#64odq
Piszę o tym, bo nie mogę zrozumieć podejścia ludzi do tego tematu.
Gdy ktoś się o tym dowiaduje (nigdy nie mówię tego sam z siebie, wychodzi w trakcie rozmowy), na siłę chce mi wcisnąć kobietę do łóżka. Nigdy nie udało mi się doprowadzić do sytuacji intymnej z kobietą, ale jakoś nie czułem się z tego powodu gorszy czy wybrakowany. Twierdziłem, że skoro nie wyszło, to nie ma się co tym przejmować, wyjdzie prędzej czy później.
Dziwi i denerwuje mnie zarazem to, że w naszym społeczeństwie ludzie "wiedzą lepiej" od ciebie co jest dla ciebie dobre, czego chcesz od życia.
A ja naprawdę nie mam zamiaru robić czegoś wbrew sobie, żeby zadowolić innych. Niektórzy wręcz uważają, że "tylko chcą mi pomóc", a najlepiej mi pomogą, jeśli przestaną wtykać nos w nie swoje sprawy.
Czy to naprawdę jest aż tak dziwne?
Rozumiem Cie, nie jesteś sam.
Ja wczoraj przestałem być 25-letnim prawiczkiem, teraz mam 26 lat :(
Kocham Cie 😻
Jak wczoraj? A żona?
Nie martw się, znajdziesz kogoś.
@zieleaniele czasem wystarczy porządnie przekopać trawnik i się znajdzie ;)
Waniliowabeza nikt mu nie dał, skończył urodziny.
Przesyłam spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe 🤗
26 lat fajny wiek 👍
Pozdrawiam ciasteczkową Panią ;)
Nie rozumiem jak „w trakcie rozmowy” wychodzą takie rzeczy. Czy tylko ja nie opowiadam nowo poznanym ludziom o tym czy się bzykam, z kim i jak często?
Wychodzi w trakcie rozmowy, w sensie że nie umiem kłamać i ściemniać i widać to po mnie. Jak z kimś rozmawiam i opowiadam o swoich "podbojach" (bo np. w towarzystwie wyjdzie taki temat), to robię się czerwony i uciekam oczami i od tematu.
Ale co to za rozmowa? Żeby z kimś gadać o sexie to chyba nie z takim poznanym 5min wcześniej. I co ma do tego szczerość? Ktoś mówi, że lubi "dobry seks" a Ty wyskakujesz z tekstem, że jesteś prawiczkiem???
Uwierz ze czasem wychodzi. Nikt tu nie napisał ze się chwali nowo poznanym ludziom, nie bądź taka madra i ponad to. A temat rozumiem, bo ja mam 33 lata, i to samo co autor. Identycznie, bo też się nie czuje wybrakowana, i tylko inni maja z tym problem. A tez nie jestem zwolenniczka gadania seksie, ale pracuje w babińcu i często się pojawiaja takie tematy.
@Heremis ludziom nie dogodzisz
Gdybyś zmieniał partnerki jak rękawiczki ,próbowali by Ci wcisnąć "żonę "
Miałbyś dziewczynę ?
Zawsze by się znalazł ktoś kto by próbował Was namówić na ślub
I tak dalej ,i tak dalej...
Jedyna rada -olewaj :)
Pozdrawiam
Ananan, nigdy nie poruszałam w pracy tematu seksu. Po co o tym gadać?
Wiesz, jeśli w ogóle wchodzicie na ten temat, to raczej przekraczacie granicę poufałości i ludzie czują, że "łóżkowe" rady są jak najbardziej na miejscu... Mam kilku znajomych, ktorzy nigdy nie byli w zwiazku, a jednak nigdy nie rozmawiamy o ich życiu seksualnym, a więc i nikt nie próbuje wciskać im dziewczyn do łóżka...
Mam dla Ciebie złe wiadomości. Mało prawdopodobne jest, że samo z siebie "wyjdzie" . Seks i flirt to umiejętności, których, o niespodzianko, człowiek się uczy. Im dłużej pozostajesz bez praktyki w nich, tym trudniej będzie Ci zacząć. No, chyba, że nie spędza Ci to snu z powiek, to jest to po prostu Twój wybór. Generalnie jednak, by "wyszło" zwykle należy się postarać.
To twoja prywatna sprawa. Nie musisz rozmawiać ze wszystkimi na ten temat, jeśli to stanowi problem. A jeśli ktoś zapyta, to nie musisz odpowiadać.
Nie musisz się nikomu tłumaczyć ze swoich decyzji. Zignoruj "dobre rady" i żyj tak, jak sam tego chcesz.
Uważam, że jeżeli seks nie jest Ci potrzebny do szczęścia, lub jego brak wynika z Twojej decyzji to nie ma problemu. Ludzie chcą Ci pomóc bo rzadko się zdarza, by ktoś wybrał celibat tak po prostu. To Twoja sprawa czy uprawiasz seks czy nie i nikt nie powinien Cię za to rozliczać, jeśli nie robisz nikomu krzywdy. Rozwala mnie, że często ludzie uważają, że im wcześniej pozbędą się cnoty lub im więcej panienek 'zaliczą' tym lepiej, jakby to stanowiło o wartości człowieka, i że wciskają takie banialuki innym.
Z biegiem czasu człowiek kapcieje więc z wiekiem będzie ci po prostu trudniej doprowadzić do odpowiedniej sytuacji. Z innej strony latka lecą, a tylko wybrani starzeją się jak wino.
Sokoli, a masz te dane z rejestru danych z dupy czy jak? To że żadna cię nie chce nie oznacza, że od razu leci na starych. Zresztą, skoro teraz odstraszasz, to później nie będzie lepiej.
sokoli pewnie dlatego, że pod innym wyznaniem napisałeś że jesteś sam :)
sokoli przykro mi, że cię to dotknęło. strasznego może nie ale stereotypowego i to pewnie niektórych dotknęło. Nie wiem jak z resztą ludzi, jakbys mi powiedział że mężczyznom podobają się młodsze laski to bym się z tym zgodziła xd
A guzik prawda bo mnie zawsze pociągały starsze ode mnie kobiety :)
Jakoś lepiej się z nimi dogadywałem. No i w ars amandi są niezastąpione, małolatki ich nigdy nie prześcigną w tym temacie ;)
Hmm czym różni się 50 letni aktor, z zapleczem stylistów, włosami bez śladu siwizny, wyrzeźbiony, elokwentny, zawsze uśmiechnięty od 50 letniego sąsiada bez włosów, z brzuszkiem piwnym, który ledwo odpowiada na dzień dobry hmm...
Niczym. Obaj tak samo żyją, potrzebując tego samego jedzenia do tego samego wypróżnienia. I tego samego tlenu do oddychania.
Z tą różnicą, że czasem taki łysy dziad koło pięćdziesiątki potrafi mieć lepsze i bardziej dojrzałe spojrzenie na świat i ludzi od przystojnego szpakowatego gościa który widzi jedynie grubość swego portfela. I piękne rude wampy uczepione jego boku.
A może ten szpakowaty gość przez całe życie dążył do tego by ze swojego majątku pomagać innym 🤷 ? Takim nieudacznikom koło poęćdziesiątki którzy jedzą darmową zupę z jego dotacji ?
Ile dróg tyle możliwości.
Ehh, juz tyle bylo wyznan: "Mam 25 lat i jestem prawiczkiem.", "Mam 30 lat i jestem dziewica." Nie, nie jest to dziwne. Jest to twoja prywatna sprawa, ktora absolutnie nie musi wyjsc w rozmowie z kazdym. Jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie, zeby podczas zwyczajnej rozmowy z kims, ta osoba spytala mnie, czy uprawialam juz seks.
Nikogo nie obchodzi, czy juz z kims spales, czy nie. Skoro czujesz sie z tym dobrze i czekasz na odpowiednia dziewczyne to super.
Jesli chcesz, zeby ludzie przestali wtykac nos w nie swoje sprawy, to przestac rozpowiadac, ze jestem prawiczkiem. Problem solved.
Jak - wychodzi w trakcie rozmowy? Często prowadzisz konwersacje na ten temat z innymi ludźmi, że to aż taki problem? Czy może Twoi znajomi to jakieś kółeczko smalców alfa, gdzie robisz za przegrywa?
Prawdziwego samca alfa nie obchodzi czy któryś z jego znajomych jest prawiczkiem.
Zwykłe lamusy z kolei potrafią się tym podbudować ;)
Pewnie dlatego „smalcy”.