Mam kompleksy przy facecie, z którym się spotykam. Facet jest bardzo wątpliwej urody, jest niski, mały... Ale ma super charakter. Nie jest w moim typie pod względem fizycznym, ale bardzo go lubię pomimo tego. Mam przy nim kompleksy, ponieważ na samym początku znajomości powiedział, że lubi szczupłe kobiety.
Ja niestety nie jestem szczupła i chociaż regularnie uprawiamy seks, to nie mogę pozbyć się uczucia wstydu przed nim.
Dodaj anonimowe wyznanie
Powiedz mu, że lubisz wysokich, wtedy oboje będziecie mogli mieć kompleksy w czasie seksu.
Ale wagę można zmienić, wzrostu nie
No ale uprawiać sex z grubą i powiedzieć jej że on woli szczupłe to w dupie mamy to co można zmienić a co nie. Takich rzeczy się nie mówi..
Aswq, ale on na początku znajomości powiedział, że lubi szczupłe. Chyba że zakładasz iż od początku znajomości uprawiali seks.
Z moim facetem byliśmy najpierw przyjaciółmi i kiedyś zszedł temat właśnie na gusta. Dowiedziałam się, że podobają mu się dziewczyny z dużym biustem. Chyba nie muszę mówić, że mi bliżej do deski, prawda?
I to nie oznacza od razu, że uprawiał seks z deską i powiedział jej, że woli duże cycki. Nie ta kolejność, a kolejność w tym przypadku jest kluczowa.
Rozśmieszyło mnie to wyznanie xD
Myślałam, że jestem sama xd
A może on uważa, że jesteś szczupła? Może jesteś zbyt krytyczna wobec swojej figury? Skoro się kochacie, to nie ma czym się przejmować.
Powiedz , że ty lubisz postawnych i wysokich. Poza tym czy taki super charakter skoro sypia z grubsza kobieta a gada że woli szczupłe? Jak woli to niech sobie taką znajdzie.
Widocznie nie ma wyboru, bo szczupłe wolą wysokich i postawnych.
No to jak nie ma wyboru to niech się cieszy z tego co ma a nie komentuje.
A może po prostu najzwyczajniej podobają mu się szczupłe, ale autorka mimo kilogramów też jest dla niego atrakcyjna? Zarówno mój ex jak i obecny patrząc na byłe partnerki gustowali w szczupłych, a jednak jakoś się ze mną związali i co więcej, chyba nawet trochę ich podnieca(m/łam).
No spoko moga mu się podobać, ale zdecydował się dobrowolnie na autorkę. W tym momencie takie komentarze są zbędne. Gdybym umawiała się z grubym, łysym facetem (byłby taki od pierwszej randki) to bezsensowne byłyby komentarze, o tym jak to ja lubię chudych z bujną grzywa.
A może powiedział jej to, jak jeszcze nic nie zapowiadało, że wejdą w taki układ, a potem się zakochał/spodobała mu się wystarczająco, żeby uprawiać z nią seks?
Często ludzie mają jakieś wyimaginowane obrazy przyszłego partnera, a jak przychodzi co do czego, to różnie bywa.
Mój facet też woli drobne, szczupłe kobiety, a jest ze mną - nie grubą, ale wysoką, postawną dziewczyną. Wiem, że nigdy nie będę wyglądać jak jego ideał, chyba nawet nie robi się tak zaawansowanych operacji plastycznych. Ale serio, co innego ideał czy typ wyglądu, za którym obejrzysz się na ulicy, a co innego ukochaną osobą z którą jesteś. Też bardziej podobaja mi się drobne kobiety, ale to nie znaczy, że nienawidzę swojego wyglądu i uganiam się za niskimi koleżankami. A facetów wolę brodatych, ale w ogóle nie przeszkadza mi fakt, że mój luby nigdy nie będzie miał zarostu, bo mu po prostu nie rośnie. Po co się frustrować, skoro natury nie przeskoczysz.
A może on uważa cię za szczupłą? Nie można ci nic w sumie napisać, bo nie znamy was ani nie wiemy jak wyglądasz...
To po co mu dajesz 🙈
Mam fajny związek ale szukam problemów? Autorko, ja z kolei lubię niebieskookich blondynów a jestem z ciemnookim brunetem :) W życiu chodzi o to, żeby być z człowiekiem a nie ze swoimi wyobrażeniami o ideale - prócz wyglądu liczy się także charakter ;)
Jest niski mały i cofa się do tyłu
Niski i mały to nie synonimy. Na kulturystę o wzroście 160 cm też powiesz że jest mały?
A można cofać się do przodu?
Szczypiorek Właśnie o to mu chodziło.
Można być niskim i drobnej budowy a to zupełnie 2 różne rzeczy.
oh panie, moj chlopak ma niecaly metr siedemdziesiat, ale nigdy nie nazwalabym go malym. Od kilkunastu lat cwiczy krav mage, jest dobrze zbudowany i zgrabny, wszystko do siebie pasuje
Cóż... Może dla niego jesteś szczupła. Ludzie mają różne definicje tego słowa.
A do tych, co wyżywają się od razu na partnerze autorki: on jej to powiedział na początku znajomości. Mogli wtedy jeszcze nie być parą a on mógł to powiedzieć w rozmowie że wspólnymi znajomymi albo coś.