#A8aV9
Pewnego jesieni stało się to. Pochodzę z małego miasta, aby wrócić na moje osiedle, trzeba było iść ścieżką rowerową, prowadzącą przez las, tam zaczaił się na mnie mój sąsiad i kolega ze szkoły. Zgwałcił mnie. Walczyłam, jednak on był silniejszy. Cały czas krzyczał, że skoro się tak wylaszczyłam, to znaczy, że tego chcę, a skoro chcę, to on skorzysta. Twierdził, że ta cała moja przemiana była dla niego.
Po wszystkim zostawił mnie pobitą w krzakach. Możliwe, że straciłam wtedy przytomność. Odnalazłam swój plecak, zadzwoniłam po mamę, przyjechała, zabrała mnie na pogotowie, tam też powiadomiono policję. Natychmiast go zgarnęli, twierdził, że sama go zaprosiłam, jednak obdukcja temu przeczyła.
Po dwóch tygodniach wróciłam do szkoły i, dopiero tam zaczął się mój koszmar. Wyzywali mnie od szmat, oskarżali o bycie dziwką, o prowokowanie, o to, że koledze z podwórka zmarnuję życie. Takie teksty leciały również od nauczycieli. Na osiedlu było jeszcze gorzej, gdy zmuszałam się by wyjść do spożywczaka, wciąż słyszałam szepty. Dzięki siostrze dochodziły do mnie wszystkie plotki, które rozsiewała rodzina mojego oprawcy. Pewnego dnia osiedlowy pijaczek złapał mnie za rękę i powiedział: "Słyszałem, że dajesz dupy za darmo". Bałam się. Od tamtej pory nie wychodziłam z domu (poza wizytami u psychologa). Zawaliłam rok. Przestałam o siebie dbać, przytyłam.
Pewnego dnia mama siłą zaciągnęła mnie na zakupy, twierdziła, że to poprawi mi humor. I tak stałam sobie w tym sklepie, zapuszczona, gruba i w przyciasnych ubraniach. Zwróciłam uwagę dwóch dziewczyn, nigdy nie zapomnę ich słów: "Spójrz na tą tłustą świnię, takiej to nawet kijem nikt nie tknie."
A ja się wtedy uśmiechnęłam i postanowiłam zadbać o swoje bezpieczeństwo. Od przyszłego roku miałam indywidualne nauczanie. Aktualnie chodzę do liceum w dużym mieście, mieszkam w internacie. Zmieniłam się bardzo. W szkole wyzywają mnie od pasztetów, zakonnic i cnotek. Dlaczego? Ważę 103kg. Spodnie? Zawsze luźne. Spódnice? co najmniej do połowy łydki. Bluzki? Zero odkrytych ramion, dekolt nie pokazuje obojczyka. Uwielbiam luźne swetry i golfy. Kolory bardzo stonowane. Biżuteria? Zero. Makijaż? Zero. Włosy? Zawsze ciasno związane.
Przyjaciół mam jedynie w internecie. Gdy wracam do domu, sąsiedzi kiwają z uznaniem. Nawet psycholog pochwalał moją przemianę. Czuje się bezpieczna, dobrze mi z tym.
Nigdy nie rozumiem, jak można zgwałconej dziewczynie powiedzieć, że zmarnuje życie gwałcicielowi, no żesz k.... to takie padalce marnują życie dziewczynom :|
Jakoś ludzie często bronią oprawców. Jak u mnie na wsi facet spowodował wypadek po pijanemu i babka zamiast sie dogadać, wezwała policję to sąsiedzi od razu na nią że zmarnowała facetowi życie, bo on był kierowcą autobusu i do pracy przychodził zawsze trzeźwy. Tak że tego...
Skoro autorka "sama się prosiła" nosząc zwykłe ubrania to ten chłopak sam się prosi o skręcenie karku nie nosząc szalika :))
Nie każdą szczupłą dziewczynę zgwałcą, miałaś akurat takiego pecha. Ale najważniejsze jest, żebyś czuła się dobrze w swoim ciele.
Nie łatwiej byłoby Ci się zapisać na jakiś kurs obrony bądź boks czy inne sztuki walki?
Miałabyś z tego wiele korzyści, m.in. umiałabyś się obronić przed ewentualnym napastnikiem, więc czułabyś się pewniej, a do tego byś schudła (nie chodzi mi tu tylko o kwestie estetyczne, choć to też) co wyszłoby twojemu zdrowiu na dobre, bo taka nadwagą nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. W dodatku tusza nie obroni Cię przed ewentualnym atakiem, tak jak napisała @DeathFairy, oprawca szuka łatwego celu, kogoś bezbronnego.
Jeśli to przeczytasz, to przemyśl sobie co Ci radzę.. ☺
Taka nadwaga*
Smutne ukrywać się pod warstwą ubrań i w ciele które przytłacza
Karzesz się za coś na co nie miałaś wpływu
Obudź się i walcz o siebie
Zmien psychologa. On tez normalny nie jest. Jeśli ktoś będzie miał ochotę to zgwałci nawet osobę brzydka, gruba, ubrana w golf.
Bardzo ci współczuję. Czasem, czytając wyznania podobne do twojego, mam wrażenie, że od samego aktu przemocy fizycznej, jeszcze gorsza jest przemoc psychiczna, ktorej ofiara doświadcza ze strony otoczenia. Trzymaj się i powodzenia w odzyskiwaniu pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa :)
Zmień psychologa i zapisz się na samoobronę
Oczywiście zachowanie nauczycieli zostało zgłoszone do Kuratorium?
Kilka lat temu zgwałcono w naszej okolicy 82 letnią babcię. Nie była ubrana prowokacyjnie. Była po prostu w złym miejscu i czasie.