No to musiałaś coś dobrze odj*bać xD Harry wpierd*lił się samochodem w wijącą wierzbę a nadal chodził do szkoły xd
h0nesteyes
Wierzba była bijąca a nie wijąca ;P
Jestemawsome
Tylko wiecie, to był chłopiec, który przeżył i miał trochę specjalne względy... Na zasadzie: oj, slytheryn miał więcej punktów, dajmy mu i jego ziomkom milion punktów, żeby wygrali.
sober
Potterhead z Anonimowych, wy też uważacie, że Dumbledore nie był wcale taką zabawną postacią kochanego starca? Przecież dobrze wiedział, że to nie Syriusz zdradził Lily i Jamesa a mimo wszystko pozwolił mu na spędzenia 12 LAT w Azkabanie. Był przecież w Wizengamocie i czasem miał większą władzę od samego Ministra Magii. Ale pałającemu niezdrową miłością do Lily Severusowi dał drugą szansę od tak. Tylko mnie to irytuje i smuci za jednym razem?
Gryn
Sober Myślę, że Dumbledore nie miał pojęcia o tym, że Potterowie nagle zmienili swojego strażnika tajemnicy z Syriusza na Pettera.Uważam że wtedy na trzecim roku Harrego, w przeciwieństwie do ministra, uwierzył bandzie nastolatków i skazanemu na pozbawienie duszy niewinnemu czarodziejowi.
sober
Z tego, co pamiętam (jeżeli się mylę, przepraszam), strażnikiem od początku był Peter, a skoro nie było wiadome, kto nim był, ludzie od razu myśleli o Syriuszu, najbliższym przyjacielu Jamesa. A po odegranej przez Petera scenie, gdy rzekomo umarł, ludzie, niestety, już go osądzili i Syriusz trafił za kratki. Komu uwierzą? Zmarłemu czy mordercy, nie dość, że swoich przyjaciół to jeszcze niewinnych ludzi?
Misiaaaa
Rowling zostawiła sporo niedomówień.
zla
@sober
Chyba było powiedziane, że Dubledore nie wiedział, że Syriusz jest niewinny, uwierzył mu podczas 3 roku Harrego. Co do tej władzy to mam wątpliwości, w 5 części wystarczyły poglądy niezgodne z tym co twierdził Knot, żeby pozbawić go wszystkich przywilejów.
sober
Co do władzy Dumbledore'a- akcja 5 części była po powrocie Voldemorta, który widział tylko Harry (i zmarły Diggory). Uwierzył mu między innymi Dumbledore. Ludzie nie chcieli powrotu wojny, więc woleli uwierzyć w to, że Harry jest kłamcą, a Dumbledore już się zestarzał. Do tego, Voldemort miał szpiegów w ministerstwie, które rządziło Prorokiem Codziennym, więc nie ma wątpliwości, czemu Dumbledore utracił szacunek. A Knot pod koniec swojej kadencji nie był zbyt stabilny psychicznie. @zla tego nie wiedziałam, nie znam serii na pamięć, ale to były luźne myśli :)
GALANNONIM
@sober
Co do miłości Severusa do Lily i drugiej szansy dla Snape'a...
Myślę, że Dumbledore potrafił rozpoznać prawdziwą skruchę S.S., gdy ten błagał go o ochronę dla Potter'ów:
– Więc ukryj ich gdzieś. Ukryj ją… Ich wszystkich. W jakimś… bezpiecznym miejscu. Błagam.
– A co mi dasz w zamian, Severusie?
– W zamian? – Snape wytrzeszczył oczy na Dumbldore'a, a Harry spodziewał się, że zaprotestuje, ale po długiej chwili powiedział:
– Wszystko.
Tona Riddle nie wyrzucono, choć dyrektor dobrze wiedział co odwala z ziomkami ze Slytherinu, więc co takiego ty przeskrobałaś?!
mamyczas
*Toma, poza tym dyrektorem był wtedy jeszcze Armando Dippet, poprzednik Dumbledore'a, który nie wiedział o wyczynach Riddle'a, wzorowego prefekta i ucznia ;)
AdaWitch
Tak, Toma, literówka, tragedyja.
Dippet nie mógł być ślepy, Riddle jawnie formował wraz z przyjaciółmi antymugolskie ugrupowanie.
JoffreyKingforever
Zapewne złożyła pirszorocznych w ofierze.
mamyczas
To nie jest jak to ujęłaś "tragedyja", ale dla mnie wysłanie komentarza z dość wyraźną literówką, oznacza, że nie czytało się tego, co się wysyła, a to brak szacunku dla czytającego. Poza tym Dumbledore sam podkreślał w jednej z części, że wszyscy profesorowie go uwielbiali, a on sam był wyjątkowo zdolny i czarujący i jedynie on znając jego przeszłość nigdy do końca mu nie ufał. Tak więc nikt nie podejrzewał tego biednego, ale bardzo inteligentnego i czarującego chłopca.
AdaWitch
Och, skoro mówisz o błędach, to co oznacza ten przecinek:
,,(...) ale dla mnie wysłanie komentarza z dość wyraźną literówką, oznacza(...)"? NIE MASZ SZACUNKU DO CZYTAJĄCYCH?! WSTYDŹ SIĘ!
Co do nauczycieli, to Slughorn się przyznał, że obawiał się nieco Riddla, zwłaszcza po pytaniu o horkruksy.
mamyczas
Piszę z telefonu, musiała wkraść się niepotrzebna autokorekta, której faktycznie nie zauważyłem. Przepraszam, nie chciałem cię urazić swoim komentarzem, i sam gotów jestem posypać głowę popiołem :) Slughorn faktycznie podejrzewał Riddle'a po pytaniu o horkruksy, ale zadanie pytania o horkruksy, a podejrzenie np. o otwarcie Komnaty Tajemnic czy kierowanie grupą Śmierciożerców to jednak trochę inny kaliber, a w końcu chłopak dalej był prefektem szkoły i wzorem ucznia, a Slughorn chyba się jednak aż tak go nie obawiał, bo nie próbował podjąć żadnych działań, mimo faktu, iż był dosyć uzdolnionym czarodziejem.
bigbadaboom
@mamyczas a czym różni się wyraźna literówka od niewyraźnej?
AdaWitch
Ja również piszę z telefonu i nie zauważyłam literówki. Zatem nie osądzaj innych i nie mów o braku szacunku, podczas gdy sam nie czytasz dokładnie swoich własnych wypowiedzi.
A Slughorn nie zrobił nic, bo to zwykła dupa wołowa, że tak wulgarnie powiem. Jego postać została dosadnie przedstawiona jako tchórz, nie dziwota, że siedział cicho.
Genji
W pełni się zgadzam z @mamyczas. Slughorn był osobą o charakterze kolekcjonera, dlatego właśnie założył Slug Club. Uwielbiał odnajdywać wśród swoich uczniów perełki, aby później rozwijać swoje znajomości i móc chwalić się nimi nie tylko przed innymi ludźmi, ale też przed samym sobą. Naturalną koleją rzeczy było jego wysokie zainteresowanie Tomem Riddle'm, który był geniuszem w dziedzinie umysłu, magii, osobą wysoce charyzmatyczną oraz posiadającą ponadprzeciętny urok osobisty. Horacy wiedział, że chłopak ma prawdopodobnie największy potencjał ze wszystkich dotychczasowych uczniów Hogwartu, dlatego też tym bardziej zachęcał go do nauki i pogłębiania swoich zainteresowań- kiedy więc ten spytał się o horkruksy, pojawił się niepokój, lecz nie była to jeszcze panika (bądź podejrzliwość). Oczywistym dla niego było to, że kierowała nim wyłącznie ciekawość oraz chęć zdobycia wiedzy- przecież magia nie ogranicza się jedynie do jej jasnej gałęzi! Inni nauczyciele mieli z nim kontakt przede wszystkim na lekcjach, co tym bardziej utwierdzało ich w przekonaniu o jego nieskazitelności.
mamyczas
@bigbadaboom w mojej opinii popełnienie błędu ortograficznego jest większym uchybieniem niż popełnienie błędu interpunkcyjnego, ale uważam, że nie ma o co się kłócić i zastanawiać, który błąd jest większy, a który mniejszy, bo ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, że mamy do czynienia z literówką.
Też parę razy obudziłam sie płacząc, nawet nie pamiętam co było w tych snach że aż tak na to zareagowałam XD
Lillianna
Ja raz w życiu popłakałam się przez sen i to tak, że po obudzeniu nie mogłam się długo uspokoić. Śniło mi się że olbrzym zabrał moją ulubioną książkę, a że jestem bardzo niska to nie mogłam mu w ogóle jej zabrać. Uspokoiłam się jak sobie przypomniałam tytuł tej książki i okazało się, że jednak w ogóle jej nie lubię :D
No to musiałaś coś dobrze odj*bać xD Harry wpierd*lił się samochodem w wijącą wierzbę a nadal chodził do szkoły xd
Wierzba była bijąca a nie wijąca ;P
Tylko wiecie, to był chłopiec, który przeżył i miał trochę specjalne względy... Na zasadzie: oj, slytheryn miał więcej punktów, dajmy mu i jego ziomkom milion punktów, żeby wygrali.
Potterhead z Anonimowych, wy też uważacie, że Dumbledore nie był wcale taką zabawną postacią kochanego starca? Przecież dobrze wiedział, że to nie Syriusz zdradził Lily i Jamesa a mimo wszystko pozwolił mu na spędzenia 12 LAT w Azkabanie. Był przecież w Wizengamocie i czasem miał większą władzę od samego Ministra Magii. Ale pałającemu niezdrową miłością do Lily Severusowi dał drugą szansę od tak. Tylko mnie to irytuje i smuci za jednym razem?
Sober Myślę, że Dumbledore nie miał pojęcia o tym, że Potterowie nagle zmienili swojego strażnika tajemnicy z Syriusza na Pettera.Uważam że wtedy na trzecim roku Harrego, w przeciwieństwie do ministra, uwierzył bandzie nastolatków i skazanemu na pozbawienie duszy niewinnemu czarodziejowi.
Z tego, co pamiętam (jeżeli się mylę, przepraszam), strażnikiem od początku był Peter, a skoro nie było wiadome, kto nim był, ludzie od razu myśleli o Syriuszu, najbliższym przyjacielu Jamesa. A po odegranej przez Petera scenie, gdy rzekomo umarł, ludzie, niestety, już go osądzili i Syriusz trafił za kratki. Komu uwierzą? Zmarłemu czy mordercy, nie dość, że swoich przyjaciół to jeszcze niewinnych ludzi?
Rowling zostawiła sporo niedomówień.
@sober
Chyba było powiedziane, że Dubledore nie wiedział, że Syriusz jest niewinny, uwierzył mu podczas 3 roku Harrego. Co do tej władzy to mam wątpliwości, w 5 części wystarczyły poglądy niezgodne z tym co twierdził Knot, żeby pozbawić go wszystkich przywilejów.
Co do władzy Dumbledore'a- akcja 5 części była po powrocie Voldemorta, który widział tylko Harry (i zmarły Diggory). Uwierzył mu między innymi Dumbledore. Ludzie nie chcieli powrotu wojny, więc woleli uwierzyć w to, że Harry jest kłamcą, a Dumbledore już się zestarzał. Do tego, Voldemort miał szpiegów w ministerstwie, które rządziło Prorokiem Codziennym, więc nie ma wątpliwości, czemu Dumbledore utracił szacunek. A Knot pod koniec swojej kadencji nie był zbyt stabilny psychicznie. @zla tego nie wiedziałam, nie znam serii na pamięć, ale to były luźne myśli :)
@sober
Co do miłości Severusa do Lily i drugiej szansy dla Snape'a...
Myślę, że Dumbledore potrafił rozpoznać prawdziwą skruchę S.S., gdy ten błagał go o ochronę dla Potter'ów:
– Więc ukryj ich gdzieś. Ukryj ją… Ich wszystkich. W jakimś… bezpiecznym miejscu. Błagam.
– A co mi dasz w zamian, Severusie?
– W zamian? – Snape wytrzeszczył oczy na Dumbldore'a, a Harry spodziewał się, że zaprotestuje, ale po długiej chwili powiedział:
– Wszystko.
,, a teraz ja idę spać, zanim tu wszyscy przez was zginiemy lub co grosza nas wyleją" Hermiona
Tona Riddle nie wyrzucono, choć dyrektor dobrze wiedział co odwala z ziomkami ze Slytherinu, więc co takiego ty przeskrobałaś?!
*Toma, poza tym dyrektorem był wtedy jeszcze Armando Dippet, poprzednik Dumbledore'a, który nie wiedział o wyczynach Riddle'a, wzorowego prefekta i ucznia ;)
Tak, Toma, literówka, tragedyja.
Dippet nie mógł być ślepy, Riddle jawnie formował wraz z przyjaciółmi antymugolskie ugrupowanie.
Zapewne złożyła pirszorocznych w ofierze.
To nie jest jak to ujęłaś "tragedyja", ale dla mnie wysłanie komentarza z dość wyraźną literówką, oznacza, że nie czytało się tego, co się wysyła, a to brak szacunku dla czytającego. Poza tym Dumbledore sam podkreślał w jednej z części, że wszyscy profesorowie go uwielbiali, a on sam był wyjątkowo zdolny i czarujący i jedynie on znając jego przeszłość nigdy do końca mu nie ufał. Tak więc nikt nie podejrzewał tego biednego, ale bardzo inteligentnego i czarującego chłopca.
Och, skoro mówisz o błędach, to co oznacza ten przecinek:
,,(...) ale dla mnie wysłanie komentarza z dość wyraźną literówką, oznacza(...)"? NIE MASZ SZACUNKU DO CZYTAJĄCYCH?! WSTYDŹ SIĘ!
Co do nauczycieli, to Slughorn się przyznał, że obawiał się nieco Riddla, zwłaszcza po pytaniu o horkruksy.
Piszę z telefonu, musiała wkraść się niepotrzebna autokorekta, której faktycznie nie zauważyłem. Przepraszam, nie chciałem cię urazić swoim komentarzem, i sam gotów jestem posypać głowę popiołem :) Slughorn faktycznie podejrzewał Riddle'a po pytaniu o horkruksy, ale zadanie pytania o horkruksy, a podejrzenie np. o otwarcie Komnaty Tajemnic czy kierowanie grupą Śmierciożerców to jednak trochę inny kaliber, a w końcu chłopak dalej był prefektem szkoły i wzorem ucznia, a Slughorn chyba się jednak aż tak go nie obawiał, bo nie próbował podjąć żadnych działań, mimo faktu, iż był dosyć uzdolnionym czarodziejem.
@mamyczas a czym różni się wyraźna literówka od niewyraźnej?
Ja również piszę z telefonu i nie zauważyłam literówki. Zatem nie osądzaj innych i nie mów o braku szacunku, podczas gdy sam nie czytasz dokładnie swoich własnych wypowiedzi.
A Slughorn nie zrobił nic, bo to zwykła dupa wołowa, że tak wulgarnie powiem. Jego postać została dosadnie przedstawiona jako tchórz, nie dziwota, że siedział cicho.
W pełni się zgadzam z @mamyczas. Slughorn był osobą o charakterze kolekcjonera, dlatego właśnie założył Slug Club. Uwielbiał odnajdywać wśród swoich uczniów perełki, aby później rozwijać swoje znajomości i móc chwalić się nimi nie tylko przed innymi ludźmi, ale też przed samym sobą. Naturalną koleją rzeczy było jego wysokie zainteresowanie Tomem Riddle'm, który był geniuszem w dziedzinie umysłu, magii, osobą wysoce charyzmatyczną oraz posiadającą ponadprzeciętny urok osobisty. Horacy wiedział, że chłopak ma prawdopodobnie największy potencjał ze wszystkich dotychczasowych uczniów Hogwartu, dlatego też tym bardziej zachęcał go do nauki i pogłębiania swoich zainteresowań- kiedy więc ten spytał się o horkruksy, pojawił się niepokój, lecz nie była to jeszcze panika (bądź podejrzliwość). Oczywistym dla niego było to, że kierowała nim wyłącznie ciekawość oraz chęć zdobycia wiedzy- przecież magia nie ogranicza się jedynie do jej jasnej gałęzi! Inni nauczyciele mieli z nim kontakt przede wszystkim na lekcjach, co tym bardziej utwierdzało ich w przekonaniu o jego nieskazitelności.
@bigbadaboom w mojej opinii popełnienie błędu ortograficznego jest większym uchybieniem niż popełnienie błędu interpunkcyjnego, ale uważam, że nie ma o co się kłócić i zastanawiać, który błąd jest większy, a który mniejszy, bo ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, że mamy do czynienia z literówką.
Też parę razy obudziłam sie płacząc, nawet nie pamiętam co było w tych snach że aż tak na to zareagowałam XD
Ja raz w życiu popłakałam się przez sen i to tak, że po obudzeniu nie mogłam się długo uspokoić. Śniło mi się że olbrzym zabrał moją ulubioną książkę, a że jestem bardzo niska to nie mogłam mu w ogóle jej zabrać. Uspokoiłam się jak sobie przypomniałam tytuł tej książki i okazało się, że jednak w ogóle jej nie lubię :D
Nie martw się, przecież nawet Newt Scamander wyleciał.
No kurde... ja też bym się popłakała!
Ciesz się, że przez moment tam byłaś, bo ja nadal czekam na wiadomość od sowy :/
Ja płakałam na własnym pogrzebie, w trumnie :)
Też bym płakała
No kurde... ja też bym się popłakała!