#8uziQ
Kiedy miałam 17 lat, również pojechałyśmy razem do galerii handlowej. Tym razem bardzo chciałam kupić sobie perfumy. Błądziłam po perfumerii w poszukiwaniu tego jedynego, kiedy podeszła do mnie pracująca tam pani i poleciła mi D&G Light Blue. Kiedy je powąchałam, to przepadłam. Ciocia oczywiście je kupiła, mimo moich protestów, bo przecież to zbyt drogi prezent. Przez cały następny miesiąc używałam ich codziennie. Byłam zachwycona ich trwałością, gdyż za każdym razem wchodząc do łazienki czułam ich zapach. Ręczniki były nim przesiąknięte. Byłam w szoku, przecież psikałam się nimi tylko rano, a wszystko tak pachnie... Jednak bardzo szybko ich ubywało. Po nieco ponad miesiącu z bólem w sercu psiknęłam się ostatni raz.
Kiedy wróciłam ze szkoły, moja siedmioletnia wówczas siostra, oznajmiła mamie podczas obiadu, że trzeba kupić nowy "odświeżacz do kibla", gdyż dzisiaj się skończył.
Tak, moja młodsza siostra używała moich ukochanych perfum jako odświeżacza :)
Teraz ma 18 lat i po wielu latach mojego wypominania jej tego, co zrobiła, postanowiła zaoszczędzić trochę i kupić mi ten zapach na urodziny.
Niestety, jestem w ciąży i wszystkie perfumy drażnią mnie niemiłosiernie. Dlatego moja młodsza siostra właśnie została posiadaczką chyba najdroższego na świecie odświeżacza do kibla ;)
Przypomniało mi się, jak będąc jeszcze w podstawówce, chciałam zrobić mamie niespodziankę i umyłam wszystkie okna w domu... jej perfumami ;)
Ja kiedyś bardzo chciałam pomoc mamie.. Mam się bardzo śpieszyła, chciałam ja (jako dobra córka :D ) wyprasować jej sweter ( polar).. Później jak mama wyszła z łazienki, na swetrze miała odbite żelazko... Nie, nie poszła w tym :D
ja zrobiłam mamie kanapkę...z marchewką pokrojoną w kostki :p
Ja jako dobra córcia zrobiłam mamie pierogi z mięse polane nutellą i śmietaną ♥
Przynajmniej ładnie pachniały ;)
bardzo ładny nick, widzę wzorowałyśmy się na tym samym :)
Chyba na anonimowych byla kiedys historia o dziewczynce, ktora stworzyla swoje wlasne perfumy ale brakowalo jej pieknej byteleczki wiec wylala perfumy "szanel" swojej mamy do zlewu i przelala tam swoj wlasny zapach 😂
Nie mogłaś ich zachować na czas po ciąży? ;)
też je mam ❤ ostatnio moja koleżanka paliła i chciała się odświeżyć kiedy miała wrócić do domu, baj baj 1/4 petfum 😢
mowilam, ale jej się nie da przemówić do rozumu :/
Przynajmniej pięknie pachniało :D
Ajć :D no ale jak to z dziećmi :D
No nie wierzę :D
Chłopiec czy dziewczynka? 😊
Moja siostra gdy była mała chciała pomóc mamie w sprzątaniu i wlała do czajnika Vanisha, no a później mama zrobiła sobie z tej wody kawę
nie była za dobra :D
Też mam 8-letnią siostrę i właśnie dlatego perfumy i większość kosmetyków trzymam w swoim pokoju