi przypadkowo.

Druga rzecz - jeśli jej imię to skrót od pełnej formy, możesz zwracać się do niej pełnym imieniem. Nie Asiu ale Joanno, nie Madziu ale Magdaleno. Wówczas jej imię przestanie kojarzyć Ci się z imieniem byłej. Na początku może być dziwnie, bo wiele osób jest przyzwyczajonych do zdrobnień, ale z czasem często okazuje się, że pełne imię brzmi lepiej dla obu stron. Jeśli partnerka zapyta, czemu tak do niej mówisz, wytłumacz, że nie chcesz więcej jej ranić i mylić imion.

Jeszcze inny patent, jeśli nie ma pełnego imienia albo ona go nie znosi - połącz jej imię z jakimś przymiotnikiem na początku. ZAWSZE TYM SAMYM, to ważne.
Na przykład: Słodka Aniu, Śliczna Aniu, Słoneczna Aniu itp. Powtarzaj to za każdym razem, aż stanie się nawykiem. Wtenczas ten zbitek słów stanie się tak naturalny, że słowa Słodka Asiu nie przejdą Ci przez gardło.

StaryCap Odpowiedz

Minie, spokojnie.

Dragomir Odpowiedz

Mów do niej "Kochanie", "Skarbie" itp.

Pers Odpowiedz

No to są przyzwyczajenia (wyrobione odruchy bezwarunkowe w sumie) ćwicz po prostu bo trening czyli mistrza. Wydrukuj i powieś sobie wszędzie w domu karteczkę z imieniem dziewczyny. Pokaz jej, że zależy Ci aby nie sprawiać jej przykrości i, że nie jest pocieszycielką po prostu po poprzednim związku. Jak kocha to zrozumie i powtarzaj sobie przed snem czy przy śniadaniu (najlepiej na glos) moja dziewczyna to ××××××, Imię mojej ukochanej to ×××××... no albo przestań zwracać się do niej po imieniu, a zacznij jakoś "kochanie, kotku, skarbie, myszko, słonko itp, itd" )

Pers

Trening czyni*

Dodaj anonimowe wyznanie