#7lFSz
W drodze do centrum dowiedziałem się że jedziemy na tzw "Aleje Wpierdolu".
Będąc na miejscu, poprosiła mnie, abym poczekał na zewnątrz, czterech dresów bawiło się bejsbolem, jakiś tam pił browarka, na moje wielkie szczęście nikt się mną nie zainteresował. Brakowało mi chyba wrażeń po 30-minutowej nieobecności mamy, więc postanowiłem wyjść z podwórka na papierosa. Po chwili odbiło mi się to czkawką, ponieważ trzech koleżków pofatygowało się, aby zapytać, czy wszystko ze mną w porządku. Niewiele myśląc zacząłem spieprzać w podwórko, a oni za mną.
Z początku myślałem o klatce z uchylonymi drzwiami, licząc, że uda mi się przeżyć, jednak dres od browarka krzyknął w moją stronę: zatrzymaj się. Posłuchałem. Spoglądając na ziemię, stałem na linii wymalowanej kredą, za mną jedni, przede mną kolejni. Miałem zacząć odmawiać paciorek, ale panowie zajęli się sobą. Zamknąłem się w samochodzie czekając na mamę, długo czekać nie musiałem, wyszła z klatki, zorientowana co się dzieje, wystartowała w ich stronę, przywaliła jednemu, drugiemu torebką i zaczyna ich opieprzać "Zobaczysz, powiem ojcu, dostanie ci się dopiero!", każdego znając z imienia, wyzwała i postraszyła.
Wyobraźcie sobie kobietę 1,5 m wzrostu, szczupła, max 50 kg wagi, a 7 dresów pod ścianą, prawie zapłakani "Niech pani nie mówi mamie...".
Widać to nie były nasze Anonimowe dresy.
Anonimowe dresy są kulturalne
To były pseudodresy :D
To były Dresy Pospolite :D a reakcja mamy genialna!!! :D
Ale mama typowa ;)
Połowy nie ogarnaim w tym opowiadaniu, ale naszych anonimowych dresow wolę o wiele bardziej :D
tu tam tego
Przepraszam ale nie rozumiem twojego przerażenia. Może za dużo anonimowych :D
Twoja mam to taka "strażniczka Teksasu". 😂😉
Brzmi jak mało dopracowana, wymyślona historyjka
trochę trudno się czyta, ale ogólnie spoko :D
szacun dla mamy :p
Dopiero pod koniec załapałam o co chodzi. Początek bardzo chaotyczny
Po pierwsze jest to tak tragicznie napisane, że szkoda gadać, po drugie, masz niezłą wyobraźnię i nieźle koloryzujesz
Nie zagaduj go. I tak nie poruchasz 😂
Zostało Ci chyba farbek do pisanek, bo ta historia wydaje się być dobrze podkoloryzowana
Brzmi jak z jakiegoś filmu Xd